Pozycja materiału w rankingach:
- Naprawdę można określić stan umysłów ludzi i jakby kondycję danego społeczeństwa – na podstawie jego zabaw. W co się bawimy… Uważam, że z tymi zabawami, niestety, nie jest najlepiej. One więdną, giną, bo nie ma inwencji, tego esprit – ducha, który to wszystko powinien przenikać.- mówi Wojciech Młynarski w rozmowie z Markiem Różyckim jr.
- Nie byłem cudownym dzieckiem. Debiutowałem dość prawidłowo, po studiach na polonistyce, kiedy miałem już 23 lata. Długo jeszcze mogłem pozostać przy teatrzyku „HYBRYDY”, podobnie jak moi koledzy – Janek Pietrzak, Jonasz Kofta czy Jan Kreczmar. To raczej oni korzystali z cenzusu „cudownych dzieci”, a przynajmniej – „cudownych studentów”, którymi już dawno nie byli. Ja postanowiłem uprawiać działalność czysto profesjonalną – pisać teksty i wykonywać je na zawodowej estradzie. Działo się to z różnym skutkiem, niektórzy nawet odradzali mi śpiewanie, sugerując, bym zajął się wyłącznie pisaniem tekstów. Wybrałem formę dosyć komunikatywną, jaką jest słowo śpiewane, piosenka – czyli forma skrótowa, w której trzeba się posługiwać sformułowaniami sloganowymi, aforyzmami i w tych utworach starałem się definiować mój stosunek do świata.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 12.01.2009 16:30
Pan Młynarski trwale zapisał sie w panteonie cenionych twórców kultury.
Natomiast p. Marek, wydobył i opisał pięknym słowem drogę zawodową artysty i jego przemyślenia.
Plus
Bogusław Sielecki 11.01.2009 22:57
(+) Jak zwykle świetny, dopracowany w szczegółach wywiad z nietuzinkowym człowiekiem.
Lidia B. Borys 11.01.2009 22:15
Interesujący tekst i wypowiedzi Pana Młynarskiego. Wielkie brawa dla Autora tekstu za przeprowadzony wywiad. A przedmówcy, wszystko już przede mną napisali.)
Autor usunął profil 11.01.2009 16:08
Kolejny ciekawy wywiad. Jest co poczytać, jest nad czym się zastanowić....
Lubię takie teksty.
Pozdrawiam i dodaję punkt.
Jacek Wist 11.01.2009 15:01
A ja mam pytanie do Redakcji.
Dlaczego każda strona jest podpisana: Marr? Specjalne względy dla juniora?
Autor usunął profil 11.01.2009 14:52
W sprawie fotki pisałem do redakcji, ale nic się nie dowiedziałem. Pozdrawiam, Marr
Magdalena Nowakowska 11.01.2009 11:51
Moi przedmowcy napisali juz tak pieknie, ze ja sie tylko pod tym podpisze 8-)
Justyna Reiner 11.01.2009 11:08
Gratulacja dla autora za kolejny wywiad z niezwykłym człowiekiem.
A co się stało z fotką?
Lidia N 10.01.2009 22:42
Cóż ja takiego mogę napisać ,wpisując się pod tak wspaniałym erudytą, jakim jest Adam. Powiem krótko. Nic dodać nic ująć. Bardzo interesujący wywiad ze Wspaniałym Człowiekiem, który potrafił wyśpiewać to, co Autor wielokrotnie porusza w swoich felietonach, wywiadach, impresjach. To się nazywa talent wrodzony - powtarzam za Adamem :)
Adam Sobal 10.01.2009 08:00
+ Z wielką przyjemnością przeczytałem ten tekst, w którym najbardziej interesujące są wypowiedzi Młynarskiego na temat twórczości nie tylko kabaretowej, ale tej rozumianej znacznie szerzej. To kwintesencja, którą każdy piszący teksty powinien sobie wydrukować i powiesić na widocznym miejscu, najlepiej nad klawiaturą komputera. Bo jest tam mowa o rzeczy najważniejszej, a mianowicie o subtelnym związku, występującym między warsztatem literackim a talentem piszącego. Warsztat, jak to warsztat - to tylko umiejętność, którą można nabyć w drodze treningu, najlepiej pod okiem mistrza. Temu służą szkoły (studia). Lecz talent - to cecha wrodzona!
Młynarskiego natura obdarowała talentem (literackim i muzycznym), dlatego spod Jego pióra zawsze wychodziły utwory wybitne. Przypominał w tym niezapomnianego J.Przyborę, który, w moim przekonaniu, znacznie przewyższał go kunsztem literackim. Obaj panowie jednak bazowali na talencie i mistrzowskim warsztacie literackim, na który w równej mierze składały się umiejętności literackie jak i wyczucie formy.
Jeżeli weźmiemy to wszystko pod uwagę, to dojdziemy do prostego wniosku, że nie można oczekiwać od człowieka pozbawiony talentu, aby nagle zaczął pisać dobre teksty, gdyż jest to ponad jego siły. Ale warto chociaż powalczyć, aby poprawą warsztatu trochę ten brak zatuszować.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)