Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170951 miejsce

Wodolejstwo o laniu wody

Pisanie o pisaniu samym w sobie zdarza się coraz częściej, warto więc spojrzeć, dlaczego każdy z nas pisze.

Większość z nas zaczyna swoje pisanie od koślawych literek, mających przypominać wzór z elementarza. (Mówiąc o nas, mam na myśli tych, urodzonych przed erą wszechobecnych komputerów).

Moje pisanie dość szybko zaznało rozkoszy techniki. Najpierw tej bardziej siermiężnej - stara maszyna do pisania babci przeżyła bardzo wiele pod moimi dziecięcymi wtedy paluszkami. Do tej pory, kiedy wyciągam ją z walizki, przypominają mi się nieskończenie długie opowiadania czy grafomańskie powieści, które dzięki niej ujrzały światło dzienne.

Dostałam komputer. Najpierw pisane w popularnym Wordzie opowiadania, krótkie eseje konkursowe, referaty. Kiedy jeszcze poznałam tajniki Internetu, nałóg pisania wzmógł się jeszcze i już nie sposób go wyleczyć. Fora internetowe, blogi, poczta elektroniczna i wreszcie W24... Świat bliżej mnie, ale i ja bliżej świata. Palce śmigają po klawiaturze i już się gubią, za szybko, za dużo, zbyt rozwlekle. Trzeba skorygować. Dobrze, przecież lubię pisać!

Mimo powszechności zaawansowanej techniki nie porzucam jednak rękopisarstwa. Nic tak mnie nie satysfakcjonuje, jak bite cztery strony zapisane maczkiem, rzecz jasna na stronach kratkowanych. Może to anachronizm, może już ciężka, acz wyleczalna choroba. Zakaz pisania byłby największym nieszczęściem dla mnie - a mam poczucie, że i dla wielu innych ludzi. Nie leczmy się z tego!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.