Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

126071 miejsce

Wojna prezesa

Zaprzysiężenie nowego prezydenta ukazało nowe oblicze polskiej polityki. Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego – posła i szefa drugiej co do wielkości partii politycznej na tej uroczystości jest symbolem otwartej wojny domowej.

W swoim wystąpieniu, towarzyszącemu ceremonii zaprzysiężenia prezydent Bronisław Komorowski nawiązał do hasła kampanii wyborczej „zgoda buduje”. Zapewnił, że deklaruje wolę takiej współpracy w celu sprostania wyzwaniom, jakie stoją przed Polakami. Na uroczystości zaprzysiężenia pojawili się w Sejmie byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, nie było natomiast zaproszonego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który odmówił udziału w ceremonii twierdząc, że „swoją osobą nie chcę stwarzać dyskomfortu szeregu posłom, którzy niewątpliwie nie są zwolennikami mojej obecności”. Wśród gości byli także: Marek Belka, Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki, Kazimierz Marcinkiewicz, szefowie najważniejszych instytucji państwowych, oraz przedstawiciele władz kościelnych i dyplomaci.

Nieobecność prezesa PiS, oraz zachowanie niektórych posłów tej partii, którzy pojawili się na uroczystości w żałobnych strojach, a także zachowanie pani Beaty Kempy opuszczającej salę, jeszcze zanim prezydent zdążył zejść w mównicy po wygłoszeniu orędzia, wywołała lawinę komentarzy, zarówno wśród polityków, jak i dziennikarzy oraz internautów, którzy nie szczędząc gorzkich słów nie zostawili na posłach i prezesie PiS suchej nitki.

Komentarze internautów


-„Może by skorzystać z tej unikalnej okazji, zaryglować budynek i już ich z powrotem nie wpuścić?”
-„Zaczyna się prawdziwy koniec ery PiS-u. Wymyślili coś na kształt czarnej procesji i pociągną za sobą część ogłupiałego społeczeństwa. I gdzie tu koniec wojny polsko-polskiej? Gdzie tu dobre intencje Jarosława? On się po prostu na Polskę obraził, że nie został królem.”
-„Cóż , chłopcy biegający w krótkich spodenkach z procą nie powinni się zajmować polityką. Dobrze, że to nie Kaczyński wygrał wybory- bo zachowuje się jak dzieciak”.
- „PiS zakłada żałobę jak okulary słoneczne - wtedy kiedy potrzebuje…”
- „nie idąc na zaprzysiężenie - okazuje pogardę dla URZĘDU Prezydenta i dla Państwa Polskiego”,
-„A kto by został z kotem? Są sprawy ważne i najważniejsze. Miejcie litość
dla zwierzątka”.

Co na to politycy?


Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak wyjaśniał w TVN24, że to "dość oczywiste", zważywszy to, jak zachowywał się prezydent-elekt wobec zmarłego Lecha Kaczyńskiego. Były premier Tadeusz Mazowiecki po uroczystości zaprzysiężenia nowego prezydenta – stwierdził: „Bronisławowi Komorowskiemu na starcie przeszkadzają rokoszanie z PiS-u. Ale on idzie dalej i nie daje się tej próbie przeszkadzania” Również Jerzy Buzek z dezaprobatą odniósł się do nieobecności prezesa PiS „To nie jest zgodne z regułami demokracji”. „Taki moment, jak zaprzysiężenie prezydenta, wymagałoby poszanowania reguł i obecności wszystkich”, mówił szef Parlamentu Europejskiego.

Moja opinia


Niewątpliwie mamy do czynienia z zaostrzeniem konfliktu pomiędzy dwoma największymi ugrupowaniami politycznymi w kraju, to kontynuacja wojny polsko – polskiej i zbezczeszczenie polskiej państwowości i demokracji. Jarosław Kaczyński wbrew hasłu wyborczemu „Polska jest najważniejsza”, pokazał Polakom, że tę najważniejszą, ma w głębokim poważaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

Panie Mac, może choć do zimy pozwoli mi pan odpocząć od swej historycznej histerii. Sądzę, że znajdzie się i więcej uszczęśliwionych pańską nieobecnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Komentowanie tzw "wielkiej nieobecności" (he, he) uważam za czynność bezsensowną. "szkoda czasu i atłasu" jak powiedział król Staś..
+6 za tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.08.2010 19:37

Nic dodać, nic ująć.

