Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162226 miejsce

WNBA: Detroit Shock mistrzyniami po raz trzeci!

Koszykarki Detroit Shock w zaledwie trójmeczowej serii uporały się w finale WNBA z debiutującymi w walce o tytuł zawodniczkami San Antonio Silver Stars i odzyskały utracone przed rokiem mistrzostwo.

Katie Smith poprowadziła zespół Detroit Shock do trzeciego mistrzostwa WNBA, a sama została uznana za najlepszą zawodniczkę tegorocznych finałów/ Fot. Dave Hogg / CC / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Katie_Smith.jpgW rywalizacji do trzech wygranych meczów bardziej doświadczone podopieczne Billa Laimbeera nie pozwoliły wygrać rywalkom choćby jednego spotkania. Najpierw okazały się lepsze w bardzo zaciętych potyczkach na terenie zespołu z San Antonio, a dzieło zwycięstwa zwieńczyły już na własnym parkiecie – pokonały Silver Stars 76:60.

Końcowy wynik nie oddaje jednak przebiegu gry w niedzielnym pojedynku. W pierwszej połowie między zespołami toczyła się wyrównana walka, nawet ze wskazaniem na koszykarki z Teksasu, które tym razem nie mogły liczyć na to, iż do zwycięstwa poprowadzi je Becky Hammon. Blondwłosa rozgrywająca zagrała bowiem chyba swój najsłabszy mecz w tegorocznym play-off. Nie zawodziła za to Belgijka Ann Wauters (19 punktów). Dzięki temu po pierwszej połowie koszykarki Dana Hughesa schodziły do szatni z przewagą czterech punktów (34:30).

W trzeciej kwarcie jednak do głosu doszły bardzo doświadczone liderki Shock – Katie Smith i Taj McWilliams-Franklin, wspierane Deanną Nolan – najlepszą strzelczynią zespołu w sezonie zasadniczym oraz młodymi i ambitnymi Karą Braxton, Alexis Hornbuckle i Plenette Pierson. Wygrały one tę część gry 19:11, zaś od stanu 49:45 dla Detroit na początku ostatniej kwarty, gospodynie sukcesywnie odjeżdżały rywalkom, dzięki czemu okazały się lepsze aż o 16 punktów w całym meczu.

Olbrzymia w tym zasługa Katie Smith, ponownie najlepszej zawodniczki w ekipie nowo kreowanych mistrzyń WNBA. Katie zupełnie zasłużenie została więc uhonorowana tytułem MVP tych finałów. Dla Szoku z Detroit tegoroczne mistrzostwo jest trzecim takim tytułem w historii klubu. Lepszym wynikiem mogą pochwalić się jedynie zawodniczki Houston Comets, które nie miały sobie równych w pierwszych czterech sezonach od powstania WNBA. Więcej niż jedno zwycięstwo w lidze mają również koszykarki Los Angeles Sparks – dwukrotnie najlepsze. Dopełniając statystyk warto dodać, że tegoroczny tytuł jest dopiero pierwszym w blisko dziesięcioletniej karierze Taj McWilliams-Franklin na parkietach WNBA.

Z kolei zespół spod znaku Srebrnych Gwiazd, mimo iż przegrał w finale, miniony już sezon może zaliczyć do bardzo udanych, jeśli nie był on najlepszy w ogóle w historii klubu (wcześniej Utah Starzz, w 2002 r. przemianowany na San Antonio Silver Stars – dop. A.F.). Koszykarki z Teksasu dotarły przecież do finału WNBA po raz pierwszy, po raz pierwszy także jako najlepsza drużyna sezonu zasadniczego.

Wszystko to okraszone piękną walką i determinacją na boisku. Tak właśnie zapamiętamy XII sezon koszykarskiej ligi kobiecej WNBA.

Detroit Shock - San Antonio Silver Stars 76:60 (16:16, 14:18, 19:11, 27:15)

Detroit: K. Smith 18, T. McWilliams-Franklin 13, D. Nolan 12, K. Braxton 9, A. Hornbuckle 9, P. Pierson 6, O. Sanni 4, E. Powell 3, K. Schumacher 2, S. Sam 0, A. Shields 0

San Antonio: A. Wauters 19, S. Young 15, V. Johnson 9, B. Hammon 5, H. Darling 4, E. Buescher 3, M. Atunrase 3, R. Riley 2, S. Irvin 0, A. Ross 0, B. Wilkins 0

Stan rywalizacji: 3:0 dla Detroit Shock

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.