Facebook Google+ Twitter

Wojciech Kosiński - wielki patriota i żołnierz

Zbliża się 95. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, po którym Prowincja Poznańska została włączona do Polski. Udział w walkach (choć nie tylko w tych) brał wielki patriota z Kotlina, Wojciech Kosiński. Do dziś jest wzorem dla wielu.

Wojciech Kosiński / Fot. własne zbioryWojciech Kosiński urodził się w Kotlinie 30 marca 1897 roku. Pochodził z inteligentnej i wielodzietnej rodziny, miał dziesięcioro rodzeństwa. Był drugim dzieckiem w rodzinie Ignacego Kosińskiego i Jadwigi z domu Kapuścińskiej. Rodzice zamieszkiwali w małym budynku przy ulicy Krótkiej (obecnie jest to ulica Kapitana Józefa Sobczaka). Ojciec był krawcem, a matka zajmowała się gospodarstwem domowym. Młody Wojciech uczęszczał do Szkoły Powszechnej w Kotlinie, w której przejawiał pierwsze patriotyczne postawy.

Dawna szkoła w Kotlinie / Fot. własne zbioryW 1907 roku dzieci ze szkoły w Kotlinie, zachęcone strajkiem szkolnym we Wrześni i w Pleszewie oraz utworami Marii Konopnickiej (Rota), postanowiły walczyć o niepodległość swojej ojczyzny. 4 kwietnia grupka dzieci, w której znalazł się Wojciech, jego brat Marian oraz Jozafat Walicki i Adam Ogórkiewicz, na lekcji germanofila Leona Zalewskiego (podpisywał się z niemiecka Salewski) nie odmówiły po niemiecku "Ojcze nasz" oraz zrezygnowały z pozdrowienia w języku niemieckim. Mimo furii Zalewskiego i bicia, dzieci ni ugięły się. Strajk w kotlińskiej szkole trwał do 17 czerwca. W tym czasie, mimo licznych szykan, wielogodzinnych przetrzymań oraz kar stosowanych przez pruskie władze, uczniowie się nie ugięli. Tak samo konsekwentni byli rodzice.

Powstanie Wielkopolskie

Kurs podoficerów Baonu Radiotelegraficznego w Poznaniu - Cytadela 1919. Wojciech Kosiński stoi czwarty od prawej. / Fot. własne zbioryW marcu 1916 roku Kosiński został powołany do wojska pruskiego, gdzie odbył szkolenie jako telegrafista. Kiedy w 27 grudnia 1918 roku wybuchło Powstanie Wielkopolskie, zbiegł w szeregi powstańcze. Walczył w różnych grupach powstańczych: Poznań - dworzec główny, w Rawicz, Zbąszyniu oraz w okolicach Jarocina. Po podpisaniu traktatu w Trewirze i zakończeniu Powstania Wielkopolskiego powrócił do Poznania. Tam od lutego 1919 na Cytadeli pogłębiał swoje wyszkolenie radiotelegraficzne.

Powstanie śląskie 1919, 1920 i 1921

W okresie I i II powstania działał jako łącznik pomiędzy oddziałami powstańczymi a Wielkopolską. Przed wybuchem trzeciego zgłosił się ochoczo do akcji przygotowawczej do III powstania śląskiego. Oddział, idąc trasą przez Koluszki, Częstochowę i Będzin, przekroczył 3 maja 1921 Czarną Przemszę i włączył się do walki. Wojciech Kosiński został wtedy przyłączony do Grupy Wschodniej dowodzonej przez generała Hauke-Nowaka do V radiostacji pod dowództwem porucznika Rościszewskiego.

