Facebook Google+ Twitter

Włochy - Austria, czyli powrót mistrzowskiej drużyny

Włosi czekają na jutrzejszy mecz ich reprezentacji z Austrią w Nicei. Po dwóch latach przerwy do pracy z zespołem narodowym wraca Marcello Lippi. Szkoleniowiec, pod wodzą którego, Squadra Azzurra zdobyła mistrzostwo świata.

Posadę selekcjonera włoskiej kadry po niemieckim mundialu objął Roberto Donadoni. Następca Lippiego miał jednak od początku pod górkę. Nie dość, że musiał wyzwolić u świeżo upieczonych mistrzów świata głód zwycięstwa, to na domiar złego nieprzychylne były mu media. Czarę goryczy przelało nieudane Euro 2008 i Donadoni rozstał się z reprezentacją. Jego miejsce zajął, kandydat niemal wszystkich, od kibiców po dziennikarzy, Marcello Lippi. Były szkoleniowiec Juventusu i Interu, wszedł drugi raz do tej samej rzeki...

"Grande Marcello" ma znowu zaprowadzić Italię na szczyt / Fot. commons.wikimedia.com
Pierwszym sprawdzianem dla Włochów ma być dzisiejsze starcie z Austrią. Rywal niezbyt wymagający, ale odpowiedni na tym etapie budowy drużyny. Powołania Lippiego nie są wielką rewolucją, mimo, że sam zapowiadał odmłodzenie kadry. Można się jednak spodziewać, że młodzi będą do kadry wprowadzani z czasem, przede wszystkim ze względu na to, że obecnie muszą odpocząć po Igrzyskach Olimpijskich.

W tej sytuacji selekcjoner Italii postawił w większości na tych, którym zawdzięcza największy sukces w swojej trenerskiej karierze - zdobycie Pucharu Świata. Brakuje Luci Toniego (kontuzja) i Antonio Cassano, wciąż nie cieszącego sie zaufaniem szkoleniowca. Cassano musi pracować nad temperamentem jeśli chce grać w drużynie narodowej. / Fot. commons.wikimedia.comSą za to Alberto Gilardino i Antonio Di Natale. Na tego pierwszego świetnie podziałał powrót do Fiorentiny - Czuję się świetnie i chcę odgrywać kluczową rolę w tej drużynie - zapowiada. Razem z Di Natale mają tworzyć w środowym meczu linię ataku, a te dwójkę wspierać ma dodatkowo Alessandro Del Piero. Choć ostatnio kapitan Juventusu imponuje formą, to wielu sceptyków zarzuca Lippiemu, że wciąż na niego stawia. Trudno oczekiwać, by "Pinturicchio" w 2010 roku na mundialu w RPA
(będzie miał już 36 lat) był w stanie grać jeszcze na międzynarodowym poziomie. Czy jutro znów zamknie usta krytykom ?

Włosi ubolewają jedynie nad tym, że kontuzji kolana doznał ich najzdolniejszy obrońca - Giorgio Chiellini, a problemy zdrowotne ma pomocnik Mauro Camoranesi. Z tego też względu nie zobaczą swojej narodowej drużyny w najmocniejszym zestawieniu. - Wraz z Lippimi wróciły do kadry
entuzjazm i determinacja, dzięki której byliśmy najlepsi 2 lata temu - zapewnia Del Piero. Włoscy kibice wierzą, że rzeczywiście zobaczą tamten "stary" wspaniały zespół i znowu będą dumni z narodowej reprezentacji.


źródło: www.goal.com







Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.