Facebook Google+ Twitter

Wojny robotów – fantazja czy przyszłość?

Wojen nie prowadzą już tylko ludzie. Dzisiaj zdalnie sterowane roboty są integralną częścią wielu armii świata. W przyszłości mogą stać się również samodzielnymi wojownikami, decydującymi o życiu ludzi. Czas zacząć się bać?

W animowanym filmie dla dzieci małych i bardzo dużych, „Wall-e”, obserwujemy losy sympatycznego robota, który dzielnie przemierza wszechświat, by uratować swoją ukochaną robocicę. I chociaż jest to wizja bardzo futurystyczna, w ,,postaci” tytułowego bohatera znaleźć możemy elementy rodem z początku XXI wieku. Romantyk Wall-e wyglądem przypomina bowiem roboty, które dzisiaj w Iraku i Afganistanie pomagają żołnierzom armii zachodnich. Robotyka i wojskowość to dziedziny, które w połączeniu dają rezultaty tak zachwycające, jak i niepokojące…

Blaszany pomocnik mile widziany

Zaczniemy od odrobiny statystyk. Aktualnie w Afganistanie i Iraku znaleźć można 22 typy zdalnie sterowanych robotów naziemnych, a prace nad kolejnymi modelami trwają nieustannie. Gdy w 2003 roku rozpoczęto inwazję na Irak, Amerykanie nie mieli do dyspozycji żadnej jednostki tego rodzaju. Do końca 2008 roku powstało dwanaście tysięcy takich urządzeń. Część tych inwencji jest składową programu US Army Future Combat Systems (Systemy Bojowe Przyszłości) rozpoczętego w 1999 roku. Zakłada on bardzo szeroką modernizację, reorganizację i znaczną robotyzację sił konwencjonalnych do 2040 roku, a jego koszt przewidywany jest na ponad 300 miliardów dolarów. Inne modele powstały z inicjatywy potężnych koncernów, a następnie zostały zaadaptowane do potrzeb wojskowych.

USA jest niekwestionowanym liderem w dziedzinie robotyki o wojskowym zastosowaniu, jednak podobne badania prowadzą aż 42 państwa, od Chin po Białoruś. Wojsko Polskie również ma na wyposażeniu kilka urządzeń-saperów.

Amerykańscy żołnierze uczą się obsługi PackBota Źródło:http://www.flickr.com/photos/soldiersmediacenter/2879759988/ / Fot. Staff Sgt. Manuel J. MartinezJednym z najpopularniejszych robotów używanych przez Amerykanów jest PackBot, wyprodukowany przez firmę iRobot, której nazwa pochodzi od sławnej książki Issaca Asimova. Skojarzenia w filmem również są na miejscu. Poruszający się przy pomocy nowoczesnych gąsienic, wyposażony w zestaw kamer, wskaźników laserowych i potężne ,,ramię” PackBot jest zdalnie sterowanym (z odległości do 800 metrów) pomocnikiem wielu oddziałów. W zależności od wyposażenia może służyć do odnajdywania i rozbrajania min-pułapek lub wykrywania skażenia toksynami i miejsc napromieniowanych. Używa się go także do skanowania pomieszczeń w poszukiwaniu przeciwników i oznaczania wiązką laserową miejsca, skąd pochodzi ostrzał, lub do tradycyjnego rekonesansu.

Robot szczególnie doceniany jest przez saperów, których często zastępuje on w ich ryzykownych zadaniach. PackBot ma kilka dodatkowych cech, które przyczyniły się do jego popularności – waży około osiemnastu kilogramów i może być przenoszony na plecach, jest częściowo wodoodporny i zachowuje sprawność operacyjną w zróżnicowanych warunkach atmosferycznych, upałach jak i mrozach. Schody nie są dla niego przeszkodą, podobnie jak wrak ciężkiego samochodu – po prostu go przepchnie. IRobot oddał do użytku już ponad dwa tysiące takich urządzeń, inkasując za każde około 150 tysięcy dolarów. W ofercie firmy znajdują się także wielofunkcyjne odkurzacze…

Dziedziną, do której robotyka wdziera się szturmem jest logistyka. Trwają intensywne prace nad skonstruowaniem bezzałogowych pojazdów transportowych, które mogłyby zostać użyte w konwojach. DARPA, naukowe skrzydło Pentagonu, stara się stworzyć samodzielne transportowce, które przy pomocy zestawu sensorów będą potrafiły poruszać się po wyznaczonej trasie i omijać przeszkody. Konwoje często atakowane są przez partyzantów, co stwarza bardzo duże zagrożenie dla żołnierzy. Warto wspomnieć o Big Dogu, robocie, który ma pełnić funkcję muła – będzie podążać za żołnierzami, nosząc na ,,plecach” blisko 150 kilogramów ładunku. Dzięki czterem ,,łapom” o specjalnej konstrukcji, ,,Duży Pies” jest w stanie zachować stabilność nawet na lodzie, piasku i kamienistym podłożu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Cóż, śmiem zaryzykować stwierdzenie, że znajdą się tacy desperaci ;) To nie jest aż tak dużo, robotów nie da się omówić w kilkuset słowach. Zachęcam do czytania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy aby na pewno? Ja się przedrę, choć co prawda nie dzisiaj :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet ktoś zainteresowany wojskiem nie przedrze się przez ten artykuł...!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.