Facebook Google+ Twitter

Włoscy kibicie lekkiego życia nie mają

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-06-13 21:12

Dużo nerwów kosztuje włoskich kibiców tegoroczne Euro. Mistrzowie świata nie zdołali dziś pokonać Rumunii i ich dalszy udział w mistrzostwach wciąż stoi pod znakiem zapytania. Do niedociągnięć piłkarzy dochodzą błędy sędziowskie.

Porażka z Holandią, wymęczony remis z Rumunią i wszystko zależeć będzie od wtorkowego meczu z Francuzami. Być może powtórka mundialowego finału doda Włochom skrzydeł i nie tyle wyjdą, lecz nawet „wylecą" z grupy. Podobnie jak Polacy, azzurri przekonali się, że na tym Euro wiele zależy również od sędziego.

Nieuznanie bramki strzelonej przez Lukę Toniego drogo ich dziś kosztowało. Przyznał to selekcjoner Roberto Donadoni, którego zdaniem włoska reprezentacja grała dużo lepiej niż w poniedziałek.

W innym tonie wypowiedział się prezes włoskiego związku piłki nożnej Giancarlo Abete. Spodziewa się on, że tak jak w przypadku dyskusyjnego gola, strzelonego przez Holendra Van Nistelrooya, UEFA zechce się wypowiedzieć w sprawie anulowanej bramki włoskiego napastnika. Gdyby ją uznano, Włosi zeszliby z innymi minami z boiska w Zurichu.

Z gry Włochów zadowolony jest w sumie nie tylko Donadoni, ale i jeden z jego poprzedników, Arrigo Sacchi. Uważa on, że na mecz z Francją będą oni w szczytowej formie. Nie może być zresztą inaczej, skoro dla mistrzów świata będzie to kolejny „mecz życia".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.