Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63538 miejsce

Wojna w Ameryce Południowej?

Prezydent Hugo Chavez rozkazał wenezuelskim siłom zbrojnym rozlokować kolejne jednostki wzdłuż granicy z Kolumbią. Oba kraje przygotowane są do wojny. Czy to ostatnie chwile pokoju w Ameryce Południowej?

Wenezuelscy żołnierze. / Fot. Deffender93, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Venezuelan_soldiers_ak-103_parade.jpgW piątkowym wywiadzie dla państwowej telewizji VTV, prezydent Wenezueli Hugo Chavez oświadczył, że "że choć jest mu z tego powodu smutno, to musi przyznać, że rozważa plany wojenne." Dodał także, że "siły specjalne zmierzają już do dziesięciu dystryktów, leżących bezpośrednio przy granicy z Kolumbią, by przygotować się na ewentualność wypowiedzenia wojny przez odchodzącego kolumbijskiego prezydenta Alvaro Uribe.

Jak doniosła telewizja Al Dżazira, Wenezuela rozlokowała jednostki piechoty, lotnictwa oraz marynarki wojennej, we wszystkich strategicznych punktach przy granicy z Kolumbią. Cytowany przez arabską telewizję Hugo Chavez powiedział, że "rozmieszczenie sił wojskowych zostało przeprowadzone po cichu, by nie niepokoić obywateli." Nie powiedział jednak ile jednostek zostało skierowanych na tereny przygraniczne, ani jakie zadania zostały im zlecone.

Prezydent Kolumbii Alvaro Uribe. / Fot. José Cruz, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Unasul_37.jpgUstępujący prezydent Kolumbii powiedział z kolei, że "Kolumbia nigdy nie planowała ataku na swojego sąsiada, ale jest przygotowana na odparcie ewentualnego ataku z jego strony."

Napięcie w stosunkach kolumbijsko-wenezuelskich wzrosło po tym, jak kolumbijskie władze oskarżyły rząd Chaveza o wspieranie organizacji terrorystycznych, które od lat próbują przejąć rządy w Kolumbii i obalić jej demokratyczny system, w tym Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) oraz Narodowej Armii Wyzwoleńczej (ELN).

O eskalacji konfliktu pomiędzy Kolumbią i Wenezuelą pisał Piotr Drabik.

W połowie lipca, podczas spotkania przedstawicieli Organizacji Państw Amerykańskich, Kolumbia oświadczyła, że posiada liczne dowody, w tym zdjęcia, które jednoznacznie świadczą o istnieniu obozów FARC i ELN w Wenezueli i zażądała wysłania tam międzynarodowych obserwatorów, którzy zweryfikowaliby informacje o obecności kolumbijskich rebeliantów.

Prezyent Wenezueli Hugo Chavez. / Fot. Agência Brasil, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:HugoChavez1823.jpegWenezuela zaprzeczyła wszelkim oskarżeniom władz w Bogocie i w odpowiedzi na nie oficjalnie zerwała w czwartek stosunki dyplomatyczne z Kolumbią. Hugo Chavez oskarżył nawet swojego kolumbijskiego odpowiednika, o próbę zamachu na niego. Same oskarżenia i żądania władz Kolumbii nazwał natomiast "zagrożeniem dla suwerenności Wenezueli, dla jej obywateli oraz rewolucji."

Pomimo wszelkich napięć na linii Wenezuela-Kolumbia, prezydent Chavez wyraził nadzieję na wznowienie stosunków dyplomatycznych z Kolumbią, gdy tylko jej nowo wybrany prezydent Juan Manuel Santos oficjalnie obejmie urząd.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

@Mariusz Orłowski
Nie podoba mi się ten komentarz gdyż ukazuje zamachy CIA na Chaveza jako coś złego.

Każdy ma prawo do prezentowania swoich poglądów, z resztą kto jak kto ale Pan na pewno nie jest pozbawiony maniery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

sorry, Fig. 46

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolumbia jest głównym producentem kokainy, ale 51% zidentyfikowanych statków z kokainą wypłynęło z Wenezueli. Według najnowszego raportu ONZ: ( Fig. 56) http://www.unodc.org/documents/wdr/WDR_2010/1.3_The_globa_cocaine_market.pdf

Wydaje się zatem, że przynajmniej w tym zakresie współpraca obu krajów kwitnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie podoba mi się ten artykuł gdyż ukazuje on Hugo Chaveza jako totalitarnego agresora, abstrahuje od jego osiągnięć gospodarczych i społecznych, zamachów na niego zorganizowanych przez CIA, od najazdów Kolumbii na inne kraje (np. Ekwador), ignoruje w ogóle przyczyny konfliktu, leżące w polityce imperialistycznej USA, fakt że Organizacja Państw Amerykańskich, niezależne komisje i media uznały dokumenty - mające dowodzić że Wenezuela jest winna - przedstawione przez Kolumbię za fałszerstwo dokonane przez USA w celu uzasadnienia ataku na Wenezuelę, w artykule powyższym zaś Kolumbie nazywa się demokracją podczas gdy sytuacja w niej jest o wiele mniej demokratyczna niż w Wenezueli Chaveza - Kolumbia uzależniła się od USA, zwiększono w niej bazy wojskowe USA, Kolumbia przy przyzwoleniu rządu produkuje ogromne ilości narkotyków (jest największym producentem kokainy), blisko połowa ludności jest w niej przeciwko temu niby demokratycznemu rządowi i trwa w tym kraju wojna domowa od 35 lat (ofiary śmiertelne to co najmniej 32 tysiące ludzi), no i ten podobno demokratyczny kraj jest w czołówce światowych statystyk co do liczby zabójstw, porwań, gwałtów i kradzieży, itd., itp.

Wydaje mi się że obiektywniej oraz z szerszym zarysowaniem przyczyn i możliwych konsekwencji aktualnego napięcia opisałem to w przedwczorajszym artykule: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolumbia to tylko się z narkobiznesem kojarzy przydało by się tam przewietrzyć trochę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.