Facebook Google+ Twitter

Wodna włóczęga - wymuszony powrót

Ciągłe awarie wymuszają powrót do domu. Nie jesteśmy zadowoleni, ale rozsądek zwycięża. Tym razem zwiedzamy Gorzów, nie jest tak źle jak sądziłem poprzednio. Opis powrotu podzieliłem na dwie części.

szachy w kostrzyńskim parku / Fot. Ryszard NależytyAwaria i powrót do Kostrzyna

Rano ruszamy z Lunow, to znaczy próbujemy, silnik nie chce odpalić. Stało się to czego obawiałem się już wcześniej, ale nie chciałem zapeszać. Doświadczony wcześniejszymi awariami, wiem co robić, ale ile można. Zastanawiamy się co dalej, a jeżeli zdarzy nam się awaria w Niemczech i to taka, z którą sobie nie dam rady? Środki finansowe i tak zostały już poważnie naruszone. Trzeba wracać. Po kilku godzinach udaje mi się uruchomić silnik, płyniemy. Muszę pilnować obrotów i to na oko bo przecież obrotomierz popsuty – nie mogę pod żadnym pozorem przegrzać silnika.

Przepływamy 6 km i jesteśmy na śluzie Hohensaaten, a właściwie dwóch śluzach. Pokonując jedną, a chcąc wpłynąć na Odrę, skręcamy w lewo i jesteśmy na drugiej śluzie o tej samej nazwie. Do Odry mamy kilometr kanału, a potem w prawo i kierunek Kostrzyn. Do postoju w przystani OSIR docieramy późnym popołudniem. Daruję sobie opis miasta, można się z nim zapoznać w poprzednich relacjach.

Kadedra w Gorzowie - za drutami / Fot. Ryszard NależytyKostrzyn – Gorzów Wlk.

Z Kostrzyna wypływamy bez niespodzianek i tak to trwa aż do Gorzowa. Niestety za pierwszym mostem w mieście ponownie "klops". Ponieważ płyniemy pod prąd i zaczyna nas znosić z powrotem na most. Kotwice ustawiamy jako dryfkotwę, a ja zabieram się za uruchomienie silnika. Po pół godzinie silnik zapala. Mamy 500 m do cumowania. Na szczęście okazuje się, że tym razem będziemy mogli wyjść do miasta. W byłej bazie remontowej przedsiębiorstwa budownictwa wodnego, rządzi teraz stowarzyszenie wodniaków. Bosman, którego tam spotykamy, wskazuje nam miejsce z którego (wprawdzie z trudem) będziemy mogli wyjść na ląd.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Przeczytałem wszystkie i bardzo mi się podobało. Chętnie bym zobaczył jeszcze jakieś podsumowanie trasy ze spisem miejscowości w jednym miejscu żeby można było sobie po kolei sprawdzić na mapie oraz dowiedział czegoś o samej łodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Planowałem w tym roku Pętle Wielkopolską, ale z różnych powodów nie wyszło... Ale co się odwlecze to nie uciecze:-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jurek
Dzękuję za dopre słowo. W tym sezonie pewnie jeszcze ze dwie trzy relacje i będzie zima. Miało być inaczej, ale co zrobić. Już zaczynam przygotowania do wyprawy za rok. Tym razem musi się udać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennik podróżnika wodnego.....też tak fajnie czytam... fajna wyprawa... przygoda goni przygodę... . i w tym rzec cała , by uciec od szarzyzny codzienności....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie się czyta Twoje relacje...:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.