Facebook Google+ Twitter

Wojna dla średnio zaawansowanych

Miłośników historii i znawców tematu II wojny światowej najnowsza książka Normana Daviesa "Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo" nie zaskoczy rewolucyjnymi tezami. Dla mniej zorientowanych w temacie to jednak lektura obowiązkowa, a dla wszystkich przykład dobrej, ciekawej książki historycznej.

 / Fot. www.znak.com.pl
Przy każdej książce Normana Daviesa zastanawiam się, czy w Polsce uważamy go za wybitnego historyka, bo związany jest z naszym krajem, czy też może mamy szczęście, że wybitny historyk darzy Polskę szczególnym sentymentem. I za każdym razem skłaniam się ku temu drugiemu stwierdzeniu. Najnowsza książka Walijczyka poświęcona działaniom wojennym w Europie podczas II wojny światowej także tę tezę potwierdza.

Mimo że Davies niemal co rok produkuje opasłe tomy będące zazwyczaj wielkimi, przekrojowymi syntezami, nie odbywa się to kosztem jakości. Oczywiście nie są to opracowania stricte naukowe, to bardziej popularne książki historyczne, ale skierowanie ich do szerszego grona czytelników nie oznacza uproszczeń. Także "Europa walczy 1939-1945" skierowana jest raczej nie do naukowców i specjalistów od tematu II wojny, ale - jak zaznacza sam autor we wstępie - ta książka powstała po to, by walczyć z uproszczeniami i stereotypami, jakie pokutują wśród ludzi. Davies jest Walijczykiem, co nie pozostaje bez wpływu na jego podejście. Wolny jest od typowego dla Anglików wyolbrzymiania roli Wielkiej Brytanii w zwycięstwie nad nazizmem. Zaryzykowałabym nawet tezę, że ta książka powstała po to, by powiedzieć Brytyjczykom: "Bardzo mi przykro, ale nie jesteśmy tacy ważni jak nam się wydaje".

Kluczową tezą nowego dzieła Daviesa jest założenie, że II wojna światowa w Europie to przede wszystkim walka Niemiec ze Związkiem Sowieckim. Znaczenie walk na froncie wschodnim z polskiej perspektywy wydaje nam się oczywiste, na Zachodzie jednak panuje przeświadczenie, że to lądowanie w Normandii i inne działania na froncie zachodnim zmieniły bieg wojny. Przeświadczenie - jak udowadnia Davies - fałszywe. Mimo podkreślenia militarnej i politycznej roli ZSRR i Armii Czerwonej w zakończeniu wojny, Walijczyka trudno posądzać o sympatię dla Sowietów: wielokrotnie podkreśla, że totalitaryzm komunistyczny nie różnił się, a czasem nawet przewyższał pod względem okrucieństwa nazistowski. Tym samym próbuje autor obalić kolejny zachodnioeuropejski stereotyp popularny od czasów, kiedy Roosevelt nazywał Stalina "wujaszkiem Joe". Według Daviesa Churchill nie miał złudzeń co do prawdziwego oblicza Sowietów, ale jako polityk cynicznie pozwalał sobie na przemilczenie pewnych faktów (choćby sprawy Katynia), zdając sobie sprawę, że tak naprawdę Wielka Brytania w tzw. Wielkiej Koalicji jest tylko figurantem, a istotną rolę odgrywają Stany Zjednoczone i ZSRR.

Nie wiem, czy wszystkie recenzje w Wielkiej Brytanii były tak nieprzyjazne Daviesowi jak ta z "The Times" zamieszczona w "Polsce", ale daje to obraz, jakie kontrowersje budzi "Europa walczy 1939-1945". J. Adam Tooze we wspomnianej recenzji zarzuca Walijczykowi walkę z wiatrakami. Z pewnością są to jednak wiatraki rzeczywiste, a wyimaginowane jak w przypadku Don Kichota, a na dodatek chciałoby się, parafrazując Wyspiańskiego, powiedzieć, że "wiatraki trzymają się mocno".

Ciekawy jest układ książki. Tradycjonalistów z pewnością zaskoczy fakt, że opisy działań politycznych i militarnych wcale nie zajmują większej części książki. Zgodnie ze swoją filozofią znaną z poprzednich książek Davies dostrzega, że bitwy i kampanie wojenne to nie jedyny element rzeczywistości, który tworzy obraz danego czasu. Największy rozdział nosi nazwę "Ludność cywilna. Życie i śmierć w czasie wojny", a w książce można też znaleźć część poświęconą obrazowi II wojny światowej w sztuce, literaturze i historii. Polscy historycy wciąż rzadko dostrzegają, że do zbudowania pełnego obrazu nie wystarczy kalendarium zdarzeń i wiele słów o militariach i polityce. Historycy na świecie, w tym Davies, zdają sobie sprawę, że opis życia codziennego stanowi równie ważny, jeśli nie ważniejszy element obrazu czasów, o których się pisze. Podobnie jak w przypadku najważniejszego chyba dzieła Walijczyka - "Europy", siłą tej książki są wyszukane przez autora drobne epizody, które urastają do miary symboli. Okrucieństwo nazistów wobec Żydów najlepiej oddaje chyba przytaczany przez Daviesa fakt, że Niemcy zbudowali w Treblince stację kolejową wyposażając ją nawet w fałszywe rozkłady jazdy, by wzbudzić w przyjeżdżających wrażenie, że jadą dalej na wschód, a nie do obozu zagłady. Z kolei historia amerykańskiego dezertera Eddiego Slovika pokazuje, że nie tylko hitlerowcy i komuniści byli bezlitośni wobec własnych żołnierzy.

Każda podrozdział kończy się w polskim wydaniu specjalnym uzupełnieniem dopisanym przez autora, które poświęcone jest Polsce i Polakom w kontekście danego zagadnienia. Davies lojalnie uprzedza, że są to treści powstałe na potrzeby polskiego czytelnika - trochę szkoda, że nie znajdą się one w międzynarodowych wydaniach książki, bo z pewnością pomogłyby w edukacji na temat roli Polaków w wydarzeniach II wojny. Jednak i tak nie mamy co narzekać, bo Davies rolę Polski dostrzega - jesteśmy po najważniejszych uczestnikach zdarzeń, czyli Niemczech, Związku Sowieckim, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii najczęściej wspominanym krajem.

Podsumowując, nowe dzieło Daviesa jest książką raczej dla ludzi Zachodu, których stereotypy o II wojnie próbuje zmieniać. Dla nas może być atrakcyjne jako kompendium wiedzy o walkach w Europie, a przede wszystkim ze względu na pełny obraz tamtych czasów, jaki daje - wraz z obrazem codzienności i życia zwykłych ludzi, a nie tylko działań żołnierzy czy polityków. Warto przeczytać "Europa walczy 1939-1945" także po to, żeby przekonać się, że książka historyczna może być atrakcyjną lekturą bez uszczerbku dla jej wartości merytorycznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ głównie za wytrwałość w czytaniu (jeśli oczywiście to zrobiłaś). ja jakoś nie mogę się zebrać. Przeraż mnie objętość

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam.
Cena w polskim kiosku - 80zł
Cena w angielskim "Book Warehouse" - 8Funtów (ok32zł)

...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.