Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174134 miejsce

Wojny na wizje, czyli ochłapy historii

Jest prawdopodobne, że po wyborach Platforma Obywatelska utworzy rząd, być może - jak to sobie precyzyjnie planuje Donald Tusk - z PSL. Z pewnością rząd PO będzie się chciał odciąć od Kaczyńskich i Czwartej Rzeczpospolitej. Co to oznacza?

Czy znowu będzie się budować naszą świadomość historyczną na negacji? Najpierw budowaliśmy ją na skrajnej, w niektórych przypadkach, negacji PRL-u, potem III RP (to przez ostatnie dwa lata), teraz pewnie nadszedł czas na damnatio memoriae IV RP. "Wymazać przykry incydent" - zdają się podszeptywać życzliwi Tuskowi publicyści i inne osoby biorące aktywny udział w życiu publicznym.

To obłęd. Choć byłem wtedy dzieckiem, pamiętam jak w PRL-u ludzie pracowali na chleb i starali się zachować godność w parszywym systemie. Potem przyszła III RP, która wielu pozwoliła godniej żyć, a innych zepchnęła bliżej dna. Teraz jest jakiś okres przejściowy, umownie początek IV RP, może raczej Rzeczpospolita Trzy i Pół (bo przecież nie dokonano znaczących zmian w konstytucji) i pomimo haseł walki z elitą, w naturalny sposób tworzą się nowe grupy uprzywilejowane. A ludzie? Starają się, tak jak w poprzednich dziesięcioleciach, godnie żyć, dlatego część z nich wyjeżdża, inni wracają lub z uporem szukają tu pracy. Nikt z tych, którzy wyjechali nie chce tu Irlandii ani Japonii. Oni na co dzień mają po dziurki w nosie Irlandii! Czy nie możemy mieć tu Polski, własnej, mądrej Polski?!

Już za tydzień wybory. Jestem po lekturze "Powstania '44" Normana Daviesa, oglądałem "Katyń" Wajdy, wczytywałem się w historie zniszczeń i odbudowy mojego miasta w latach 40. ubiegłego wieku, przypominałem sobie o falach entuzjazmu dla polityki Gomułki i Gierka, a w maju już zupełnie bez zdziwienia skonstatowałem, że od trzech lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej. Dobrze mi się żyło w Rzeczpospolitej Trzy i Pół. Dostałem podwyżkę, otworzyłem przewód doktorski, urządziłem z żoną mieszkanie. Obserwowałem z dnia na dzień rozwój mojego miasta, nieraz relacjonując to na stronach Wiadomości24.pl.

Żyjemy w XXI wieku. Uczciwi politycy powinni przywoływać:

- nie tylko hańbę, ale i sukcesy lat 40., kiedy prześladowano tych, którzy dla kraju najwięcej poświęcili podczas wojny, a jednocześnie podjęto wielki wysiłek odbudowy kraju;

- nie tylko zbrodnie, ale i dobre aspekty życia w kolejnych dziesięcioleciach socjalizmu, kiedy zabijano księży, a z drugiej strony polska kultura miała się lepiej, niż dzisiaj;

- nie tylko wady, ale i niewątpliwe zalety III Rzeczpospolitej, kiedy budowaliśmy sukces gospodarczy, ten cud, który już się dokonał i wciąż się dokonuje, pozwalając jednocześnie na dalszy rozwój biedy i wykluczenia;

- nie tylko nadużycia, ale i osiągnięcia IV Rzeczpospolitej, kiedy może i pogorszyły się nasze relacje z niektórymi sąsidami, ale z drugiej strony podjęto wymierne kroki w stronę zwiększenia naszego bezpieczeństwa energetycznego. Tyle było głosów wieszczących kres demokracji, a kryzys znalazł rozwiązanie w najbardziej demokratyczny sposób: wybory.

