Pozycja materiału w rankingach:
Ostatni etap powrotu. Okazuje się, że słusznie podjęliśmy decyzję o przerwaniu rejsu. Łódź psuje się co chwilę, ale jakoś dajemy radę. Wpływamy do Drezdenka, w którym nie stanęliśmy płynąc w stronę Niemiec. Na hol zabiera nas łódka kolegi
Z Gorzowa udaje nam się wypłynąć bez kłopotów. Kierujemy się na Santok, ale w nim nie stajemy. Ponieważ płynie się w miarę dobrze, postanawiamy dopłynąć do Drezdenka - w tym miasteczku jeszcze nie staliśmy. Niestety zamiary, zamiarami, a los robi swoje. Pięć kilometrów przed Drezdenkiem ponownie daje o sobie znać nie do końca sprawny silnik. Pomruczał, "pobuczał" i stanął. Dobrze że Noteć niezbyt bystra i w miarę szybko cumujemy do rosnącego przy brzegu drzewa. Robi się późno, postanawiamy nocować na wodzie, a rano się coś wymyśli.
Niewielkie, przepięknie położone miasteczko leży na granicy Pojezierza Wielkopolskiego i Pomorskiego. Historia tego miejsca podobna do historii wszystkich przygranicznych miejscowości - bardzo burzliwa. Gród założył tu Mieszko I, ale wkrótce walki o te tereny rozgorzały na całego. Pomorzanie, Brandenburczycy, Słowianie - wszyscy mieli ochotę na ten strategiczny, bo przecież graniczny, gród.Zobacz także:
Artykuły
(18)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 64 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
O mnie: od wielu lat interesuję się turystyką wodną i o tym chciałbym pisać.W czerwcu wypływam wraz z żoną w rejs na 9- metrowym jachcie motorowym.Rejs będzie trwał kilka lat.Trasa rejsu to śródlądowa Europa,jej wybrzeże i wybrzeże Afryki.O tym będę pisał.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 12.09.2011 23:14
Nabraliście doświadczenia i teraz jesteście gotowi na daleką wyprawę. Życzę by tym razem się udało. Czekam na relacje z rejsu po Wiśle.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)