Pozycja materiału w rankingach:
Prezydent Hugo Chavez rozkazał wenezuelskim siłom zbrojnym rozlokować kolejne jednostki wzdłuż granicy z Kolumbią. Oba kraje przygotowane są do wojny. Czy to ostatnie chwile pokoju w Ameryce Południowej?
W piątkowym wywiadzie dla państwowej telewizji VTV, prezydent Wenezueli Hugo Chavez oświadczył, że "że choć jest mu z tego powodu smutno, to musi przyznać, że rozważa plany wojenne." Dodał także, że "siły specjalne zmierzają już do dziesięciu dystryktów, leżących bezpośrednio przy granicy z Kolumbią, by przygotować się na ewentualność wypowiedzenia wojny przez odchodzącego kolumbijskiego prezydenta Alvaro Uribe.
Ustępujący prezydent Kolumbii powiedział z kolei, że "Kolumbia nigdy nie planowała ataku na swojego sąsiada, ale jest przygotowana na odparcie ewentualnego ataku z jego strony."
Wenezuela zaprzeczyła wszelkim oskarżeniom władz w Bogocie i w odpowiedzi na nie oficjalnie zerwała w czwartek stosunki dyplomatyczne z Kolumbią. Hugo Chavez oskarżył nawet swojego kolumbijskiego odpowiednika, o próbę zamachu na niego. Same oskarżenia i żądania władz Kolumbii nazwał natomiast "zagrożeniem dla suwerenności Wenezueli, dla jej obywateli oraz rewolucji."
Artykuły
(344)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Remy Gwaramadze 03.08.2010 15:26
@Mariusz Orłowski
Nie podoba mi się ten komentarz gdyż ukazuje zamachy CIA na Chaveza jako coś złego.
Każdy ma prawo do prezentowania swoich poglądów, z resztą kto jak kto ale Pan na pewno nie jest pozbawiony maniery.
Artur Wojnowski 02.08.2010 12:06
Kolumbia jest głównym producentem kokainy, ale 51% zidentyfikowanych statków z kokainą wypłynęło z Wenezueli. Według najnowszego raportu ONZ: ( Fig. 56) http://www.unodc.org/documents/wdr/WDR_2010/1.3_The_globa_cocaine_market.pdf
Wydaje się zatem, że przynajmniej w tym zakresie współpraca obu krajów kwitnie.
Mariusz Orłowski 02.08.2010 11:42
Nie podoba mi się ten artykuł gdyż ukazuje on Hugo Chaveza jako totalitarnego agresora, abstrahuje od jego osiągnięć gospodarczych i społecznych, zamachów na niego zorganizowanych przez CIA, od najazdów Kolumbii na inne kraje (np. Ekwador), ignoruje w ogóle przyczyny konfliktu, leżące w polityce imperialistycznej USA, fakt że Organizacja Państw Amerykańskich, niezależne komisje i media uznały dokumenty - mające dowodzić że Wenezuela jest winna - przedstawione przez Kolumbię za fałszerstwo dokonane przez USA w celu uzasadnienia ataku na Wenezuelę, w artykule powyższym zaś Kolumbie nazywa się demokracją podczas gdy sytuacja w niej jest o wiele mniej demokratyczna niż w Wenezueli Chaveza - Kolumbia uzależniła się od USA, zwiększono w niej bazy wojskowe USA, Kolumbia przy przyzwoleniu rządu produkuje ogromne ilości narkotyków (jest największym producentem kokainy), blisko połowa ludności jest w niej przeciwko temu niby demokratycznemu rządowi i trwa w tym kraju wojna domowa od 35 lat (ofiary śmiertelne to co najmniej 32 tysiące ludzi), no i ten podobno demokratyczny kraj jest w czołówce światowych statystyk co do liczby zabójstw, porwań, gwałtów i kradzieży, itd., itp.
Wydaje mi się że obiektywniej oraz z szerszym zarysowaniem przyczyn i możliwych konsekwencji aktualnego napięcia opisałem to w przedwczorajszym artykule: link
Wiesław Tuszyński 01.08.2010 13:25
Kolumbia to tylko się z narkobiznesem kojarzy przydało by się tam przewietrzyć trochę
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)