Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3887 miejsce

Włodzimierz Sedlak-niepokorny ksiądz czy wybitny naukowiec? Cz.1

17 lutego 1993 roku zmarł człowiek, który wywoływał "alergię" u niektórych duchownych, a u wielu naukowców gesty politowania. Kim był ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak?

Zdjęcie udostępnione drogą mailową przez panią Joannę Kalisz-Półtorak, która jest spadkobiercą praw ks.prof. Włodzimierza Sedlaka. / Fot. Joanna Kalisz-PółtorakWprowadzenie

Sedlaka można lubić bądź nie, ale nie można go lekceważyć. Zbyt dużo mądrych pytań postawił, na które dotąd nikt nie odpowiedział. On natomiast proponował swoje podejście do takich problemów, czasem wskazując wręcz na rewolucyjne rozwiązanie. Tyle tylko, że wielu osobom to nie zgadzało się z ich widzeniem świata.

Włodzimierz Sedlak przez całe swoje życie poszukiwał odpowiedzi na zasadnicze pytanie: jak to się stało, że istota wywodząca się ze świata zwierząt przekształciła się w człowieka? Jak doszło do "rozbłysku" świadomości, która stała się wyraźną granicą między zwierzęciem a istotą ludzką?

Trudno przedstawić w krótkim tekście bogaty dorobek nietuzinkowego człowieka, księdza i naukowca zarazem. Artykuł musiałem podzielić na trzy części ze względów technicznych. Natomiast tych Czytelników, którzy będą mieli niedosyt informacji w zakresie tematów przeze mnie poruszonych, odsyłam do czytania oryginalnych prac Włodzimierza Sedlaka.

Krótki życiorys

Urodził się 31 października 1911 roku w Sosnowcu w wielodzietnej rodzinie górniczej. Seminarium duchowne ukończył w Sandomierzu. W 1935 r. odrzucił propozycję studiów zagranicznych. Podczas okupacji przebywał w Siennie.
Studia na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym rozpoczął w 1946 r., na UMCS w Lublinie. Magisterium uzyskał z antropologii (1949) i pedagogiki (1950). Po uzyskaniu tytułu doktora (1951) nauk matematyczno-przyrodniczych czekał na jego zatwierdzenie aż do 1960 roku. Dopiero wtedy zatrudniono go na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jako adiunkta. W 1966 uzyskuje habilitację. Wkrótce po tym wydarzeniu powołano Katedrę Biologii Teoretycznej, którą kierował do 1982 roku, a przez następne 9 lat był jej kuratorem.

Tytuł profesora nadzwyczajnego otrzymał w 1974, a zwyczajnego w 1980. Był członkiem wielu towarzystw naukowych, promotorem 5 rozpraw doktorskich i około 50 prac magisterskich. Kilkakrotnie uhonorowany odznaczeniami państwowymi.
W Radomiu zamieszkał w 1952 roku, gdzie przebywał do końca życia. Interesowały go badania z pogranicza wielu dyscyplin naukowych.
Jako pierwszy w świecie zaczął mówić o "krzemowych początkach życia", ale najważniejszym jego osiągnięciem była bioelektronika oraz elektromagnetyczna teoria życia. (Źródło: M.Wnuk, J.Zon "Ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak")

Jakim był człowiekiem?

Ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak, był patriotą z krwi i kości. Całe jego życie jest tego dowodem. Patriotyzm dla niego, to nie tylko zrywy jednorazowe w obronie zagrożonej ojczyzny, lecz codzienna praca dla swojej społeczności, w której się żyje. Aczkolwiek pisał:
"Nie wierzę jednak w spokojną miłość ojczyzny na co dzień, w małych a ważnych sprawach".
Jako społecznik mógłby być wzorem dla wielu pokoleń. Edukował, inicjował działalność społeczną, założył szkołę rzemiosł, gimnazjum i liceum ogólnokształcące w miejscowości Sienno, pomagał na miarę swoich możliwości każdemu, kto potrzebował pomocy. Dla społeczności lokalnej był księdzem, nauczycielem, wychowawcą, budowlańcem, malarzem, brukarzem, stolarzem.

Nawet gdy już studiował w Lublinie na UMCS, to stale pracował jako katecheta w szkołach średnich. Miał możliwość wyjazdu na studia zagraniczne - nie skorzystał. Wielokrotnie wyraził dezaprobatę wobec tych, którzy z utęsknieniem spoglądali na Zachód i nie podobał mu się bałwochwalczy stosunek do wszystkiego co stamtąd pochodziło.

W jego pracach łatwo znajdziemy potępienie wszechpanującego konsumpcjonizmu i braku autorefleksji u wielu ludzi zunifikowanego społeczeństwa, które jest urabiane przez środki masowego przekazu oraz ogólnoświatową maszynerię finansową i marketingową na pożądany element funkcjonującego mechanizmu ekonomicznego.

Umiał także zachować dystans do swojego stanu duchownego. Bez skrępowania opowiadał na ten temat żarty. Miał oczywiście marzenia, jak każdy człowiek. Myślał niekiedy o własnym domu z ogrodem i o innych przyjemnościach życia. Będąc kiedyś gościnnie w Holandii na prywatnym jachcie, naszła go taka refleksja, że przecież, gdyby poddał się takiej prozie beztroskiego życia, nigdy by nie sięgnął do bioelektroniki, a światu nie zostawiłby bioplazmy.

Dobroć, empatia, uczciwość, a nade wszystko dyscyplina wewnętrzna, która umacniała w nim wytrwałość w dążeniu do celu były mu nieodłączne do końca życia. Kiedy trzeba był skupiony, kiedy można wesoły. Żył w dość spartańskich warunkach, posiadając w pomieszczeniu tylko najbardziej niezbędne przedmioty.

