Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24361 miejsce

Wojna domowa na Ukrainie! Ludzie giną w ogniu walk

Stało się! Na polecenie ministra spraw wewnętrznych Awakowa SB Ukrainy, Prawy Sektor i Gwardia Narodowa otworzyły ogień w Donbasie. Druga strona odpowiada tym samym. NATO wzywa do położenia kresu walkom Rosję.

Bojowy wóz piechoty typu BTR-70. Najprawdopodobniej jeden z tych pojazdów, należących do Gwardii Parubija strzelał dzisiaj do nieuzbrojonych ludzi. / Fot. Witalij Wiktorowicz KuzminDziś przed południem agencje prasowe, międzynarodowe rozgłośnie radiowe itd. zaczęły donosić o ataku, jaki na polecenie obecnego ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych rozpoczął się (według jego własnych słów) „z udziałem wszystkich służb siłowych kraju” na prorosyjskich działaczy, którzy zajęli budynki państwowe w mieście Słowiańsk. Po kilku godzinach jego wpis na Facebooku, zawierający te słowa, został skasowany. Najnowsze doniesienia mówią o co najmniej czterech zabitych, użyciu śmigłowców i bojowych transporterów piechoty (BTR) przez stronę zachodnioukraińską. Według niektórych doniesień z BTR-ów otwarto ogień do nieuzbrojonych demonstrantów. Według doniesienia korespondenta sekcji rosyjskiej Głosu Rosji doszło do wymiany ognia na lotnisku po wylądowaniu tam funkcjonariuszy ukraińskich służb specjalnych względnie bojówkarzy. Pilnujący lotniska prorosyjscy ochotnicy stanęli im na przeszkodzie. Według jego doniesienia w tej chwili w mieście panuje spokój, ale towarzyszy mu rosnąca nerwowość. Do miasta przybyli obserwatorzy OBWE.

Krąży plotka, że dziś wieczorem ma nastąpić szturm potężnie umocnionego budynku administracji okręgowej Doniecka. Na tę chwilę mamy kolejne ultimatum Turczynowa: do jutra rano zwolennicy federalizacji, określani w Kijowie jako terroryści mają złożyć całą posiadaną broń i opuścić budynki państwowe w zamian za amnestię. Ta obietnica pełniącego obowiązki prezydenta nie ma szans na uznanie za wiarygodną wobec tego, co spotkało dotąd wielu prorosyjskich działaczy, zwłaszcza w Charkowie, których dalszy los po aresztowaniu i wywiezieniu z miasta jest nieznany. W całym Donbasie trwa od wczoraj mobilizacja zwolenników Rosji; powstają uzbrojone drużyny samoobrony, a miejscowa milicja i część Służby Bezpieczeństwa Ukrainy rozdaje im broń maszynową i granaty.

Jeśli wierzyć twierdzeniom posła do Rady Najwyższej Ukrainy z ramienia partii komunistycznej - Władimira Gołuba, to Awakow podjął decyzję o siłowym rozwiązaniu w Zagłębiu Donieckim po naradzie szefa SBU Naliwajczenki z dyrektorem CIA Johnem Brennanem, który kilka godzin temu specjalnie w tym celu przybył do Kijowa. To twierdzenie powtórzył na swojej niedzielnej, wieczornej konferencji prasowej Janukowycz, dodając, że "zdrajcy ojczyzny" poniosą odpowiedzialność karną za zbrodnie przeciw obywatelom Ukrainy.

http://ria.ru/world/20140413/1003730811.html

Z Waszyngtonu nadeszło zaprzeczenie ze strony rzecznika prasowego CIA, który dodał nawet: "Podobnie jak inni wyżsi urzędnicy państwowi Stanów Zjednoczonych dyrektor Brennan jest zdania, że konflikt wokół Ukrainy i Rosji można rozwiązać tylko środkami dyplomatycznymi." Natomiast słynny już senator McCain nawołuje do wysłania broni na Ukrainę "na litość boską, aby mogli jakoś się bronić".

http://edition.cnn.com/2014/04/13/world/europe/ukraine-crisis/

McCain

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Turczynow spasował. Uff! Zdał sobie sprawę, acz można tylko zgadywać z czego. W grę wchodzi wiele czynników; od groźby rosyjskiej interwencji zbrojnej po awarię kontroli lotów helikopterów na amerykańskim krążowniku rakietowym względnie grypę pana Schäuble. Niestety jednak warunki ramowe wokół Ukrainy nie uległy poprawie tzn. bezwzględna gra o to, do kogo ma należeć ten ważny i bogaty w zasoby naturalne, a jednocześnie w gruncie rzeczy niezmiernie słaby kraj toczy się dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbliższe godziny: 2.00 naszego czasu rozpoczęcie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ na wniosek delegata rosyjskiego, 8.00 minie termin ultimatum zawartego w podpisanym właśnie dekrecie Turczynowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe na jakich zasadach byli/są zatrudniani. Takich samych/preferencyjnych, lepszych, niż Rosjanie..?
Fakt, Rosja stopień bezrobocia ma stosunkowo niski...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, 5 mln obywateli ukraińskich pracuje w Rosji, a nie na odwrót. Na Ukrainie po 2004 padł przemysł stoczniowy i część kosmicznego. Wielu bezcennych fachowców z Ukrainy pracuje od lat w stoczniach i zakładach przemysłu kosmicznego Rosji. Niektórzy wyjechali na Zachód, a nawet do Indii. To jest jakaś wymierna sytuacja dająca podstawę do pewnych ocen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrzę na wykresy GDP per capita Rosji i Ukrainy od 1991:

tradingeconomics.com/russia/gdp-per-capita

Na dole jest porównywarka ( Ukraine, GDP) ( trzeba ustawić, wszystko jest w obrębie jednej strony - linku do konkretnego porównania nie można podać)

