Od czwartku w krakowskiej galerii Grocka przy ul. Grockiej 42 trwa wystawa twórczości Grzegorza Kępińskiego.
Jakkolwiek ekspozycje w większości skupiają się wokół tematyki politycznej (protest przeciw wojnie), można obejrzeć prace wizualizujące ludzkie przywiązanie do codzienności, znieważania zasad moralnych, nadużywania religii czy kultu pieniądza. Ów ostatni temat przedstawiony został w bardzo wymowny sposób - kula rehabilitacyjna oblepiona dolarami. Pomysł nosi tytuł: "Inwalida".
Źródłem inspiracji artystycznej dla Kępińskiego była poezja Młodej Polski, a także francuski dadaizm (Richard Huelsenbeck) oraz twórczość Władysława Hasiora. Istotną rolę odgrywają zwykłe zdarzenia jak np. przeprowadzka, czasami typowa dla emigrantów tęsknota. U Grzegorza nie koncentruje się ona jednak wokół ojczyzny, lecz ma wymiar ściśle personalny: "Nie tęsknię za Polską - mówi. - Tęsknię za przyjaźnią, miłością - ludźmi, których tu zostawiłem."
Kilku spośród dawnych przyjaciół zaszczyciło Kępińskiego swoją obecnością podczas czwartkowego wernisażu. Na prośbę jednego z nich Marek Jaworski skomponował trzy piosenki do tekstów malarza, jakie następnie wykonała, przeplatając kilkoma jego nieumuzycznionymi wierszami, Jaga Wrońska z akompaniującym jej kompozytorem.
Gdzie rodzą się talenty?
"Dzieci wszystkie pięknie rysują. - zauważa Grzegorz Kępiński. - Później szkoła podstawowa talent zabija - nauczyciele są niewykształceni w kierunku plastycznym, niekompetentni. Niedobrze, że nie dba się o edukację artystyczną. Jeżeli rozwija się w człowieku sfery twórcze, to później jest on twórczym w nauce; wynajdywaniu nowych rzeczy."
Kępiński wyrósł właśnie z takiej szkoły. Talent u niego odkryło rodzeństwo, któremu zawdzięcza dalszy rozwój w tej dziedzinie: "Brat widział, że dobrze rysuję. Poradził, bym zdawał do szkoły plastycznej. To był najlepszy okres w moim życiu: pracownie, razem jeździliśmy na wystawy, przedstawienia teatralne i oczywiście prywatki [śmiech]. - Swoje prace wystawiałem w Paryżu, ale głównie w USA, gdzie mieszkam, kilkakrotnie w Polsce... Także w Iraku i Izraelu, ale to niedługo po studiach. Była to wystawa obrazów abstrakcyjnych, fakturalnych, obrazy z suszonych traw i liści o nieskomplikowanej fakturze."
O swojej twórczości mówi, iż jest bliska poezji. By doświadczyć owej "bliskości" autor zaprasza do odwiedzania Galerii. Wystawa "Wojny i pokój" potrwa do 20 listopada.