Facebook Google+ Twitter

Włocławek. Skąd wziąć pieniądze na nową zaporę wodną?

Zapora na Wiśle we Włocławku jest w opłakanym stanie. Lada moment może tam dojść do katastrofy budowlanej, a w konsekwencji zalania miasta. Sytuację poprawi powstanie nowego wielofunkcyjnego stopnia wodnego. Jego budową chce zająć się Energa. Firma nie nie ma jednak pieniędzy na sfinansowanie całego przedsięwzięcia. Ponadto przeciwko budowie protestują ekolodzy.

Zapora we Włocławku / Fot. Leszek LubickiLicząca sobie już 40 lat zapora na Wiśle we Włocławku jest w opłakanym stanie. Jej stan techniczny pogarsza się z roku na rok. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w raporcie „Stan bezpieczeństwa budowli piętrzących wodę w Polsce” z czerwca 2004 r. stwierdził: „…wykonanie stałego piętrzenia w postaci budowy stopnia wodnego w Nieszawie jest nieuniknioną koniecznością w celu wyeliminowania realnego zagrożenia, które stwarza stopień wodny Włocławek”.

Spółka Energa jest właścicielem elektrowni we Włocławku. Dochody grupy nie są wystarczające do sfinansowania całego przedsięwzięcia. Budowa nowej zapory jest uzależniona od znalezienia inwestora uzupełniającego, któremu spółka oferuje udział w zyskach z wytwarzania energii elektrycznej z pomocą nowej tamy na Wiśle. - Jeśli Energa chce przystąpić do budowy musi w całości sfinansować inwestycje. Spółka powinna również spełnić wymagania zawarte w prawie polskim i europejskim, aby nie powtórzył się problem, jaki wystąpił przy budowie obwodnicy Augustowa - mówi Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. - Gdyby Energa chciała zbudować zaporę nie ma co liczyć na środki unijne, bo jest to inwestycja komercyjna. Nie dostanie też żadnych pieniędzy z budżetu - dodaje prof. Maciej Nowacki, minister środowiska.

Przed uzyskaniem zgody na budowę Energa musi uzyskać pozwolenie środowiskowe od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. A to możliwe jest jedynie po przedstawieniu raportu oddziaływania na środowisko. Konieczne jest również wariantowe przedstawienie możliwości realizacji projektu. - Harmonogram działań dołączony do oświadczenia spółki Energa nie jest ścisły. Nie ma w nim nic o raporcie oddziaływania na środowisko. Potrzebne będą bardziej szczegółowe ustalenia ze spółką - twierdzi Stanisław Gawłowski.

Według harmonogramu prace nad zaporą miałyby się zakończyć w 2016 r., jednak data ta jest uzależniona od szybkości znalezienia inwestorów.

Jakie będą losy zapory obok Włocławka, jeśli Energa nie spełni wymagań? Minister Nowacki uspokaja, że przygotowany jest drugi wariant finansowania przedsięwzięcia, przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Inwestycja ta ma kosztować 250 milionów złotych przeznaczonych na budowę zapory plus dodatkowe 600 milionów na regulację koryta Wisły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

belfegor
  • belfegor
  • 03.04.2012 01:10

dobrze powiedziane!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 14.03.2011 02:06

Z tego wszystkiego zapomniałem napisać o znikomych zdolnościach retencyjnych zbiornika (z czego nie każdy sobie zdaje sprawę, przygotowanie do fali powodziowej to obniżenie poziomu wody rzędu max pół metra) oraz przyczynie takiego stanu tamy, spowodowanego przez uniemożliwienie przepływu materiału z dna rzeki(akumulacja osadu + zamulanie) i wypłukiwaniu za tamą co z koleji prowadzi do obniżenia koryta i podmywania tamy oraz mostu Śmigłego, który to na szczęście już jest po remoncie, swego czasu było także głośno o wycieku z dna Wisły.
Ad. co do ryb-oczywiście istnieje przepławka dla ryb jednak jej skuteczność tak jak większości konstrukcji na innych zbiornikach jest znikoma. Przerzucaniem tarlaków przez tamę zajmuję się z tego co wiem Straż Rybacka, PZW we współpracy z rybakami.

