Facebook Google+ Twitter

Włodzimierz Olewnik: policja ma na rękach krew mojego syna

Dzisiaj przed komisją śledczą ds. śmierci Krzysztofa Olewnika zeznawał jego ojciec. Uznał on winnym śmierci swojego syna cały aparat pństwowy. Niektóre soby wen pracujące wymienił z imienia i nazwiska.

Posłowie z komisji ds. śmierci Krzysztofa Olewnika / Fot. PAPPrzesłuchanie Włodzimierza Olewnika rozpoczęło się w południe. Najpierw ojciec przedstawił ponad półgodzinne oświadczenie, później posłowie rozpoczęli zadawać pytania.

W swoich zeznaniach Włodzimierz Olewnik określił polski system sprawiedliwości jako "chory". - Mam wyrzuty sumienia, że zaufałem policji i prokuraturze - mówił. Uważa też, że policjanci prowadzący sprawę, Remigiusz M., Henryk S., Maciej L. kilka dni po porwaniu jego syna wiedzieli kto się tego dopuścił, ale wiadomości te ukryli przed prokuraturą. Zeznając przed komisją zaznaczył też, że policjant Remigiusz M. jest splamiony krwią Krzysztofa.

Olewnik oskarżył też polityków z rządzącego wówczas SLD: Ryszarda Kalisza,
Zbigniewa Siemiątkowskiego, Andrzeja Brachmańskiego, Andrzeja Piłata i Jolantę Szymanek-Deresz. - Nikt z nich nie poniósł odpowiedzialności za bezczynność - mówił posłom ojciec Krzysztofa.

Sprawa Olewnika


Krzysztof Olewnik, syn przedsiębiorcy branży mięsnej został porwany w nocy z 26 na 27 października 2001 r. ze swojej willi w Świerczynku. Porywacze zażądali okupu w wysokości 300 tys. euro. Mimo przekazania pieniędzy, nie zwolnili zakładnika. 5 września 2003 Sławomir Kościuk i Robert Pazik zamordowali Krzysztofa Olewnika, po czym zakopali jego zwłoki. Obaj popełnili samobójstwo w więzieniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.