Facebook Google+ Twitter

Woda odcięła perony dworca PKP w Tarnowie-Mościcach

Pasażerowie przyjeżdżający z Krakowa wysiadają na peronie drugim, z którego można prawidłowo i bezpiecznie wyjść tylko przez przejście podziemne. Jest ono całkowicie zalane co powoduje, że trzeba przebiegać przez tory.

Przejście podziemne. Fot. Łukasz Giinalski / Fot. Łukasz GinalskiWładze PKP w Tarnowie Mościcach nie widzą problemu z prawidłowym opuszczeniem dworca PKP przez osoby wysiadające na stacji Tarnów Mościce, ponieważ według zapewnień przedstawicieli PKP wszystkie pociągi osobowe relacji Kraków -Tarnów i Tarnów - Kraków zatrzymują się przy peronie I, z którego schody prowadzą do budynku dworca, a stamtąd łatwo jest się już dostać do pozostałych części miasta.

Jest to niestety tylko połowa prawdy, ponieważ pociągi jadące w kierunku Krakowa faktycznie tak się zatrzymują, natomiast pasażerowie jadący z Krakowa wysiadają na peronie drugim, z którego można prawidłowo i bezpiecznie wyjść tylko przez przejście podziemne. Do wczoraj było ono całkowicie zalane, co uniemożliwia jego prawidłowe opuszczenie.

Niebezpieczna droga. Fot. Łukasz Ginalski / Fot. Łukasz GinalskiŻeby wyjść z tego peronu, należy przejść przez trzy tory kolejowe, kiedy chcemy zejść w kierunku budynku stacji kolejowej, lub przez dwa, kiedy idziemy w stronę ul. Kolejowej lub Obrońców Lwowa. Po wszystkich torach które trzeba pokonać regularnie kursują wszystkie rodzaje pociągów (osobowe, pospieszne ICC, towarowe). Zapowiadane są tylko pociągi zatrzymujące się na tej stacji, więc trzeba zachować szczególną ostrożność.

Kiedy uda się pasażerom przejść przez parę torów w kierunku ul Kolejowej, pozostaje jeszcze
do pokonania tor przeszkód w postaci niczym niezabezpieczonych przewodów elektrycznych wysokiego napięcia i śliskie, strome zejście na chodnik. Problem może wystąpić kiedy dzieci, dojeżdżające do szkół w Tarnowie-Mościcach, zapomną o podstawowych środkach ostrożności i ich życie może być w niebezpieczeństwie.

Pasażer Fot. Łukasz Ginalski / Fot. Łukasz GinalskiOsoby niepełnosprawne, pasażerowie poruszający się na wózkach inwalidzkich, oraz osoby z dziećmi mają bardzo duże trudności w pokonaniu tego trudnego terenu, jest to też bardzo niebezpieczna droga, pociągi w miejscu się nie zatrzymają, w czasie deszczu nie są też w tamtym miejscu do końca dobrze widoczne, łatwo pomylić ich światła ze stałym oświetleniem kolejowym.

Niestety, władze PKP umywają ręce. Ponoć żeby wypompować wodę najpierw muszą opaść wody gruntowe. Wystarczy jednak tak niewiele, można przecież położyć dobrze oznakowaną prowizoryczną kładkę, lub zamontować średniej wielkości motopompę, która byłaby uruchamiana w momencie, kiedy woda w przejściu podziemnym uniemożliwiałaby jego przejście.
Niestety po raz kolejny okazuje się, że rachunek ekonomiczny jest ważniejszy niż zdrowie i życia ludzkie. Na amatorskim filmie umieszczonym w serwisie pokazuję jak dokładnie wygląda aktualna sytuacja na tym dworcu kolejowym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.