Facebook Google+ Twitter

Wojna palących z niepalącymi

W "wojnie palących z niepalącymi", o której mówił Marcin Świetlicki, coraz bliżsi zwycięstwa są ci drudzy.

Palacze zostali zepchnięci do gett. W niektórych pociągach wydzielono dla nich specjalne wagony, jednak regułą jest bezwzględny zakaz palenia w środkach transportu publicznego. Podobnie jest w restauracjach, kawiarniach, herbaciarniach, pubach i dyskotekach. Nie można palić w pracy oraz na przystankach autobusowych i tramwajowych.

Palenie wkrótce stanie się czynnością wstydliwą, przeznaczoną dla marginesu, podobnie jak narkomania. Do tak przykrego położenia palaczy przyczyniły się rzecz jasna niekwestionowane trujące właściwości substancji smolistych zawartych w papierosach oraz poparta mniej lub bardziej wiarygodnymi informacjami kampania medialna na temat "szkodliwości biernego palenia".

Dla palaczy nie ma mejsca w społeczeństwie przedkładającym swoje zdrowie i wygląd ponad wszystko, co w żaden sposób nie służy dobrej kondycji i pięknej cerze. Powoli i niepostrzeżenie stajemy się wyznawcami kultu ciała. Witalność, zdrowa diata i higiena osobista stają się gusłami, które nadać mają ludzkiemu życiu sens i uczynić je szczęśliwym. Salony piękności i siłownie zastępują świątynie i głęboką duchowość. Popularność zdobywają więc praktyki, których podbudowa filozoficzna oparta jest o "jedność ze wszechświatem" i koniecznie "bycie świadomym swego ciała". Coraz bardziej zdecydowanie do głosu dochodzi także subkultura cyklistów, zatroskanych o płuca społeczeństw i matki natury. Jest bardzo prawdopodobne, że następnym, po palaczach, obiektem ataków i szyderstw ze strony wyznawców zdrowia i piękna, będzie zmotoryzowana część ludzkości.

Radykalne opowiedzenie się po stronie "zdrowego stylu życia", podobnie jak inne fanatyzmy lub nałogi, ma na celu głównie przezwyciężenie niepewności i poczucia osamotnienia, towarzących każdemu człowiekowi. Palenie natomiast od wieków sprzyja skupieniu i głębi przemyśleń nad istotą i przyczyną wszelkich egzystecjalnych bolączek. Nie zapominajmy o tym, przy okazji wprowadzania kolejnych obostrzeń w ustawie antynikotnowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Rezultat ustawy jest taki spadek dochodów państwa z akcyzy i wzrost przemytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Olejnik
  • Piotr Olejnik
  • 14.12.2010 10:36

Zamiast mówić o wojnie, która rzeczywiście zdaje się narastać, lepiej poszukać kompromisów. Palacze to 1/3 Polaków. Ludzi! Trzeba i można stworzyć im normalne warunki palenia w miejscach publicznych bez szkody dla niepalących. Widziałem sporo takich na Zachodzie - w knajpach, na lotniskach, w firmach. To takie przeszklone kabiny, z których dym nie wydostaje się na zewnątrz, tylko jest wchłaniany przez jakieś specjalne filtry. Nawet we wnętrzu tych kabin nie czuć specjalnie dymu, bo ciągnie od razu do góry i nie rozłazi się dookoła. Niedopałek wrzuca się do popielnicy nawet nie gasząc. Od razu jest wciągany do jakiegoś pojemnika. Nie wiem co się potem z tymi petami dzieje, ale znając zachodniaków, to pewnie to utylizują. Pewnie w Polsce są takie palarnie tez dostępne. Sam nie palę od 10 lat, ale dostrzegam problem palaczy. Poszukajmy konstruktywnych rozwiązań, zamiast wojować.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ciotka Klotka Psotka
  • Ciotka Klotka Psotka
  • 05.12.2010 21:03

ciekawa koncepcja, że można być od kogoś uzależnionym...;) (psychopatyczna osobowość?:P)Zakupoholizm, chorobliwe uzależnienie od internetu czy picia kawy;] to raczej skrajność, w skali społeczeństwa większy jest odsetek palących,ten nałóg jest na pierwszym miejscu.
Korzystanie z internetu, picie kawy, zakupy to po prostu codzienność, element cywilizacji;]Tutaj mamy przynajmniej jakieś plusy, a jakie są plusy palenia?żadne;p ja widzę same negatywne aspekty;].

