Facebook Google+ Twitter

Wojny żołądkowe – nietypowa "reklama" restauracji

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-08-21 17:00

Restauracja "Galicyjska" na dworcu PKP w Krakowie zazwyczaj świeci pustkami. Dlaczego? Przyjezdnych może skutecznie odstraszać napis na szyldzie przy wejściu – Gastro WARS, co w wolnym tłumaczeniu oznacza "wojny żołądkowe".

fot. Arkadiusz Błaszczyk Nie wszyscy zwracają uwagę na ten napis, ale ci, którzy to zrobią, reagują spontanicznym śmiechem. Dwie klientki z Zamościa przegapiły "ostrzeżenie" restauracji. Po przekazaniu im tej wiadomości, jeszcze raz, nieufnie spojrzały na talerz. – Mam nadzieję, że nie będziemy miały problemów – skomentowała Ania.

Zamiarem kierownictwa WARS-u z pewnością nie było ostrzeganie gości lokalu o zagrożeniu zatruciem pokarmowym, a jedynie sprytnie połączyć w jednym zwrocie nazwy firmy ze specyfiką branżową, a potwierdza to warszawska centrala WARS Catering, obsługująca restaurację. – Jestem pewna, że nikt o tym nie pomyślał – zapewnia Renata Marczak, pracownica firmy, również zaskoczona i rozbawiona sytuacją. Niefortunny napis, jak zapewniła R. Marczak ma szybko zniknąć z dworca PKP.

Językowe perełki


Anglojęzyczni turyści wywożą z Krakowa więcej podobnych "perełek". Przykładem są popularne sklepy sportowe Athlete's Foot. "An athlete" to angielski lekkoatleta, sportowiec. Jednak w połączeniu ze słowem "foot" (stopa), zamiast "stopy atlety", da to Anglikowi "grzybicę stóp". Również klienci sklepu odzieżowego Fart z ul. Starowiślnej powinni zajrzeć do słownika angielsko-polskiego.

Arkadiusz Błaszczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.