Facebook Google+ Twitter

"Wojna polsko-ruska" bez wojny, Ruskich i fabuły

Próbuję znaleźć jakiś punkt zaczepienia, wątek, ale... nie ma wątków w tym filmie. Ludzie pojawiają się i znikają, towarzyszą temu koks i rzyganie albo rozróba. Jednym zdaniem: zdecydowany przerost formy nad treścią, chociaż momentami śmieszny.

 / Fot. PlakatPoszłam na wymieniony wyżej film bez żadnych uprzedzeń, z pewnym dystansem i zaniżonym spektrum oczekiwań. Nie czytałam żadnych recenzji, ani nie znałam opinii moich znajomych. Nie interesuje mnie jaką nagrodę otrzymała książka, na podstawie której nakręcono film oraz jacy aktorzy w nim grają. Potraktowałam ten film z pewnym dystansem.

Film opowiada historię, którą nieczęsto mamy okazję obejrzeć na dużym ekranie, mimo przeraźliwie niskiego poziomu kinematografii w ogóle. A to dlatego, że historii w zasadzie nie ma. Główną rolę grają dresy, ćpuny, wyrzutki oraz narkotyki, seks i przekleństwa. Skoro już tak musi być... W porządku. To wszystko idzie w parze z urojeniami, przemocą, a to z kolei towarzyszy głównemu bohaterowi - Silnemu, który siedzi w centrum całej „historii”. Jest jeszcze siła sprawcza tego, w co wpatruje się widz w kinie - Dorota Masłowska, pisarka (!), w umyśle której rodzi się cała fabuła filmu. Mówiąc fabuła mam na myśli parę dni z życia Silnego, jego kobietę, przypadkowe znajome, chlanie, ćpanie i bójki. Naprawdę chciałabym napisać coś, co przybliżyłoby wam o czym jest ten film, ale nie umiem tego zrobić. Po prostu nie wiem o czym był ten film. Próbuję znaleźć jakiś punkt zaczepienia, jakiś wątek, ale... nie ma wątków w tym filmie. Ludzie pojawiają się i znikają, towarzyszą temu koks i rzyganie, albo rozróba. Mimo świetnych ról Szyca, Bohosiewicz, Gąsiorowskiej i innych to nie ma rzeczy, która mogłaby ten film obronić. Jednym zdaniem: zdecydowany przerost formy nad treścią, chociaż momentami śmieszny.

Na pewno nie jest to film o tak zwanej „polskiej rzeczywistości” czy o dresach z blokowiska. W „Wojnie polsko-ruskiej” rzeczywistość miesza się z fikcją. Bohaterowie, ich zachowania, wypowiedzi są przerysowane, wyolbrzymione. Dodatkowo ten zabieg potęguje niezliczona liczba wulgaryzmów i dziwnych zachowań. Mimo iż widziałam w życiu różne rzeczy, nie zdarzyło mi się, żeby ktoś zdemolował mi mieszkanie, a potem wciągnął nosem barszcz czerwony w proszku. A mieszkam przecież w Polsce. W filmie zarówno bohaterowie, jak i ich zachowania oraz wypowiedzi są tendencyjne do granic możliwości. Znajdziemy tu wszystko: od dresa po puszczalską, ćpunkę, satanistkę i zagorzałą katoliczkę, której rodzice donosili komunistom, by żyło im się lepiej. Wszystko oczywiście przedstawione w jak najgorszym świetle z przekonaniem, że nie będzie lepiej, że nie ma dobrych stron. Nie przypomina mi to pod żadnym względem, ani Polaków, ani „polskości”.

Z całym szacunkiem, obalamy także mit, że ten film o czymkolwiek opowiada. Nie mam pojęcia o co chodzi z tytułową „Wojną polsko-ruską”. Oprócz tego, ze tytuł jest chwytliwy, w filmie praktycznie nie istnieje, a raczej jest mało istotnym tłem dla akcji. W ogóle mam dziwne wrażenie, że tytuł powstał zanim powstała wątpliwej jakości historia.

To tyle o całej tej „Wojnie polsko-ruskiej”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

ja się oczywiście nie zgadzam, ale nie chce mi się o tym filmie już dyskutować, swoje zdanie na W24 wyraziłem własnym tekstem. przyczepię się jednak do tego, że "wojny..." nie czytałaś (lub nie zrozumiałaś) więc trochę mi się wydaje bezsensu pisanie recenzji pozbawionej szerszego kontekstu. w końcu to adaptacja, czy nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego wybierająć jedno z dwojga złego, zdecydowałem się na "Anioły i demony" na nowo otwartym dużym ekranie NoveKino Siedlce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście że każdy ma prawo do własnego zdania, ale treść tego zdania świadczy o osobie. Widziałam film, ale nie czytałam książki, dlatego powstrzymałam się od napisania recenzji, bo trudno oceniać bez właściwego punktu odniesienia. Co do moich wrażeń - bardzo pozytywne, wręcz powiedziałabym, że ten film pozwala myśleć, że kino polskie ma jeszcze szansę stanąć na nogi. Co do gry aktorskiej - fenomenalni Szyc i Gąsiorowska ( @ Maks i wcale nie chodzi o nagość). Co do konstrukcji, brak fabuły nie jest niczym złym, nadaje filmowi absurdalny charakter i nie pozwala się nudzić. Btw, Lyncha nikt za to nie krytykuje, ale polskiego reżysera, który się trochę na nim wzorował, już tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zróbcie tak. Spójrzcie na zdjęcie w tym artykule. Potem kliknijcie i porównajcie: http://i.realone.com/assets/rn/img/3/9/0/5/25585093-25585095-large.jpg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli zakładam, że autorka nie czytała książki?
Bo jeśli tak, przypomina mi się fenomenalna sytuacja po polskiej premierze pierwszej części Władcy pierścienia, kiedy pewna 18-letnia dziewoja stwierdziła na antenie jednego radia ogólnopolskiego, że fajny film, tylko szkoda, że bez happy endu...
A teraz, nie zamierzam bronić Masłowskiej, gdyż akurat moim zdaniem ''Wojna..." jest jej najsłabszą książką. Natomiast dziwi mnie szczerze powiedziawszy podejście autorki. Widząc po wieku, jest pani na świeżo ze środkami stylistycznymi wykorzystywanymi w literaturze, choćby. I powinna pani zauważyć no przynajmniej hiperbole i symbolikę tu użytą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

radzę dwa razy przeczytać to co się pisze, bo niesety ale powtarzasz się droga koleżanko! Po za tym, własnie o to w tym filmie chodziło, by wyolbrzymić, wyśmiać wszystko co się da. Kto powiedział że film przedstawia masz kraj, nigdzie nie było napisane "oparte na faktach" to fikcja literacka i popis wyobraźni Masłowskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja już wiem dlaczego jak byłem na seansie tego filmu było 3 chłopaków a reszta dziewczyn:) Bo Szyc parodiował po ekranie z ptakiem:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka podzieliła krytyków więc po filmie nie można się spodziewać niczego innego.

Wydaje mi się tylko, że ciężko zrecenzować coś czego się nie rozumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.06.2009 21:38

Mam inne odczucia po obejrzeniu filmu. Tym nie mniej cenię własne zdanie autorki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.