I trudno znaleźć ekonomiczną odpowiedź, patrząc na te wykresy.
Jasne że to dotyczy średniej, a nie wschodniej Ukrainy, ale też zależy, do czego chcieć porównywać.. do Wołgogradu, Czelabińska, czy do Moskwy ..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest ogromne zagadnienie nie tylko Ukrainy, która jako osobne państwo powstała dopiero w 1991, ale w ogóle państw wielonarodowych. Pomijając takie specyficzne twory jak np. Kanada (nie będę tu robił listy podobnych państw, szkoda czasu), gdzie głównym wyzwaniem jest przestrzeń, a podstawowym spoiwem pieniądz i wysoka kultura, wszystkie podobne twory prędzej czy później się rozsypały. Mimo nieraz naprawdę imponujących wyjątkową mądrością prób przedłużenia ich życia, jak np. rządy cesarza Franciszka Józefa.

Ukraina w granicach odziedziczonych po podziale ZSRR na republiki związkowe miała szansę zbudowania jedności państwowej i społecznej mimo zamieszkiwania jej przez 49 różnych narodów, w tym 20 przynajmniej w miarę licznie tam reprezentowanych. Podstawowych warunków doprowadzenia do tego było kilka. Najważniejsze wydają mi się trzy: 1) nie podkreślać kultu UPA, która próbowała wyrżnąć wszystkie inne narodowości oraz dywizji SS "Galizien", przynajmniej na szczeblu centralnym; 2) opracować i z żelazną wytrwałością wprowadzać w życie politykę gospodarczą prowadzącą do powszechnego dobrobytu; 3) prowadzić politykę umiaru i równowagi odnośnie używania języka ukraińskiego oraz rosyjskiego. W mojej ocenie wspólnym wysiłkiem Partia Regionów i jej przeciwnicy doprowadzili do odwrotnych wyników. Stąd też musiało dojść do polaryzacji tak na tle oceny historii od roku 1939 i sporów o języki jak też pogarszającej się sytuacji materialnej ludności. Polaryzacji na tle politycznym i narodowościowym. Są tam teraz dwa wrogie obozy, między które ten kraj, czego należy się obawiać, podzielił się już nieodwołalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, a co na wschodniej Ukrainie działo się wcześniej ?
Przecież dzisiejsi poborowi urodzili się już na Ukrainie - państwie. Jak byli oni wychowywani ? W jakim duchu ? Jak zachowywali się wobec Ukrainy, jak wobec Rosji ?
Z jakimi symbolami, jeśli w ogóle, się obnosili..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tę hipotezę jestem skłonny uznać za nader prawdopodobną. Wojna domowa na Ukrainie. która (o czym nie wolno zapominać rozważając takie możliwości) graniczy na sporej długości z państwami NATO może zostać zamieniona w jakiś nowy konflikt podobny do wietnamskiego. Putin, jego doradcy i sztabowcy będą mogli wybrać sobie jeden z dwóch sposobów tracenia rosyjskich sił i środków w walce na wyczerpanie: 1) zająć całe terytorium ukraińskie, aby zmagać się z rozmaitą partyzantką w Hałyczynie, wspieraną przez granice zachodnie, ryzykując naruszenie granicy przez własne wojska w pościgu za partyzantami; 2) zostawić haliczan własnemu losowi i opiece Zachodu, narażając się na podobny koszmar z jakim Jankesi musieli się zmagać w Wietnamie Południowym. Pachnie to losem McArthura i Trumana albo Westmorelanda i Johnsona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Ta ostatnia jest w sytuacji przymusowej./

Być może o to właśnie chodziło. O Rosję, nie Ukrainę. Ta ostatnia, podobnie jak Polska wielokrotnie, byłaby tylko narzędziem... Po to, aby powrócić do zimnej wojny. Jakoś te długi trzeba w końcu zacząć kanalizować... a przy okazji tyle nowych biznesów będzie do zrobienia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pobyt Jaceniuka w ubiegłych dniach w Doniecku i jego rozmowy z przedstawicielami tamtejszych elit pieniądza i władzy to właściwie rzecz biorąc była ostatnia szansa na uniknięcie rozlewu krwi. Co prawda prorosyjskie pospolite ruszenie, Rada Donieckiej Republiki Ludowej, jak raczyli się nazwać jego przywódcy, nie chciało z nim rozmawiać. Z drugiej strony on sam nie ogłosił żadnej nowej platformy politycznej pod hasłem zgody na federalizację w zamian za zaprzestanie nawoływań do przyłączenia do Rosji.

Ta ostatnia jest w sytuacji przymusowej. Jeśli tej nocy albo jutro rano zacznie się ostrzał artyleryjski budynków zajmowanych przez "terrorystów" itp. Putin straci poparcie społeczne nie wydając rozkazu zbombardowania tych armat względnie podobnej kontrakcji. Przy tym i tak zostanie obrzucony błotem ze strony Zachodu jeśli ograniczy się do mniej drastycznych reakcji. Tak więc Ukraina osuwa się już teraz po równi pochyłej w kierunku wojny gorącej, a Europa zimnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.