Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5768 miejsce

Wodna włóczega. Dzien ósmy: Osinów - Gryfino

Dziś sprawdzi się przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami. Spotkamy żeglarzy z krwi i kości, ale też takich, którzy się tylko za nich uważają. Na zwiedzanie Gryfina będziemy mieli więcej czasu niż zwykle. Największy plus - ludzie!

Odra o zachodzie słońca / Fot. Ryszard NależytyOSINÓW - GRYFINO

Kiedy rano słonce informuje, że dzień będzie ciepły i bez deszczu, to chce się żyć. Już nie pamiętamy o wczorajszej wpadce i wypływamy na Odrę. Po 3 km mijamy połączenie Odry z kanałem łączącym ją z Hawelą, będziemy tam za kilka dni, teraz płyniemy dalej. Mijamy Krajnik, Ognice, Widuchowo. Do Gryfina mamy jakieś 16 km. Kiedy płynie się z nurtem i pogoda jest taka jak dzisiaj, czyli piękna, to człowiek wpada w taki dziwny stan melancholii, czuje się błogi spokój. Nagle z tego nostalgicznego odrętwienia budzi mnie - nie hałas, a cisza, którą usłyszłem Kościół NMP w Gryfinie / Fot. Ryszard Należyty- zgasł silnik.

Prawdopodobnie w wyniku wczorajszego ściągania z mielizny, poluzowało się coś w układzie paliwowym i silnik się zapowietrzył. Z doświadczenia wiem że odpowietrzenie diesla, a zwłaszcza mojego perkinsa na wodzie, będzie prawie niemożliwe. Mimo to ustawiam się z nurtem i próbuję go uruchomić, niestety po chwili nie mam już prądu, siadły akumulatory. Nie pozostaje nic innego jak czekać na hol.

Po jakimś czasie pojawia się jacht pod niemiecką banderą, a sympatyczna załoga prosi o liny i bierze nas na hol. Laikom chciałbym wyjaśnić że takie zachowanie braci żeglarskiej jest normą, każdy pomoże jeżeli jest zagrożenie, albo zwyczajnie jak u nas, trzeba podholować. A tym tzw. żeglarzom, którzy mimo naszych próśb twierdzili że nie mają czasu lub udawali, że nas nie widzą, mówię ''panowie spieprzać z wody'' TO NIE DLA WAS. Na wodzie jeden drugiemu pomaga i taka jest norma. Niemcy holują nas do Gryfina i przepraszają że dalej nie mogą, bo z nami płyną wolno, a spieszą się do Szczecina. Dobre nie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Gryfino okazało się nad wyraz przyjaznym miejscem. Oby takich jak najwięcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pseudo żeglarze staną się żeglarzami dopiero, gdy sami będą potrzebować pomocy...
Okazuje się, że jednak jest wielu wspaniałych ludzi, chętnych udzielenia pomocy i gościny...
Chce się żyć i obcować z takimi osobami...
Ryszardzie, Tobie i załodze życzę stopy wody pod kilem - Jerzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.