Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6507 miejsce

Wodna włóczega. Dzień jedenasty: Szczecin - Lubczyna

Dzisiaj nasza łódeczka sprawdzi się na większej fali. Jezioro Dąbie potrafi być groźne. Port w Lubczynie jest słabo osłonięty od wiatrów zachodnich.

Plaża w Lubczynie- prawie pusta / Fot. Ryszard NależytySzczecin - Lubczyna

Wypływamy ze Szczecina po południu, kiedy przestaje padać. Płyniemy na jezioro Dąbie, a w deszczu to żadna przyjemność, no chyba że się nie ma wyboru - my mamy. Niecałe 4 km dzieli nas od Kanału Grabowskiego, a kanałem kawałeczek i jesteśmy na jeziorze.

Jezioro Dąbie było dawniej zatoką Zalewu Szczecińskiego, obecnie odcięte jest deltą rzeki Ina. Powierzchnia - 5,6 tys. ha, długość 15 km, szerokość 7,5 km, głębokość 4,2 m. Dla żeglarzy to najkrótsza droga na zalew, umożliwiająca ominięcie ruchliwej a równolegle płynącej Odry. My kierujemy się na leżącą po drugiej stronie jeziora wieś Lubczyna. Początkowo wiatr niezbyt silny, ale z każdą chwilą zaczyna się nasilać, kiedy jesteśmy w połowie drogi, wieje już ostro. Dla naszej łódki to może nie nowina, ale my na niej jeszcze takiego wiatru nie zaznaliśmy. Fala na Dąbiu krótka, ale stosunkowo wysoka. Nasz jacht jest wąski i przecinanie fal nie stwarza mu kłopotów, gorzej kiedy ustawia się bokiem wtedy naprawdę buja. Staramy ustawiać się pod falę i halsując zbliżamy się powoli do Lubczyny. Lądujemy na przystani, kiedy stan jeziora jest 5-6, a to bardzo dużo.

Obelisk postawiony z okazji 700 - lecia Lubczyny / Fot. Ryszard NależytyLubczyna

Lubczyna to wieś, której istnienie odnotowano już w 1124 roku. Wieś znacząca w swoich czasach, letnią siedzibę miał tu bowiem książę Barmin I, ten sam który nadawał lokację dla Gryfina. Dzisiaj to wieś typowo turystyczna - plaża, ośrodki wczasowe, przystań jachtowa. Warto zobaczyć lapidarium, na terenie którego umieszczono ocalałe fragmenty tablic nagrobnych sprowadzonych z okolicznych cmentarzy poniemieckich. Odkopano tu też i wyeksponowano fragment pomnika powstałego ku czci poległych w czasie I wojny światowej
mieszkańców wsi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

my za tydzień ruszamy na spływ kajakowy Wartą w tym roku kończymy etap w Poznaniu miło jest też poczytać waszą relacje pozdrawiam i do zobaczenia może gdzieś na szlaku wodnym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za odwiedziny moich stron. Za młodu mieszałem wodę w Dąbskim, ale w szalupie wieloosobowej. Wtedy prężnie działał ośrodek Ligi Przyjaciół Żołnierza. Przystań wtedy była przy ulicy Przestrzennej, tam się spotykaliśmy i dosiadaliśmy, każdy swojej "Nawy" - wypływaliśmy w kilka osad. Teraz to spadkobierczynią LPŻ jest LOK. Ale nie mam rozeznania o Jej działalności. Pozdrawiam i Życzę oby umiarkowanie wiatry wiały, słońce ciepłem obdarzało i wsparcie bliskich nie ustawało.
Usunąłem poprzedni wpis, bo zabrakło w nim jednego słowa, a to zniekształcało moje życzenia. Jeszcze raz. Ciepłe Pa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy sztorm i nie było problemów. Oby tak dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że Lubczyna przywitała Was taką fatalną pogodą. Bardzo się cieszę, że mimo złej pogody znależliście plusy pobytu w tej ciekawej okolicy. Pozdrawiam i zapraszam do Lubczyny w słoneczny dzień.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.