Facebook Google+ Twitter

Wojna z foliówkami, czyli pakuj i płać

Być może od 1 stycznia 2009 roku za woreczki jednorazowe, które dotychczas dostawaliśmy za darmo, przyjdzie nam płacić. Nie zmieni to jednak faktu, że czas potrzebny do ich rozkładu, będzie taki sam...

Wojna rządu z jednorazowymi torebkami foliowymi, stała się faktem . Działania wojenne, powodowane troską o ekologię, uderzą wszystkich bez wyjątku. Po kieszeni. Ministerstwo Środowiska nie bierze jeńców i żąda, żeby klienci płacili 20 groszy za każdą foliową torebkę. Sklep będzie musiał dopilnować pobierania opłat za torebki, w przeciwnym razie sam będzie musiał za nie zapłacić.

Michał Milewski z biura prasowego Ministerstwa Środowiska uważa takie działania za kompromis, który nie spowoduje całkowitego zakazu stosowania torebek foliowych, tylko skłoni klientów do używania toreb wielorazowego użytku. Optymistycznie zakłada, że klient mający do wyboru jednorazówkę za 20 groszy, a nieco droższą, służącą nawet kilka lat, wybierze tę drugą. Ale to taki wybór bez wyboru, alternatywa bez alternatywy, tak czy siak, klient będzie musiał zapłacić.

Do stresu związanego z zakupami, zmęczeniem, jak i uważaniem, aby nie przekroczyć domowego budżetu, dojdzie więc jeszcze dylemat - jaka torba? Zasadne i na porządku dziennym staną się pytania : W co najlepiej zapakować na przykład cztery banany, czy w jednorazówkę za 20 groszy, czy jednak kupić ekologiczną ale droższą torbę, z której nie wiadomo kiedy ponownie przyjdzie nam skorzystać, czy może poupychać nieszczęsne banany po kieszeniach? Niewykluczone, że być może nastąpi też renesans materiałowych toreb z drewnianymi czy plastikowymi uchwytami, pochowanymi pewnie gdzieś głęboko wraz z innymi reliktami PRL-u.

Sklepy zobowiązane będą do odprowadzania pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży jednorazowych woreczków foliowych na specjalne konta w urzędach marszałkowskich. Ministerstwo Środowiska zapewnia, że pieniądze te przeznaczone zostaną na wdrożenie systemu selektywnej zbiórki odpadów i na edukację ekologiczną. Mówiąc szczerze, w cuda nie wierzę. Jeżeli Sejm zdąży się uwinąć z projektem stosownej ustawy, to zacznie obowiązywać ona od 1 stycznia 2009 roku. Wtedy to będziemy mogli nabyć taką samą nieekologiczną torbę, jaką dotychczas dostawaliśmy za darmo, która nie ulegnie rozkładowi przez wieki całe, ale usprawiedliwimy to wydatkiem 20 groszy.

Michał Milewski dalej optymistycznie wyraża nadzieję, że ludzie zaczną używać mniej woreczków jednorazowych. Tego akurat nie jestem pewien, ale jestem pewny czego zaczną używać więcej, lecz przez grzeczność o tym pssst.

Handlowcy ci duzi i mali popierają pomysł bo i tak wyjdą na swoje. Wiadomo przecież, że raz ciur ciur, raz kap kap, a do tych czterech bananów koniec końców, dołożyć przyjdzie kiedyś, a to ogórka, a to ze trzy pomarańcze i sera kilogram. Popłynie fala pieniądza, popłynie. Nie wszyscy wszak w spodniach chodzą, a i tak kieszenie coraz mniejsze w nich robią...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja mam natomiast wrażenie, że folię biorą wszyscy, czy trzeba czy nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taka, inaczej rozumiana, uprzejmość:D Pakowanie do foliówki bez względu na wszystko.
U mnie samowolka, kto chce ten bierze folię, kto nie chce, nie bierze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też coraz częściej staram się nosić lniane torby. Nawet uczę mamę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nie wiem, od dłuższego czasu mam w domu wózek na zakupy i cztery lniane torby na zakupy. I bez nich się do sklepu nie ruszam. Jak mi pani na bazarku proponuje foliówkę, dziękuję i podaję własną torbę. Przyzwyczaiłem się błyskawicznie i teraz nie mam problemów ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.