Pozycja materiału w rankingach:
Zaprzysiężenie nowego prezydenta ukazało nowe oblicze polskiej polityki. Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego – posła i szefa drugiej co do wielkości partii politycznej na tej uroczystości jest symbolem otwartej wojny domowej.
Artykuły
(29)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.74)
Wiek: 48 | Miejscowość: Żory | Kraj: Polska
O mnie: Udzielam porad prawnych i pomagam poszkodowanym w wypadkach uzyskać należne świadczenia. Już emeryt, ale jeszcze nie znudzony życiem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Henryk Kokot 09.08.2010 20:56
Panie Mac, może choć do zimy pozwoli mi pan odpocząć od swej historycznej histerii. Sądzę, że znajdzie się i więcej uszczęśliwionych pańską nieobecnością.
Aleksander Kast 09.08.2010 20:50
:)
Komentowanie tzw "wielkiej nieobecności" (he, he) uważam za czynność bezsensowną. "szkoda czasu i atłasu" jak powiedział król Staś..
+6 za tekst
Autor usunął profil 09.08.2010 19:37
Nic dodać, nic ująć.
Jak zwykle: prosty, rzeczowy i konkretny tekst.
"Kaczynski ma najważniejszą w głębokim poważaniu" - konkluzja, ktora powinna dla każdego z nas byc czymś tak oczywistym, jak tabliczka mnożenia. Niestety, dla wielu nie jest. Dlatego trzeba o tym pisać, orientując się na pozytywistycznej pracy u podstaw. Choć obawiam się, że ta nie była tak wyczerpująca...
Oczywiście, 5*
Mieczysław Cenin 09.08.2010 15:55
Prezesowi jednak nie przypisałbym ani zdolności ani rzeczywistej mocy do wywołania wojny polsko-polskiej, ani tworzenia nowego oblicza polskiej polityki. Pamiętacie Państwo jeszcze L. Moczulskiego i jego zięcia? Jeszcze trochę cierpliwości...
Wierzę natomiast, że tacy wojowniczy aktywiści jak Zdzisław zawsze znajdą sobie nowy wdzięczny teren do wyładowania frustracji ku pożytkowi wszystkich. A wakacje tak pracowitym i oddanym przegranej sprawie i tak się należą.
Dla Henryka co najmniej 5*, bo przecież talent polemiczny też się liczy.
Henryk Kokot 09.08.2010 13:19
Wypada tylko mieć nadzieję, że komuś uda się zdetronizować prezesa PiS i znajdzie się ktoś, kto potrafi pokierować tą opozycyjną partią, w taki sposób, by rządzący wzięli się do roboty, a nie spoczywali na laurach.
Autor usunął profil 09.08.2010 12:44
Ocena Andrzeja Moroza potwierdza wszystkie tezy, jakie postawiłem w swoich artykułach na W24 o Jarosławie Kaczyńskim.
Cieszę się, że jest nas tylu myślących inaczej.
Andrzej Moroz 09.08.2010 12:29
Może ja spróbuję :) Pan prezes był nieobecny na zaprzysiężeniu prezydenta, bo ...jest źle wychowanym maminsynkiem, który nie potrafi przegrywać. Przegrał (kolejne) wybory, więc zabiera zabawki i idzie do mamusi. Lalusie tak robią i maminsynki. Poważni politycy (a wydaje się, że prezes największej partii opozycyjnej nim być powinien) idą na zaprzysiężenie w myśl pradawnej mądrości, że NIEOBECNI NIE MAJĄ RACJI. Pan prezes więc po prostu pokazał nam, Polakom, myślącym inaczej, niż zwolennicy PiS (przypominam, że w tym kraju to my jesteśmy większością), że dobrze zrobilismy (jako społeczeństwo), że go nie wybralismy na prezydenta. Pan prezes PiS pokazał po prostu brak klasy. Dlaczego więc nie był? Bo to człowiek pozbawiony "politycznego" węchu. Człowiek zakompleksiony, który "prywatę" łączy ze sprawami publicznymi. Człowiek, który wręcz ową "prywatę" stawia ponad sprawami publicznymi.
Henryk Kokot 08.08.2010 22:18
Może ktoś potrafi w logiczny sposób usprawiedliwić nieobecność pana prezesa na zaprzysiężeniu prezydenta?
Autor usunął profil 08.08.2010 21:58
Panie Arturze, podał Pan mało adekwatny przykład, ten wskaźnik nie mówi wiele o stanie państwa. Odsyłam Pana do raportów MFW o sytuacji Polski z ostatnich 20 lat.
Autor usunął profil 08.08.2010 21:55
Której akademii? Znam wielu magistrów ekonomii, którzy nie mają z nią wiele wspólnego, nie tytuł jest ważny, a jedynie wiedza i doświadczenie. Niespójne? proszę wskazać, w którym miejscu. Tylko proszę nie robić uniku w stylu pana Zdzisława, który znika, kiedy jest proszony o podanie konkretnych przykładów. Znam też wielu magistrów ekonomii, którzy podwarzają wiedzę i doswiadczenie profesora Balcerowicza (sic). Pozdrawiam. pani Moniczko