Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Wojciech Urban o sobie i o pracy radiowca

Pozycja materiału w rankingach:

18958 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 11pkt

Oceń:

Wojciech Urban o sobie i o pracy radiowca


Wojciech Urban jest laureatem tegorocznej nagrody "Człowiek bez barier". W24 opowiada o swoich zainteresowaniach, o miłości do radia, a także przede wszystkim o sobie samym.

Iwona Udała: Kim jest Wojciech Urban? Jak przedstawiłby się Pan czytelnikom W24?
Odpowiem może zdaniami, które kiedyś napisałem: "165 cm wzrostu, zawieszone gdzieś pomiędzy sitkiem mikrofonu i czerwoną lampką, wedle której trzeba się samookreślić a przestrzenią kartki, na której da się słowem wybudować świat. Między Witkacym z magisterki, a Jerzym Dobrowolskim, z reportażu dyplomowego. Między przestraszonym ciepłem i pozą twardziela. Między pustosłowiem a niewiedzą.

Kocham moment, kiedy w słuchawkach słyszę: "Wojtek, dziesięć sekund, wchodzimy". Kocham śpiewać. Jestem "skończonym polonistą", który jak wielu, a może niewielu, lubi zabawę słowem, który jak wielu, a może niewielu, od Starszych Panów Przybory i Wasowskiego ukradł, pożyczył, oswoił w sobie finezję, której czasem brakuje dzisiejszemu światu.

Mój dystans do siebie (i z powrotem) wynosi tyle, że czasem gubię się w sobie. Lubię Tolkiena, Lecha Janerkę, Roberta Kasprzyckiego, dobre kino i dobrą literaturę. Lubię też dobre wino i mądre oraz piękne kobiety, zwłaszcza wtedy, kiedy mądrość i uroda idą w parze. Jak widać, a raczej, jak słychać, bywam złośliwy." Tyle z rzeczy, które kiedyś napisałem.

Pracuję w redakcji informacyjnej Polskiego Radia, przygotowuję serwisy informacyjne. Nagrywam rozmowy z ludźmi na tematy różne, żeby z rozmów zbudować pięciominutową całość do bloku o integracji, który potem pojawia się gdzieś kiedyś, w radiowej Jedynce. Jestem otwartym na świat i ludzi optymistą, który czasem nie wierzy w siebie, ale... zawsze wierzy w drugiego człowieka.
Mam dobry ciepły dom. Mama fizyk i belfer, który kocha szkołę. Tata kocha starocie, a siostra, jako pedagog z wykształcenia chyba przede wszystkim, tak jak mama, kocha pracować z ludźmi i dla ludzi. Lubię: Cortazara, Kasprzyckiego, Bareję, Starszych Panów, Andrzeja Waligórskiego i wielu innych.

Otrzymał Pan tytuł "Człowiek bez barier". Co trzeba zrobić, by otrzymać takie odznaczenie?
To nie tyle odznaczenie ile właśnie tytuł i statuetka, a co trzeba było zrobić… W zasadzie robić to, co robię na co dzień. Regulamin konkursu mówi, że: " Tytuł honorowy „Człowiek bez barier” przyznawany jest osobie z niepełnosprawnością za wyjątkowe osiągnięcia, aktywną postawę i bezinteresowne działanie na rzecz innych przez Kapitułę Konkursu, a […] do Konkursu może zostać zgłoszona każda pełnoletnia osoba z niepełnosprawnością, której życie społeczne lub zawodowe oraz sposób radzenia sobie z niepełnosprawnością zdaniem zgłaszającego mogą stad się wzorem postępowania dla innych osób. Tyle regulamin. Mnie do konkursu zgłosił szef redakcji aktualności - Andrzej Żak. Na co dzień, przygotowuję materiały o tematyce społecznej, w tym o sprawach dotyczących niepełnosprawnych. A to o poziomie szkolnictwa, o przysługujących osobom niepełnosprawnym świadczeniach, ale także o ciekawych wydarzeniach ze świata kultury, w których biorą udział także osoby niepełnosprawne (festiwale, konkursy, wydarzenia sportowe – na przykład „Bieg niepodległości”. Czy dzięki temu co robię, mogę być dla kogoś wzorem do naśladowania, jak to sformułowano w regulaminie konkursu? Nie wiem, wiem tylko, że to wielkie słowa, a ja staram się po prostu… robić to co lubię.

Zobacz także:

Iwona Udała OFFline profil autora

Autor: Iwona Udała

Napisz do autora

Artykuły (77) Galerie (4) Średnia ocen (4.34)

Wiek: 36 | Miejscowość: Kępno | Kraj: Polska

O mnie: Jestem sobą. Kto mnie zna, ten wie. A kto nie? - zawsze może mnie poznać! Lubię dobrą książkę, muzykę i rozmowy z drugim człowiekiem. Pisanie sprawia mi radość.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Walcząca Ziuta

Walcząca Ziuta 09.01.2012 12:59

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 6

Zgadzam się z przedmówczynią, od siebie dodam, że byłam nieraz w radiu (co prawda lokalnym, ale zawsze) i taka praca jest naprawdę interesująca, choć fakt, żeby do takiej się dostać trzeba mieć albo znajomości, albo wielki talent...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 17.12.2011 12:13

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 12

Interesujący wywiad. Warto przeczytać.

Osoba, ktora dala '1' chyba osoby pomyliła. Urban Wojciech, to nie Jerzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.