Facebook Google+ Twitter

Włochy - kraina strajków

Współautorzy: Kamil Jakubczak

W ubiegłym tygodniu "New York Times" określił włoską społeczność jako najbardziej nieszczęśliwą, zdesperowaną i skłonną do depresji. Włoska opinia publiczna bardzo oburzyła się tym faktem. Włosi poczuli się urażeni, jednak nie zdają sobie sprawy, że określenie amerykańskiej gazety jest wynikiem ich „normalności”, czyli zamiłowania do strajków.

A może Ty chcesz dołączyć do strajkujących? / Fot. screen ze strony http://www.commissionegaranziasciopero.it/Niespełna tydzień temu zakończył się strajk pracowników włoskiego sektora transportowego. 12 grudnia, w dniu podpisania porozumienia rządu ze związkami zawodowymi cały kraj odetchnął z ulgą. Zakończył się jeden z największych kryzysów gospodarczych w historii kraju.

Odkąd mieszkam we Włoszech (już dobre 16 lat) widzę, że strajki są tutaj codziennością. Nawet placówki oświatowe rozpoczynają rok szkolny od tygodniowych przestojów. Włochy, dawniej centralny ośrodek rozwijającej się cywilizacji, dziś - można śmiało powiedzieć - kolebka strajków i walki związków zawodowych w obronie ciemiężonego ludu.

Wchodząc na stronę Komisji Gwarantującej Wypełnianie Prawa do Strajku Publicznych Instytucji i zapoznając się ze spisem strajków w roku 2007, można dostać prawdziwego oczopląsu. Wszystko dlatego, że dane wskazują na przeprowadzonych w tym czasie ponad 1600 strajków. (Po skopiowaniu treści i wklejeniu jej do popularnego edytora tekstowego, okazało się, że całościowy raport zajmuje, bagatela, 850 stron maszynopisu.

Analizę danych skończyłam 16 grudnia, ale już zapowiadane są kolejne strajki. 24 i 27 grudnia Poczta Włoska przestanie funkcjonować. W pracy nie zjawią się pracownicy urzędów pocztowych, nie wspominając już o listonoszach. Nasze przesyłki i kartki świąteczne, wraz z nimi, zablokowane zostaną na przymusowym parkingu - poczcie. Wszystko wskazuje na to, że jest to wyłącznie zabieg zmierzający do wydłużenia świątecznego urlopu.

Rok 2008 rozpocznie się w równie spektakularnym stylu. Już na 7 stycznia przewidziany jest ogólnokrajowy strajk pilotów Alitalia, drugiego dnia Eurofly, zaś 11 na ulice nie wyjadą środki komunikacji publicznej.

Italia zamknie rok kilkoma ogólnokrajowymi strajkami. Już na 21 grudnia planowany jest strajk handlowców, który potrwa dwa dni. W ten sam dzień zastrajkują też aptekarze, elektrycy i pracownicy call center Telekomu. Również Wind (włoska sieć telefonii komórkowej) tego dnia nie będzie funkcjonować normalnie. Włosi będą mieli problem, by skontaktować się z działem obsługi klienta. To wszystko sprawia, że nadchodzące święta mogą nie być najszczęśliwsze dla mieszkańców Italii.

Gdyby tego było mało, do strajków dołączą również firmy pogrzebowe, które już trzy razy odwoływały ustalone przez siebie terminy protestów.

Prawie każde ogłoszenie strajku uzasadniane jest nie przedłużeniem kontraktu. Jak podają statystyki, we Włoszech żyje ponad 6 mln osób z nieodnowionymi kontraktami, ci pracownicy zatrudniani są na starych warunkach finansowych.

Czy "New York Times" miał rację? Myślę, że odpowiedź jest zbędna. Warto jednak zwrócić uwagę, że jedyną "porządną" firmą we Włoszech jest mafia... jak dotąd nie wpisano jej na listę strajkujących sektorów gospodarki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Właśnie ciekawe, że w tym klimacie jest wyższy wskaźnik depresji niż u nas, gdzie obecnie pogoda zniechęca do wszystkiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

własnie;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

i do tego mają taki przyjemny klimat, nie to co my :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

w głowach im sie przewraca i tyle;>
pożyliby w polskim wilczym kapitalizmie, to by docenili, jak im fajnie:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strajkowe Eldorado :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.