Jednak dopóki w polityce dominują te same twarze, co dziesięć, piętnaście i dwadzieścia lat temu, nie będzie możliwe zerwanie z tą obłędną polityką "historyczną". Rywalizować będą ze sobą nieprawdziwe, bo niepełne, wizje naszych najnowszych dziejów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Wystarczy chyba przyjąc do wiadomosci to co bylo, bo bylo i iśc pozytywnie do przodu - przede wszystkim czerpiąc zamiast nienawisci naukę z popelnionych blędów i pozytywne wzorce od tych, ktorzy pewne mechanizmy dobrej gospodarki maja juz od dawna wypracowane.
A my - ciagle chcemy być przedmurzem, zasłużonym obrońcą wiary i cudzej wolności , adresatem nieustajacych zachwytów i dziękczynienia za rozlaną krew a przede wszystkim - takimi, co własnym łbem ciągle wybijają mur obok otwartych drzwi.
I zaczynaja wszystko od początku. Ile razy mozna zaczynać? Za jaką cenę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak, i nie. Z ogólnym przesłaniem można się zgodzić, ale po co odwoływać się do pozytywnych stron PRL, czyli czegoś, co z założenia była aparatem zła i opresji? Nie neguję, że jakieś pozytywne strony były, ale nie widzę logicznego powodu, by się do nich odwoływać. Jedynym, jaki znajduję, jest personalny i emocjonalny: by nie robić przykrości wielu ludziom, przekreślając kawał ich życia.

Co do kultury, to sprawa jest przecież dużo głębsza. PRL był tu tylko pewną okolicznością.

Zalet III RP generalnie się nie wyklucza. Wady zaś trzeba piętnować. Kwestia proporcji.

Osiągnięcia IV RP to sprawa czysto polityczna, więc trudno, by ktoś spoza PiS o nich mówił.

Co do "tych samych ludzi", to nie do końca się zgadzam. Wierzę co najwyżej w stopniową wymianę pokoleniową. Wątpię, by radykalna zmiana twarzy przyniosła większy pożytek. Zresztą masz chyba na myśli liderów. Ile jest twarzy w każdej z partii, których przecież nie znasz!


A ja cały czas wierzę, że możemy mieć własną i mądrą Polskę. Gdy odrzucimy kompleks strachu przed Zachodem, gdy odrzucimy podziw dla Zachodu, staniemy twardo na ziemi z uniesioną wysoko głową i będziemy solidnie pracować każdego dnia. Myślę, że wszyscy tego doczekamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co prawda jestem umysłem ścisłym, ale punktowania w tekście nie znoszę ;) Zrób z tego akapity, a dostaniesz plus od lewaka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Czy nie możemy mieć tu Polski, własnej, mądrej Polski?!" No właśnie. Czy musimy ulegać powszechnej makdonaldyzacji, unifikacji, standaryzacji?
Masz rację, wszystkie opcje polityczne prowadzą "obłędną politykę historyczną" w tym rozumieniu, że czerpią z historii przykłady na poparcie swoich, często przeciwstawnych tez. Ja jednak cenię Rzeczpospolitą Trzy i Pół za to, że wydobyła z lamusa niemodną w naszym nowoczesnym świecie historię i próbuje wskrzesić poczucie dumy narodowej. Mimo, że moje dzieciństwo przypadło na czasy komuny, to właśnie wtedy wpojono mi te wartości. I teraz zauważam, jak bardzo brakowało mi przywoływania tych wartości przez ostatnie kilkanaście lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Nareszcie jakiś głos rozsądku, bez całej tej nienawiści dla "niewygodnych" okresów naszej historii.

@ PS2 Agaty -> Smutne to i aż żal, że prawdziwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

P.S. zamiast odcinania sie od wszystkiego, co sie da, proponuje wszystkim ugrupowaniom zaczac cos robic. :)

P.S.2 Adam, wiesz ze ostatnio dowiedzialam sie, ze ludzie wyrzucaja z domu ksiazki socrealistyczne - jesli takowe posiadaja? Zlapalam sie za glowe. Przeciez to proba negacji czegos, co w koncu istnialo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, skąd wniosek, że Polacy, którzy są w Irlandii, nie chcą podobnej u nas? Ja mam wręcz odwrotne doświadczenia, jeśli chodzi o tych, którzy byli/są w IE.

"nie tylko zbrodnie, ale i dobre aspekty życia w kolejnych dziesięcioleciach socjalizmu, kiedy zabijano księży, a z drugiej strony polska kultura miała się lepiej, niż dzisiaj:

za granicą?:)

A tak powaźniej: z wieloma punktami się zgadzam, ale to naprawdę za mało...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.