Wszystko to generuje dodatkowe zbędne koszta oczwiście z naszej kieszeni.
Jeszcze o czymś zapomniałem...
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 14.03.2011 01:31

Czemu nie słychać w sprawie zapory opinii ekspertów?
W lokalnej prasie przez kilka lat z tego co sobie przypominam tylko raz widziałem konkretny artykuł-wywiad z naukowcami z bodajże PANu , reszta to narzekania mieszkańców, stronnicze teksty dziennikarzy, wypowiedzi polityków, ludzi z branży. Kiełbasa wyborcza i demagogia. Oczywiście jak to zwykle bywa każdy udaje specjalistę a opinia w sprawie jest jednostronna z argumentami typu 'ekolodzy bronią ptaszków' ,'opłacani ekoterroryści' (gdzie tu sens?) itp.
Do rzeczy:
- Zbiornik w Czorsztynie , którego główną funkcją była ochrona przed powodzią w 1997 roku pomógł obniżyć fale powodziową dla położonego niżej Nowego sącza... o 5 cm (sic!).
Na zb. włocławskim sezon zagrożenia trwa cały rok ;charakteryzuje się śryżogennością, czyli sprzyja tworzeniu się zatorów lodowych ( przypominam zime 1981) do tego wiry i prądy (co nie sprzyją sportom wodnym, żegludze itp a przypominam że rekreacja miała być jedną z funkcji zbiornika)
o wiosenno-letniej dawce adrenaliny nie wspominam ("fala powodziowa dotrze nocą do Włocławka")

- Ilość prądu uwzględniając koszty budowy spore (brak chętnych inwestorów to może tylko potwierdzać) a trzeba uwzględnić także koszty środowiska (uniemożliwienie lub znaczące utrudnienie rozmnażania się m.in. cennym rybom wędrownym np: łososiowi (obecnie jest indrukowany łosoś od północnych sąsiadów, nasz wyginął... zresztą tak samo jak jesiotr) certa, troć...
za to spowolniony nurt może co najwyżej sprzyjać... komarom i kwitnieniu, rozwijaniu się drobnoustrojów, zmianie właściwości fizykochemicznych.

Warto także przypomnieć o problemach mieszkańców Zawiśla. Skąd pomysł by budować się tóż za wałem? Istnieje w Polsce takie zjawisko budowy domów albo całych osiedli mieszkaniowych na terenach zalewowych (patrz np.Kozanów). Czy urzędnik musi myśleć za obywatela? Jeśli tak to weźmy przykład Niemiec u których odległość i wysokość ma której można budować jest jasno określona.

Złotą rybkę poprosiłbym by tamę zlikwidowała(po co utrzymywać przy życiu w stanie agonii jeśli nie spełnia żadnych konkretnych funkcji oprócz terroryzowania województwa? na jaki okres czasu rozwiąże problem druga tama? Ile milionów kosztują rocznie remonty?),dno z całej tablicy Mendelejewa oczyściła ,przywrócić do porządku plany zagospodarowania terenów , nie budowala wałów przy samym korycie i sworzyła poldery, jeśli ktoś koniecznie chce mieszkać przy Wiśle to nie ma sprawy ,ale niech domaga się potem pieniędzy nie od państwa (na jakiej podstawie?) a od ubezpieczyciela (o ile takowy podpisałby w ogóle umowę...).

Katastrofą to może być kolejna tama na Wiśle. Najłatwiej każdego przeciwnika budowy nazwać 'ekoterrorystą'.

Komentarz został ukrytyrozwiń

[+] Jeśli dobrze kojarzę, rząd dał ENERDZE termin do dzisiaj na jasną deklarację przystąpienia / nieprzystąpienia do projektu.
Każda decyzja ENERGI zostanie skrytykowana! Jeśli "padnie" zapora we Włocławku - skutki będą katastrofalne dla całego biegu Dolnej Wisły (w tym dla wszystkich firm chemicznych, których po drodze jest sporo). Z kolei nie tylko ekoterroryści będą się burzyć przciw nowemu projektowi, zlokalizowanemu zapewne w Nieszawie albo Ciechocinku... Świetnie, że Autorka śledzi ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.