Jak zwykle: prosty, rzeczowy i konkretny tekst.

"Kaczynski ma najważniejszą w głębokim poważaniu" - konkluzja, ktora powinna dla każdego z nas byc czymś tak oczywistym, jak tabliczka mnożenia. Niestety, dla wielu nie jest. Dlatego trzeba o tym pisać, orientując się na pozytywistycznej pracy u podstaw. Choć obawiam się, że ta nie była tak wyczerpująca...

Oczywiście, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prezesowi jednak nie przypisałbym ani zdolności ani rzeczywistej mocy do wywołania wojny polsko-polskiej, ani tworzenia nowego oblicza polskiej polityki. Pamiętacie Państwo jeszcze L. Moczulskiego i jego zięcia? Jeszcze trochę cierpliwości...
Wierzę natomiast, że tacy wojowniczy aktywiści jak Zdzisław zawsze znajdą sobie nowy wdzięczny teren do wyładowania frustracji ku pożytkowi wszystkich. A wakacje tak pracowitym i oddanym przegranej sprawie i tak się należą.
Dla Henryka co najmniej 5*, bo przecież talent polemiczny też się liczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wypada tylko mieć nadzieję, że komuś uda się zdetronizować prezesa PiS i znajdzie się ktoś, kto potrafi pokierować tą opozycyjną partią, w taki sposób, by rządzący wzięli się do roboty, a nie spoczywali na laurach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.08.2010 12:44

Ocena Andrzeja Moroza potwierdza wszystkie tezy, jakie postawiłem w swoich artykułach na W24 o Jarosławie Kaczyńskim.
Cieszę się, że jest nas tylu myślących inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może ja spróbuję :) Pan prezes był nieobecny na zaprzysiężeniu prezydenta, bo ...jest źle wychowanym maminsynkiem, który nie potrafi przegrywać. Przegrał (kolejne) wybory, więc zabiera zabawki i idzie do mamusi. Lalusie tak robią i maminsynki. Poważni politycy (a wydaje się, że prezes największej partii opozycyjnej nim być powinien) idą na zaprzysiężenie w myśl pradawnej mądrości, że NIEOBECNI NIE MAJĄ RACJI. Pan prezes więc po prostu pokazał nam, Polakom, myślącym inaczej, niż zwolennicy PiS (przypominam, że w tym kraju to my jesteśmy większością), że dobrze zrobilismy (jako społeczeństwo), że go nie wybralismy na prezydenta. Pan prezes PiS pokazał po prostu brak klasy. Dlaczego więc nie był? Bo to człowiek pozbawiony "politycznego" węchu. Człowiek zakompleksiony, który "prywatę" łączy ze sprawami publicznymi. Człowiek, który wręcz ową "prywatę" stawia ponad sprawami publicznymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może ktoś potrafi w logiczny sposób usprawiedliwić nieobecność pana prezesa na zaprzysiężeniu prezydenta?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.08.2010 21:58

Panie Arturze, podał Pan mało adekwatny przykład, ten wskaźnik nie mówi wiele o stanie państwa. Odsyłam Pana do raportów MFW o sytuacji Polski z ostatnich 20 lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.08.2010 21:55

Której akademii? Znam wielu magistrów ekonomii, którzy nie mają z nią wiele wspólnego, nie tytuł jest ważny, a jedynie wiedza i doświadczenie. Niespójne? proszę wskazać, w którym miejscu. Tylko proszę nie robić uniku w stylu pana Zdzisława, który znika, kiedy jest proszony o podanie konkretnych przykładów. Znam też wielu magistrów ekonomii, którzy podwarzają wiedzę i doswiadczenie profesora Balcerowicza (sic). Pozdrawiam. pani Moniczko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.