Włoskie więzienia są przeludnione i źle zorganizowane. Jeden z więźniów, Marokańczyk, na znak protestu zaszył sobie usta. Tym sposobem uzyskał deportację do własnego kraju.
Już w roku 2004 podniósł się alarm, że więzienia są przeludnione. Wówczas rząd włoski zarządził amnestię, wypuszczając na wolność wielu „niegroźnych” przestępców. Było to jednak rozwiązanie chwilowe, gdyż praktycznie wszyscy w dość szybkim tempie powrócili do cel.Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 39 | Miejscowość: Świnoujscie - Neapol | Kraj: Polska- Włochy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 29.08.2009 13:00
Nasi wytrzymują, ale Bóg raczy wiedziec, co sie w tych celach dzieje. Bo "wisielców" akurat problem ciasnoty nie dotyczy - siedzieli w pojdynkach.
We włoszech tez często słyszałam w wiadomosciach o "areszcie domowym" - zapewne własnie taki wprowadza nasze władze przy pomocy "bransoletek"
Autor usunął profil 29.08.2009 12:51
Aniu, piszesz: "Obecnie we włoskich więzieniach osadzonych jest 63 tysiące ludzi (z czego 20 tys. to obcokrajowcy), natomiast formalnie miejsc jest niespełna 42 tysiące. Co oznacza, że na każdego więźnia przypada 2,7 metrów kw. zamiast siedmiu przewidzianych. Stąd też w ostatnich miesiącach w licznych więzieniach wybuchają bunty i zamieszki." Sytuacja podobna do tej, którą mamy w naszym kraju, dlatego więźniowie o małych wyrokach będą karę odbywali w domu z takimi elektronicznymi "obrożami", które będą sygnalizowały centrali - każdą próbę oddalenia się więźnia. Marr
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)