Facebook Google+ Twitter

Wojna ideologiczna na murach w Starachowicach - reportaż

Tuż obok nas toczy się odwieczna wojna nacjonalistów z komunistami.

20 kwietnia 2011 r. wybieram się na spacer po ulicach Starachowic. Maszerując, spoglądam na sąsiadujący ze sklepem Rossman pawilon handlowy przy al. Armii Krajowej 5. Moją uwagę przykuwa pomalowany białą i czerwoną farbą fragment budynku, na którym nieznany sprawca napisał czarnym sprayem: "Dziękujemy, że możemy mówić po polsku. Nasza duma Polska. 11. 11. 1918 rok". Chociaż nie jestem zwolenniczką dewastowania mienia publicznego, patriotyczne graffiti wywołuje w moim sercu lekkie wzruszenie. Dochodzę do wniosku, że ten napis może być dodatkowym hołdem złożonym bohaterskiej AK. A ponieważ interesuję się polityką i symbolami ideologicznymi, snuję przypuszczenia, iż czarny spray może być pośrednią manifestacją poglądów nacjonalistycznych. Wszak czerń jest symbolem nacjonalizmu.

Po nasyceniu się widokiem pięknego, acz nielegalnie wykonanego napisu wyruszam w dalszą wędrówkę. W odległości kilku metrów od pawilonu handlowego spostrzegam blok mieszkalny przy ul. Waryńskiego 6. Ze ściany tego bloku "krzyczy" do mnie kolejne, czarne, patriotyczne graffiti, będące najprawdopodobniej dziełem tego samego autora: "Polscy patrioci - to my". Wzruszenie, którego doświadczam, znowu okazuje się silniejsze od oburzenia spowodowanego dewastacją miejskiego budynku. Nie mam jednak ochoty zatrzymywać się w tym miejscu, zatem postanawiam iść dalej.

Za sklepem Rossman znajduje się coś w stylu malutkiego parku - trawnik, otoczony krzewami i ławkami. W środku, jakby na honorowym miejscu, jest kwadratowe pole wyłożone szarą i różową kostką brukową, a na tym polu jakiś pomnik w postaci głazu. Ponieważ nigdy wcześniej nie interesowałam się tym pomnikiem, postanawiam sprawdzić, komu jest on poświęcony. Idąc w stronę głazu, mijam dwa stojące naprzeciwko niego drzewa o długich gałęziach i drobnych, białych kwiatuszkach. Kwiatuszki cudnie pachną, a same drzewa dają cień, za jakim tęskni się latem. Kiedy podchodzę do pomnika-głazu, spostrzegam tablicę pamiątkową, na której jest wyryty symbol harcerstwa - lilijka - oraz napis: "Harcerkom i Harcerzom walczącym o Wolną Polskę. Hufiec ZHP w 80-lecie Harcerstwa. Starachowice, maj 1991".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Z. Dystans
  • Z. Dystans
  • 04.11.2011 16:25

Nazywanie tego reportażem - to przegięcie. Tak samo, jak nazywanie owych wątpliwych estetycznie wypocin-wymiocin na murach mianem graffiti. Jeśli chcą się uzewnętrzniać w ten sposób - to niech bazgrzą w swoim domu, na swoich oknach. W chwili, gdy za malowanie/remont będą musieli zaplacic z własnej kieszeni - to im się odwidzi.

Poza tym - 'odwieczna wojna nacjonalistow z komunistami' - radzę poczytać nieco książek, dowiedzieć się kiedy mówić możemy o 'komunizmie', a kiedy o 'nacjonalizmie'.

Nawiasem: jeśli chcesz być patriotką - to naucz się posługiwać językiem swego narodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hihihi
  • hihihi
  • 31.07.2011 16:39

mądrala ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uprzejmie dziękuję za opublikowanie mojego reportażu. Mam tylko jedną uwagę: Starachowice leżą w woj. świętokrzyskim, a nie w woj. pomorskim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.