Pozycja materiału w rankingach:
Dzień w którym witamy się z rzeką Wartą.poznajemy starą polską warownię, rozczarowuje nas Gorzów i płyniemy dłużej niż zwykle.
Drawsko
Mijamy Drezdenko. Z wody widać, że to ładne, zabytkowe miasteczko. Obiecujemy sobie, że jeszcze je obejrzymy. Może w drodze powrotnej? Decydujemy zatrzymać się w Santoku. Kiedyś już tu byłem, ale nie zwiedzałem. Dzisiaj mam zamiar to nadrobić.
Pierwsze kroki kieruję do gminnego ośrodka kultury; z doświadczenia wiem, że tam uzyskam informacje o miejscowości z pierwszej ręki. Nie mylę się. Urocza pani dyrektor obdarowała mnie materiałami, których starczyło i dla nas, i dla kolegów z drugiej łodzi.
Pierwsze informacje o wsi to VII w. Dziś osada jest więc już naprawdę wiekowa. Obecnie leży nad Notecią, ale jej początki to gród zbudowany w widłach Warty i Noteci. Nie sposób streścić opowieści pani kustosz, dlatego wszystkich, którzy będą przejeżdżać przez Santok, gorąco zachęcam do odwiedzenia muzeum bo warto. Płacimy po 3 zł, wpisujemy się do księgi pamiątkowej i żegnamy się z panią kustosz. Lubimy ludzi z pasją, to i naszą przewodniczkę polubiliśmy. Życzymy jej wytrwałości.
Wieczorem koledzy z jachtu „BAAJ" stwierdzili, że Santok jest jednak jak dla nich za mały i płyną do Gorzowa. My twardo zostajemy, ale po godzinie żegnamy jednak wygodny postój w santockiej przystani i też wypływamy. Po kolejnej godzinie jesteśmy w Gorzowie. Miasto szczyci się wspaniałą promenadą nad Wartą. Pięknie, tylko nam, wodniakom, to nic nie daje, bo miejsc do cumowania nie ma. Po pół godzinie szukania stajemy w starej bazie remontowej. Przybijamy do starej zdezelowanej barki, ale możliwości wyjścia do miasta nie ma. Trzeba było zostać w Santoku. Pozostaną nam tylko zdjęcia Gorzowa oglądanego z wodyZobacz także:
Artykuły
(18)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 64 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
O mnie: od wielu lat interesuję się turystyką wodną i o tym chciałbym pisać.W czerwcu wypływam wraz z żoną w rejs na 9- metrowym jachcie motorowym.Rejs będzie trwał kilka lat.Trasa rejsu to śródlądowa Europa,jej wybrzeże i wybrzeże Afryki.O tym będę pisał.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 22.07.2011 20:37
Taaaki Gorzów, a nie umywa się do Santoka
Alicja Pływaczyk 03.07.2011 18:56
Razem z Panną Wodzianną czekam na c. d. ;) :)
Alicja Pływaczyk 30.06.2011 20:30
I wirtualnie dopłynęłam do Gorzowa Wlkp :)
Podobają mi się bardzo relacje, przepływające przez Wirtualne Łąki.
Pozdrawiam z okienka "Domku Pod Pajęczynkami" wśród sieci Wirtualnych Łąk.
Ahoj! :)
Jolanta Paczkowska 29.06.2011 09:26
Interesujące. Polecam cykl o polsko-niemieckim spływie skipperów: link Pozdrawiam.
levy 29.06.2011 08:31
Doczytałem w profilu :
Krótko o mnie:
od wielu lat interesuję się turystyką wodną i o tym chciałbym pisać.W czerwcu wypływam wraz z żoną w rejs na 9- metrowym jachcie motorowym.Rejs będzie trwał kilka lat.Trasa rejsu to śródlądowa Europa,jej wybrzeże i wybrzeże Afryki.O tym będę pisał.
Teraz wiem więcej.
Jestem pod wrażeniem i troszkę zazdroszczę takiej wyprawy :). Super sobie państwo to wymyślili. Teraz będę śledził wasze poczynania i z nich relacje. Brawo za pomysł, determinacje odwagę !
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)