Powstanie śląskie - pożegnanie / Fot. własne zbioryPo powrocie z powstania do Grudziądza w sierpniu 1921 został zwolniony z wojska i powrócił w swoje strony. Podjął pracę jako nauczyciel w Borku Wielkopolskim. Miał dobry kontakt z dziećmi i młodzieżą. Lubił z nimi przebywać, dyskutować na różne tematy. Organizował dla swoich uczniów, i nie tylko, wycieczki rowerowe. Prowadził także wędrowny teatr, gdzie występowali młodzi aktorzy. Mimo, że mieszkał w Borku Wielkopolskim, bardzo często przyjeżdżał do Kotlina. Tu również lubił spotykać się z młodzieżą. Organizował dla nich, swoimi ulubionymi szlakami do Magnuszewic, Twardowa i Zakrzewa wycieczki rowerowe. Młodzież także bardzo lubiła swojego nauczyciela, tak w Borku Wielkopolskim, jak i też w Kotlinie, toteż chętnie się z nim spotykała poza zajęciami szkolnymi. Pracę jako nauczyciel wykonywał do czasu wybuchu II wojny światowej.

II wojna światowa

W chwili wybuchu wojny Wojciech Kosiński zorganizował grupę oporu działającą w Kotlinie i okolicy. Rozbroiła ona kilku miejscowych Niemców przygotowanych do dywersji na obszarze swojego zamieszkania i oddała ich w ręce polskiego wojska. Jak się później okazało, Niemcy ci zdołali zbiec i poszukiwali osób, które ich aresztowały. Wojciech wraz z innymi, m.in. z Wincentym Krupczyńskim, który później został mężem jednej z jego sióstr – Czesławy, ukrywał się w swoim rodzinnym domu w Kotlinie. Niestety po kilku dniach grupa musiała się rozwiązać. Wtedy Kosiński podjął się pracy konspiracyjnej. Przez okres wojny prowadził także tajne nauczanie w Kotlinie i Magnuszewicach.

Okres powojenny

Po klęsce Niemiec Wojciech Kosiński wrócił do pracy w szkole w Borku. Prowadził ożywioną działalność wychowawczą: harcerstwo, kółka zainteresowań, obozy wędrowne i kolonie. Przez wiele lat kierował w Borku amatorskim teatrem, z którym zawędrował do wielu wielkopolskich miejscowości. Utrzymywał kontakty z Polonią niemiecką. Organizował ich dzieciom kolonie w naszym kraju, doskonaląc przy tym znajomość mowy polskiej i kultury.

Cały czas był związany z Kotlinem i tu powrócił po przejściu na emeryturę. Nadal jednak był aktywny społecznie i zawodowo. Uczył niemieckiego w miejscowej szkole.

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski / Fot. własne zbioryZa swoją działalność otrzymał wysokiej rangi odznaczenia państwowe: Wielkopolski Krzyż Powstańczy (27 sierpnia 1957r.), Odznaka Grunwaldzka (rozkazem z dnia 22 lipca 1945 roku Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (12 października 1966r.), Śląskim Krzyżem Powstańczym (23 marca 1973r.), Złotym Krzyżem ZNP za całokształt pracy zawodowej (24 czerwca 1974r.).

Grób Wojciecha Kosińskiego w Kotlinie / Fot. własne zbioryZmarł 13 marca 1976 roku. Pochowany został na miejscowym cmentarzu w Kotlinie.

Rola Wojciecha Kosińskiego w kształtowaniu rzeczywistości lokalnej

Ulica Wojciecha Kosińskiego w Kotlinie / Fot. własne zbioryPostawa Wojciecha Kosińskiego wpłynęła na życie wielu ludzi. To on zachęcał swoich kolegów, aby tak jak inni uczniowie we Wrześni, czy w Pleszewie urządzić strajk przeciwko germanizacji. Pokazał jak trzeba walczyć o niepodległość naszej ojczyzny, jak nie dawać za wygraną i się nie poddawać. Nawet, gdy już nie mógł walczyć zbrojnie o wolność Polski, to prowadził tajne nauczanie i działania w konspiracji. Pokazał nam jak kochać Polskę i ją szanować. Dla wielu mieszkańców Kotlina jest dumą i wzorem do naśladowania. Dla uczczenia pamięci o nim nazwano jego nazwiskiem drugą co do wielkości ulicę Kotlina.


Źródło informacji: własne, książka "Historia Kotlina i jego mieszkańców"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa postać, warto o tym pisać.
7 + 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.