ps. Panie dziennikarzu alkohol piszemy przez h:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Psotko,
Jeśli chodzi o nagłe i przymusowe odstawienie papierosów, to objawy temu towarzyszące będą bardzo podobne do tych, które zaobserwujemy u ludzi przyzwyczajonych do porannej kawy, wielogodzinnych kontaktów z internetem, zakupami i innymi pozornie niegroźnymi czynnościami. Jest to po prostu kwestia przyzwyczajenia. Oczywiście jeśli chodzi o szkodliwość palenia, to jest to kwestia bezdyskusyjna, chociaż teorie o szkodliwości biernego palenia nie są zdaje się poparte 100% dowodami.
Moim zdaniem człowiek nie może żyć bez nałogów, każdy jest od czegoś (kogoś) uzależniony, co powoduje, że nigdy nie jesteśmy w pełni wolni dlatego kwestia skali szkodliwości danego nałogu nie jest wcale taka bezsensowna.
Co do powiązania palenia z myśleniem, to napisałem że palenie może jedynie sprzyjać zadumie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ciotka Klotka Psotka
  • Ciotka Klotka Psotka
  • 04.12.2010 22:04

Każdy nałóg jest szkodliwy jeśli doprowadza do destrukcji samego siebie, a nikotyna niewątpliwie do takich należy, bo 1. człowiek truje siebie (choroby płuc, zawał itp.) 2. truje innych 3. nikotyna uzależnia psychicznie (zatem jest środkiem psychoaktywnym). Wyobraźmy sobie, że każemy nałogowemu palaczowi zrezygnować tak przykładowo na tydzień z papierosów. Jak Pan myśli jak może zachować się nałogowy palacz? na pewno nie będzie to dla niego sytuacja normalna;]Możemy spodziewać się, że będzie w jakiś sposób próbował odreagować tę stratę, będzie nerwowy, będzie odreagowywał się na bliskich (i tutaj też może się to odbić się na relacjach z bliskimi;). Panie Michale porównywanie tego, który nałóg jest mniej szkodliwy, a który bardziej jest jak gdybanie Czy lepiej popełnić samobójstwo poprzez powieszenie czy nałykać się prochami. Chciałabym również zwrócić uwagę na Pana stwierdzenie "Palenie natomiast od wieków sprzyja skupieniu i głębi przemyśleń nad istotą i przyczyną wszelkich egzystecjalnych bolączek". Czy według Pana nie da się myśleć bez papierosa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W niewielkim stopniu tylko, jak czekolada. Każdy kto kiedykolwiek palił o tym wie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • B P
  • 04.12.2010 10:40

>>> Ludzie uzależniają się od wieków, nie tylko od środków psychoaktywnych (do których nikotyna nie należy)

Nie chcę Cię martwić, ale Światowa Organizacja Zdrowia (z ang. skrót WHO) zalicza nikotynę do środków psychoaktywnych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Psotko,
Ludzie uzależniają się od wieków, nie tylko od środków psychoaktywnych (do których nikotyna nie należy) ale też od innych rzeczy, które chociaż na chwilę pozwalają odpocząć od "trzeźwej" rzeczywistości. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy nałogi, takie jak alkochol, narkotyki, seks, internet, praca, hazard, itd., prowadzą do destrukcji więzi z najbliższymi i pod tym względem palenie papierosów jest najmniej szkodliwe spośród wszystkich wymienionych uzależnień.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ciotka Klotka Psotka
  • Ciotka Klotka Psotka
  • 03.12.2010 21:59

z nałogami trzeba walczyć, powinni dawno temu wprowadzi takie zakazy. Ludzie popadają w nałogi często dlatego, bo nie radzą sobie sami ze sobą. Poddanie się im jest nierzadko ucieczką od problemów, formą radzenia sobie ze stresem czy też dowodem braku silnej woli. Dbanie o siebie i o swoje zdrowie wymaga wysiłku, zaniedbać się jest łatwo. Pisze, Pan że "Witalność, zdrowa diata i higiena osobista stają się gusłami, które nadać mają ludzkiemu życiu sens i uczynić je szczęśliwym. Salony piękności i siłownie zastępują świątynie i głęboką duchowość" . A czy tą głeboka duchowość według Pana można odnaleźć w popadaniu w nałóg...? Nie lepiej trzeźwo spojrzeć na życie i na samego siebie, a nie chowając się pod przykrywka używek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do babci pełna zgoda, powinna najpierw zapytać, czy nikomu dymek nie będzie przeszkadzał. Wszystko powinno odbywać się na drodze kompromisu i zrozumienia drugiej strony;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.