Pozycja materiału w rankingach:
W północnej części Włoch pojawiły się rasistowskie ulotki, które zawiadamiają o otwarciu "sezonu polowań" na imigrantów spoza krajów Unii. "Radzi się by eliminować młode egzemplarze, bo tym sposobem szybciej wyginie dana rasa" - głosi ulotka...
„Regiony włoskie informują, że został otwarty sezon na polowanie na następującą dziczyznę imigracyjną: rumuni, albańczycy, kosowianie, talibowie, afgańczycy, cyganie i wszyscy inni spoza Unii. Od tego momentu zostaje zawieszone polowanie na komunistów, gdyż należą do gatunku na wyginięciu. Co do polowania - dozwolone jest w miejscach pobytu, czyli w dzielnicach robotniczych i centrach pomocy socjalnej. Ponieważ wyżej wymieniona dziczyzna ma łykowatą skórę jest dozwolone użycie następującej broni: strzelb różnego rodzaju ( najlepiej z gładką lufą) mieszczące od 5 pocisków, precyzyjne karabiny i pistolety dużego kalibru.Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 39 | Miejscowość: Świnoujscie - Neapol | Kraj: Polska- Włochy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 05.06.2008 23:24
Maćku, świetnie zdajesz sobie sprawę, że Urbanowicz podaje za mną, przynajmniej chronologicznie :) bo nie raz i nie dwa dokładnie to samo pisałem wcześniej.
Teraz nie będę obszernie odpowiadał, bo pora zbyt późna. Bezstronność to słowo-zaklęcie dziennikarstwa, czyste pustosłowie w każdym wypadku, nie ma sensu na to się oglądać. Wręcz przeciwnie, DO może, a czasem nawet powinien być stronniczy - brać stronę słabszych, poszkodowanych, zagrożonych, pomijanych, a jeśli trzeba - powodować u czytelników emocje, które mogą przyczynić się do walki o Sprawę, o którą DO walczy. Tą sprawą nie jest, moim zdaniem, zwykle rzetelność i takie tam, tylko coś, co dotyczy jego samego, kilku osób, grupy, społeczności, może nawet narodu na którymś tam poziomie tej sztuki?
Nie musisz być bezstronny ani rzetelny, ale - pisz!
Może być na nowe hasło dla DO?
PS: co nie znaczy, że nie byłoby dobrze, gdyby DO mimo wszystko zdołał jakoś jeszcze być i bezstronny i rzetelny, i jeszcze w pracy lub szkole nie zawalać. Ale...
Adam Degler 05.06.2008 21:15
Następnym razem najpierw spytam się Ciebie drogą mailową, czy jestem upoważniony do krytykowania ;)
Autor usunął profil 05.06.2008 21:02
Hehe... Ja sie nie miotam :) Nie znam definicji DO i nie mam zamiaru jej sobie ustawiac do wlasnych potrzeb... :) Ok, jesli Urbanowicz i Degler (i czesc publicystow) jest tego zdania, prosze bardzo... Nie upowaznia to jednak Urbanowicza, czesci publicystow, a przede wszystkim Deglera (!) do krytykowania artykulu, ktory, wedlug jednej z wielu teorii, nie podchodzi pod artykul obywatelski... Chyba, ze uwazasz, ze teoria, z ktora sie zgadzasz, jest ta jedyna sluszna... Wtedy moge Cie zrozumiec, jednak musze pozalowac...
Tak na marginesie: Urbanowicz i "czesc publicystow" nie wstawiloby minusa pod tym tekstem. Zrobil to Degler...
Adam Degler 05.06.2008 19:19
Adamie, strasznie się miotasz... Po co? Dałem minusa, uzasadniłem i podałem definicję DO, którą podziela część publicystów, np. Urbanowicz: "Urbanowicz: "Dziennikarz spoleczny to ktoś, kto działa na rzecz społeczności, i potem relacjonuje swoje działania. Takich materiałów jest w portalach obywatelskich może promil..." (link
Marek Bonarski 05.06.2008 18:40
Definicja Adama nie pasuje do ludzi w tym portalu :) Więc, albo w naszym serwisie nie ma praktycznie DO, albo definicja jest oderwana od rzeczywistości...
Autor usunął profil 05.06.2008 18:36
Rozumiem... Wobec tego, wedlug Ciebie, autorka nie bierze aktywnego udzialu w zyciu spolecznosci i nie potrafi (braku udzialu) opisac... Adam.... daj juz spokoj :) Nie zmuszaj mnie do uzycia ciezszej artylerii :)
Adam Degler 05.06.2008 18:26
Adamie, to że we współczesnych czasach już (chyba niemal) każdy zna alfabet w Polsce i potrafi napisać kilka zdań, czy stron, nie znaczy że każdy jest - dajmy na to - eseistą. Żeby być eseistą, trzeba umieć pisać eseje. Podobnie z DO - trzeba aktywnie brać udział w życiu społeczności i umieć to opisać. Pozdrawiam!
Autor usunął profil 05.06.2008 18:10
Miotasz sie, Adam... Wedlug Twojej definicji niewielu z nas jest godnych miana dziennikarza obywatelskiego. Wybacz mi, ale ciesze sie, ze Twoje przekonanie nie uroslo do rangi definicji. Wedlug niego, wiekszosc z nas nie moglaby tu pisac. :)
To, co uwazasz za regule, jest zaledwie niewielka czescia bardzo zlozonej calosci. Moze sie kiedys o tym przekonasz...
Adam Degler 05.06.2008 17:24
Adamie, bardzo proszę: opisywanie własnych działań obywaleskich lub inicjatyw obywatelskich podejmowanych przez inne osoby oraz inicjowanie takich działań za pomocą DO właśnie
Definicja jest jasna i wyraźna...
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)