Czy bycie księdzem przeszkadza w byciu naukowcem?

Najprościej byłoby odpowiedzieć, że przeszkadza. Jednak tacy ludzie, jak Włodzimierz Sedlak bardzo zaburzają tę prostą odpowiedź, a to za sprawą swoistej dychotomii w jakiej przyszło mu żyć i pracować. Duchowny i naukowiec, to jak ogień i woda.

Naukowiec - w uproszczeniu - to ktoś zdobywający wiedzę o otaczającym nas świecie przy pomocy metod ogólnie przyjętych. Zaliczamy do nich metody: obserwacyjną, eksperymentalną, intuicyjną, krytykę źródeł, ankietową, analizy krytycznej, statystycznej i inne. Jest ich znacznie więcej i mają różną wartość dowodową w dochodzeniu do prawdy o Wszechświecie. W procedurze naukowej obserwuje się zjawiska, tworzy teorie i weryfikuje używając do tego celu rozumu.
Należy jednak podkreślić, jak mówi Chalmers, że nie istnieje metoda, dzięki której można byłoby wykazać, że dana teoria jest prawdziwa, czy choćby prawdopodobnie prawdziwa.

Duchowny, w przeciwieństwie do naukowca, zamiast wymienionych wyżej sposobów wyjaśniających funkcjonowanie świata, ma do dyspozycji gotowe dogmaty, które pochodzą od Boga. Przy czym należy wyraźnie podkreślić, że posługiwanie się założeniami, z którymi się nie dyskutuje nie jest tylko domeną religii. Posługiwali się nimi również myśliciele w starożytności, ale także i w późniejszych okresach dziejów świata.

Historia myśli ludzkiej liczy sobie co najwyżej kilka tysięcy lat, a ta lepiej udokumentowana
dwa i pół tysiąca. Znamy bardzo dużo przypadków, gdzie widać hamujący wpływ doktryn na poznawanie świata.
Przykłady. Arystotelesowska lokalizacja inteligencji u człowieka zmieniła się dopiero w XVIII wieku. Wtedy Franz Joseph Gall zasugerował, że umysł ma swoje siedlisko w mózgu, a nie w sercu. Podobnie heliocentryzm też obowiązywał przez wiele stuleci, aż do czasów Kopernika. W dodatku, mamy tutaj przykład krętactwa, bowiem hierarchowie kościoła najpierw zgodzili się z faktami, a potem administracyjnie wciągnęli dzieło Kopernika na listę ksiąg zakazanych i obłożyli te "herezje" klątwą.

Ciekawostka

Na tę listę ksiąg zakazanych nigdy nie trafiło np. "arcydzieło" Adolfa Hitlera "Mein Kampf", mimo dwukrotnego uzupełniania tej listy po II wojnie światowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • K K
  • 28.02.2013 19:21

14 komentarzy i tylko 2 punkty- żałosne. Ten artykuł jest ważny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oryginalne ujęcie relacji wiary do nauki, albo odwrotnie. gratuluję pomysłu i tematu i dobrej polszczyzny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Pani Joannie Kalisz-Półtorak za wskazanie dwóch błędów w życiorysie Profesora, które natychmiast poprawiłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł . Nietuzinkowa postać. Mało znana szerszemu ogółowi. Dobrze że autor zajął się tą postacią. Warta tego. Zarzut Pana Szelbracikowskiego jest niepoważny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa postać - jak wielu w życiu ludzi wiary i nauki . Prawda jest tylko jedna i innej nie znam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takich księży jak Włodzimierz Sedlak powinno się na co dzień pokazywać i podkreślać - jak to uczynił Marek Chorążewicz - ich znakomity wkład w dzieło nauki Kościoła i innych instytucji, bądź kierunków naukowych. Niestety, wolimy mielić na co dzień te same tematy, które wiążą się z dorobkiem inwestycyjnym czy kanciarskim, uprawianym przez część duchownych oraz ewentualnie ich zwichrowane w różne strony charaktery, wynaturzenia czy zboczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie słyszałam o tej postaci, ale cieszę się, że dzięki autorowi będę przynajmniej trochę w temacie :) Czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa i otwarta postać, a jednocześnie dość bezkompromisowa dla fałszu i obłudy. Przykro jest porównywać Go z pożal się Boże pseudonaukowcami zabierającymi głos, np. w stosunku do treści artykułu Jana Łukaszewicza ("Zapuszczona Puszcza" - opisałem to w "Zrobieni w wariaka" - link którzy to budują nasz świat wraz z medialnymi i finansowymi korporacjami, za nic mając prawdę, obowiązek wobec drugiego człowieka, społeczeństwa i kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałem przyjemność mieszkać w parafii w której pracował śp ksiądz Sedlak. To w kosciele mariackim pod wezwaniem Opieki Najświetszej Marii Panny (obecnie katedra radomska) wygłaszał niesamowite kazania .Nie był mówcą porywającym to nie był schowmen, lecz treść jego kazań była zawsze wspaniała. Często wygłaszał kazania o godz 13 i wtedy ten wielki kościół pękał w szwach. Był kochany przez młodzież akademicką oraz licealną gdzie był katechetą. Jest pochowany na cmentarzu komunalnym Radom Firlej w bardzo skromnej mogile .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten artykuł jest zdecydowanie nie dla Pana, skoro się dłuży pierwsza część. Będą jeszcze dwie, więc radzę nie czytać i również pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.