Facebook Google+ Twitter

Wojna z mediami, czyli bat na dziennikarzy

Jak zapowiedział Aleksander Szczygło: najpóźniej do 15 lutego prezydent Lech Kaczyński ujawni raport z weryfikacji WSI. Raport ten może stać się doskonałą bronią w walce z tzw. liberalnymi, czyli nieprzychylnymi PiS-owi mediami. Wojna wisi w powietrzu.

Lech Kaczyński/ Fot. PAP/Radek Pietruszka Po bataliach m.in.: z komornikami, prawnikami i niesfornymi lekarzami, którym wicepremier Dorn groził, że pójdą w kamasze, przyszedł czas, by rozprawić się z wydawcami i dziennikarzami. Bynajmniej takie mam wrażenie. A powstało ono po tym jak prezydent Lech Kaczyński poinformował w wywiadzie z 4 stycznia dla programu "A dobro Polski?", że zna "znaczną ilość nazwisk" pojawiających się w raporcie z weryfikacji WSI, wśród których znajdują się istotne nazwiska ze sfery mediów.

Do połowy lutego okazać się może, że opinii publicznej zostanie przekazany nie raport z weryfikacji WSI lecz z weryfikacji dziennikarzy. W związku z tym raportem jakoś nie słychać o agentach w partiach politycznych, czy w biznesie a jedynie o agentach w mediach, których było, jak podały w sobotę Wiadomości TVP – 115 oraz rzesza innych nieformalnych współpracowników WSI.

Nie twierdzę, że w redakcjach nie było agentów WSI, że nie wpływali oni lub nie starali się wpływać na treść wydawanych materiałów. Obawiam się jednak, że w ramach rozliczania WSI, bracia Kaczyńscy wezmą na cel nielubiane przez siebie redakcje tylko dlatego, że im "nie leżą", bo mają odwagę krytykować obecną władzę (a znając ową obecną władzę jest to całkiem możliwe, wręcz prawdopodobne). Ujawnienie raportu WSI będzie pierwszą odsłoną walki z mediami.

Drugą odsłonę stanowić będzie zaostrzenie prawa prasowego. Jacek Kurski z PiS proponuje, by w sprawach o zniesławienie, wyroki w procesach cywilnych padały w ciągu 2-3 tygodni. Zmiany dosięgną także sprostowań. Miałyby one zostać umieszczane na tej samej stronie, na której umieszczony był tekst, którego te sprostowania dotyczą. Redakcje musiałyby umieszczać jako sprostowanie także te teksty, które dziś traktowane są jako polemika.

Zmiany te popierają oczywiście Samoobrona i LPR, ale nie tylko. Zaostrzenie przepisów prawa prasowego popierają także pozostałe kluby parlamentarne. Pod koniec zeszłego roku przedstawiciele wszystkich zasiadających w Sejmie opcji politycznych zgodzili się, by zaostrzyć prawo prasowe. Jest to sytuacja bezprecedensowa, bo chyba jeszcze nigdy politycy tylu partii nie byli tak zgodni i jednomyślni w jakiejś sprawie, jak w tej - tworzeniu silnego frontu przeciw mediom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jarku, przesada. Nikt z mediami walczyc nie chce. Gdyby publikacje agentów WSI w róznych redakcjach odczytano jako atak na media to byłaby to kompromitacja srodowiska dziennikarskiego. Wiekszosc dziennikarzy sama popiera lekkie "przeczyszczenie". A oczywiscie moze sie tak zdarzyc, ze sporo agentów pracowało a redakcjach powiedzmy łągodnie - niezbyt przychylnych obecnemu rządowi. Nie bede podawał tytułów. Sugerujesz zastosowanie jakiejś taryfy ulgowej tylko dlatego ze moze miec miejsce posadzenie o zemste...?
Do szymona. Wojna trwa. Ale ofensywnymi napastnikami jest kilka mediów a nie rząd. To widać gołym okiem. Nie mów ogólnie "media" bo na szczescie wiele redakcji pracuje rzetelnie i obiektywnie i nie posuwa sie do konszachtów z partiami politycznymi aby zastosować jakąś prowokacje dziennikarską... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Media zaczną walczyć. A nigdzie na świecie jeszcze polityka nie wygrała z mediami....
Oficjalne, wielkie pisma może się ugną.
Ale Internet? Lokalne ziny?
Oj już widzę tą wojnę medialną :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.