Facebook Google+ Twitter

Wojna to handel królów

Dlaczego Hamas porywa się na przeciwnika będącego poza militarnym zasięgiem tej organizacji? Dlaczego Izrael udaje, że walczy z Hamasem, choć to, co faktycznie robi, jest dalekie od nazwania "walką"? Czym tak naprawdę jest kryzys w Gazie?

Oficjalnym celem izraelskiej ofensywy na Strefę Gazy jest powstrzymanie przeprowadzanych stamtąd ataków rakietowych na południowe terytorium Izraela. Ataków, od których zginęło do tej pory czterech izraelskich cywilów. Śmierć czterech izraelskich cywili stanowi dostateczne usprawiedliwienie dla śmierci ponad 700 palestyńskich cywili. Z prostego rachunku wynika, że życie jednego Izraelity warte jest życia ponad 175 Palestyńczyków. Na 175 martwych Palestyńczyków wystarczy tylko jeden martwy Izraelita, żeby media mogły mówić o symetrii w liczbie ofiar po obu stronach konfliktu.

Wewnętrzna propaganda Hamasu oraz rządu izraelskiego nie różnią się od siebie. Hamas zabił czterech niewinnych izraelskich cywilów w interesie Palestyńczyków, dla zapewnienia im bezpieczeństwa. Rząd Izraela zabił ponad 700 palestyńskich cywili w interesie obywateli Izraela, dla zapewnienia im bezpieczeństwa. To, co odróżnia Hamas od rządu Izraela, to troska o pozory. Hamas nie troszczy się o pozory. Otwarcie przyznaje, że najlepszym sposobem na zniszczenie państwa Izrael nie jest atak na jego armię, ale na bezbronnych obywateli tego państwa. Rząd Izraela również doszedł do podobnego wniosku, że najlepszym sposobem na pokonanie Hamasu nie jest walka z jego bojownikami, ale systematyczne likwidowanie bezbronnych cywili, którzy popierają tę organizację.

Mimo tego rząd Izraela cały czas oficjalnie oznajmia, że jego rzekomym celem są bojownicy Hamasu, a niepowodzenia biorą się jedynie z braku właściwego rozpoznania terenu. Przykładowo, garnizon, w którym miała ukrywać się cała armia bojowników Hamasu strzelających rakietami w Izrael, po fakcie okazał się szkołą prowadzoną przez ONZ, gdzie schronili się bezbronni cywile. Ani jednego terrorysty z Hamasu wśród nich. Pech. Rozpoznanie terenu nie zadziałało.

W aspekcie militarnym na razie Hamas wychodzi górą. Udało się zabić siedmiu żołnierzy armii izraelskiej, której pomimo imponującej liczby zlikwidowanych cywilów, nie udało się do tej pory zabić ani ująć żywcem żadnego bojownika Hamasu. Wychodzi na to, że wartość bojowa jednego terrorysty z Hamasu przekracza wartość bojową co najmniej siedmiu izraelskich żołnierzy. Wstyd dla armii Izraela. Nie udało się także przeciąć żadnego nielegalnego kanału przerzutowego Hamasu, bo nowe rakiety wciąż lądują na południowym terytorium Izraela. Wstyd dla izraelskich strategów wojennych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.01.2009 08:30

Bardzo ciekawa polemika z informacjami z innych źródeł.
Podoba się, jednak , przynajmniej dla mnie trąci myszką wiecznej zmowy a'la Maciarewicz.
Nie mogę pozbyć się, tylko z tego powodu, lekkiego zwątpienia w zasadność sądów autora.
Moim zdaniem prawda leży po środku, to jak dla mnie w 2/3 za prawem Żydów do zbrojnej odpowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.