Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

703 miejsce

Wojna na podsłuchy

Rozpoczyna się nowa afera związana z służbami specjalnymi. Można też powiedzieć, iż powraca rykoszetem afera taśmowa zapoczątkowana w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, gdzie nagrywano rozmowy prominentnych polityków obecnych władz.

 / Fot. By Ministerstwo Spraw Wewnętrznych RP (Oficjalny profil MSW na portalu Flickr) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via WikWedle dzisiejszych doniesień, pochodzących z „Gazety Wyborczej” w szczycie afery podsłuchowej służby i policja na zlecenie Bartłomieja Sienkiewicza byłego funkcjonariusza UOP inwigilowały byłych szefów ABW, SKW, BOR i ich zastępców oraz urzędującego szefa CBA. Ponoć grupę, w której pracowali policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji oraz oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wydzielono latem 2014 r. z oficjalnie funkcjonującego pod kierunkiem ABW zespołu badającego tzw. aferę podsłuchową.

Nowa grupa miała inwigilować generałów, którzy niegdyś kierowali polskimi służbami. Grupa ta miał dopuszczać się nadużyć np. występować do sądu o pozwolenie na stosowanie technik operacyjnych min. w oparciu o art. 127 kodeksu karnego, który to artykuł mówi o próbie obalenia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej. Jakby treści rozmów składających się na aferę podsłuchową były bulwersujące, bo dotyczyły różnych szemranych układów między politykami, trudno byłoby jednak dopatrzyć się w nich znamion obalania państwa. Funkcjonariusze grupy operacyjnej oszukiwali ponoć sąd, występując o zezwolenia na prowadzenie podsłuchów, oficjalnie tylko w celu określenia właścicieli bezimiennych (telefony na kartę) numerów telefonów, chociaż dobrze wiedzieli kim są ich posiadacze. Naprawdę miało chodzić o regularne podsłuchiwanie przez grupę wysokich funkcjonariuszy państwa.

Jeśli zarzuty są prawdziwe, to Bartłomiej Sienkiewicz może mieć w najbliższym czasie duże problemy. Możliwe też, że Bartłomiej Sienkiewicz pragnąc dojść prawdy kto stoi za podsłuchami, w tym i podsłuchiwaniem jego osoby w restauracji u „Sowy i Przyjaciele” naraził się innym służbą specjalnym, które teraz publicznie wytkną mu każdy proceduralny błąd, jaki ma na sumieniu grupa operacyjna powołana przez byłego pracownika UOP. Wynika to z tego, że służby specjalne mogą nie chcieć ujawnienia, że to one stały od początku za całą aferą taśmową.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jeśli bym nie napisał artykułu w trybie przypuszczającym, to by Pani jako etatowy krytyk tego portalu, ale w tym wypadku akurat słusznie, wytknęła, że nie dopełniam rzetelności dziennikarskiej, bo nie wiem przecież, czy oskarżenia stawiane Sienkiewiczowi są prawdziwe. Obawiam się więc, że w jakim trybie bym nie napisał artykułu Pani i tak by się to nie spodobało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystko : " Ponoć " "Jeśli zarzuty są prawdziwe, to"

Dywagacje......

Czytaj wiecej: link

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...)na zlecenie Bartłomieja Sienkiewicza byłego szef UOP"
"(...)grupa operacyjna powołana przez byłego szefa UOP."

BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: "był funkcjonariuszem Urzędu Ochrony Państwa od powołania tej instytucji do 2002, dosłużył się stopnia kapitana[9], pełnił funkcję głównego doradcy zarządu wywiadu UOP[10], był też w składzie kierownictwa komórek analitycznych urzędu[7]. Był współpracownikiem ministrów spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego i Andrzeja Milczanowskiego[11]".
Cały życiorys: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bartłomiej_Sienkiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.