Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wojna okiem dziecka, czyli trochę na przekór

Pozycja materiału w rankingach:

48400 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 25pkt

Oceń:

Wojna okiem dziecka, czyli trochę na przekór


Kolejną rocznicę II wojny światowej opisywać będą jak co roku znawcy tematu, profesjonaliści, kombatanci, historycy, wreszcie - specjaliści od przemówień okolicznościowych. Bohaterowie będą uczczeni, napastnicy potępieni. Jak zwykle słusznie.

Przemówienia uwzględniać będą obok tej z zachodu, napaść od strony przeciwnej, czyli wkroczenie Sowietów z nożem w nasze plecy. Wszystko to słyszymy rokrocznie, by pokolenia które wojny nie przeżyły, pamiętały o latach krwawej historii narodu.

Urodzona w 1940 r. wyniosłam z tej wojny nie wspomnienia, a obrazki zakodowane w dziecięcej głowie. Najstarszy obrazek sięga momentu kiedy pojawiło się na drodze coś wielkiego, ryczącego a my staliśmy patrząc na pędzące potwory. - Ruskie Szwabów gonią - mówili dorośli.

Obrazek drugi. Siedzę na furmance załadowanej domowymi sprzętami, Adam zacina konie i jedziemy, przenosimy się gdzieś daleko, do miasta. Parę kilometrów. - Gajówka już nie nasza, ojca nie ma - słyszę, ale nic mi do tego - żaden zakamarek w łepetynie jego postaci nie utrwalił. Ani tego brata po którym matka łzy wylewa, bo najstarszy był i najpiękniejszy. Nie stało czasu na gesty, uczucia i zdarzenia które zapisałyby ich w pamięci spóźnionego dziecka. Pustka.

Obrazek trzeci. Pozostawiona w jakimś domu wyruszam na poszukiwanie gajówki, koni i Adama. Nic mi się tu nie podoba, trzeba wracać na swoje miejsce. Wędruję, końca drogi nie widać aż zza zakrętu wyłania się moja duża siostra i krzyczy: - No nareszcie! Prowadzi za rękę do domu, który w ogóle nie jest moim domem, ale od tej pory ma być i nie ma na to rady.

Kolejne obrazki składają się na naukę nowego życia, czyli chodzenia po miejskim bruku. Przywykłe do trawiastego podwórka nogi zaczepiają ciągle o jakieś wystające kamienie, brzegi płyt chodnikowych, krawężniki i w ogóle rzeczy, których pod nogami nie powinno być. Skutek - wiecznie zdarte, polewane jodyną kolana, owijane paskami podartego prześcieradła, bolesna zmiana opatrunków po kolejnej wywrotce i tak w kółko. Wreszcie jakiś wędrowiec "ze wschodu" przygarnięty na odpoczynek zalewa dziury w kolanach przedziwnym ni to miodem ni to klejem - Balsamem Szostakowskiego. Po kilku dniach odrasta ciało i skóra i uczę się chodzić podnosząc chytrze nogi wyżej niż trzeba.

A potem nastały dni wielkiego dziwowiska: Ruskie wracały do domu. Szły nie kończące się kolumny ludzi szarych - burych, wychudłych, ubranych w podarte, wypłowiałe mundury, w butach od pary, albo i nie, z uwieszonymi na sznurkach pepeszami.

Niektórzy jechali na motorach, jacyś ważniejsi przemykali w samochodach wymijając żołnierzy i stada pędzonych krów. Od czasu do czasu któryś z żołnierzy wybiegał z kolumny prosząc w przydrożnym domu o parę łyków wody, usiłując przy okazji zamienić cokolwiek ze swoich rzeczy na kolejny zegarek.

Taszczone z wysiłkiem przedziwne "trofiejne" przedmioty, a przede wszystkim pędzone dziesiątkami kilometrów wygłodzone krowy miały być zaczątkiem ich nowego życia w ojczyźnie. Nie wiedzieli, że w marszu na Zachód zetknęli się z zachodnią zarazą, którą przyjdzie im leczyć na rozkaz ukochanego batiuszki Stalina hen, gdzieś w syberyjskich gułagach.
I wreszcie - przemarsz w przeciwną stronę. Wracali z niewoli żołnierze niemieccy. Wlokąc do Vaterlandu na owiniętych podartymi szmatami nogach obciągnięte skórą szkielety.

Tyle zapamiętały dziecięce oczy, reszta jest wyczytaną i wyuczoną historią. Podpisywane kapitulacje, pakty, układy, podział świata wedle politycznych kryteriów, przesuwanie granic, wyrywanie z korzeniami narodów, ordery, odznaczenia i fanfary dla jednych, potępienie dla drugich - wszystko to, przy najlepiej pojętej sprawiedliwości nijak się ma do ogólnego rozrachunku ludzkiego szaleństwa jakim jest wojna: zwykłej, ludzkiej tragedii pojedynczego człowieka. I żadna władza nie jest w stanie tego zmienić.
Jadwiga Kowalczyk OFFline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (673) Galerie (82) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: Busko Zdrój | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Zbigniew Kowalewski 01.09.2007 21:00

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 25

Andrzeju, o jakiej kawie mówisz?... dla kobiety - Szampana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Zaranek 01.09.2007 16:35

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 22

echhhhhhh, wypić z Tobą wiadro kawy i przegadać kilka nocy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr T. Bogdanowicz 01.09.2007 16:30

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 34

(+) Nam młodym mimo wszystko pozostaje obowiązek pamiętać o tym abyśmy mogli uniknąć tego w przyszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 01.09.2007 15:08

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 33

Co za dystans... brzmi jak przypowieść. Wielka histroria jest pełna pozornie małych rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pańczyk 01.09.2007 12:20

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 32

Piękne, ale tak smutne... Moje pokolenia nie ma pojęcia, nawet nie może mieć, jakie ma szczęście, że tamte czasy zna tylko z urywków opowieści czy podręczniów historii. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Zarzycki 01.09.2007 11:03

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 27

Jadwigo, z tych twoich "3 groszy" uzbierała się już... pokaźna sumka. Myślę, że powinnaś porozumieć się z W24 nad jakimś... zbiorczym wydawnictwem. Jestem przekonany, że nie tylko internautom sprawi ulgę Twój dystans do rzeczywistości... zwłaszcza w autobusie lub tramwaju:) No a dziś wyręczyłaś Gdańszczan;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Kowalska 01.09.2007 10:29

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 33

(+) Jadwigo, smutne rzeczy zapisały się w Twojej pamięci, ale pięknie je opisałaś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.