Facebook Google+ Twitter

Wojownicy cyberprzestrzeni

Po trzydziestu latach dawni bojownicy o wolność aktualnie trzymający władzę atakowani są przez młode pokolenie za zakładanie obywatelom kagańca.

Konsumpcjonizm, który jawił się, jako najwyższe stadium rozwiniętego kapitalizmu niezwykle szybko osiągnął swoje apogeum i wszedł w schyłkową fazę. Na naszych oczach targane wewnętrznymi sprzecznościami, bankrutuje właśnie państwo dobrobytu. Okazało się, że na dłuższą metę nie sposób pogodzić sprzeczności, które podzieliły współczesny świat. System dominujący dziś, w którym wszystko jest na sprzedaż, napędzany chciwością i żądzą zysku starł się z potężną, młodzieżową subkulturą, która chce mieć wszystko za darmo.

Do starcia tych dwóch odmiennych światów doszło momencie, kiedy rządy rozwiniętych państw chroniące globalną finansjerę, idąc w ślad za jedynym supermocarstwem zdecydowały się podpisać i wdrożyć wielostronną umowę handlową o zwalczaniu piractwa medialnego i obrotu podrabianymi dobrami, znaną powszechnie, jako ACTA. Skala protestu i determinacja przeciwników wprowadzenia w życie restrykcji wobec osób naruszających prawa twórców i właścicieli marek handlowych przerosła najbardziej pesymistyczne oczekiwania władz.

Wirtualna grupa Anonymous głosząca występująca werbalnie przeciw korupcji, konsumpcjonizmowi i cenzurze, głosząca, że rządy powinny się bać swoich obywateli zjednoczyła pod swoim wezwaniem tysiące młodych ludzi kontestujących ich zdaniem, represyjny system społeczny. Ten bunt przeciw establishmentowi odwołując się do ideałów wolności przypomina słynny ruch hipisowski z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Z tym, że pokolenie dzieci – kwiatów było raczej pasywne, bez tak skutecznej broni jak Internet.

Dzisiejsi buntownicy dysponując nieograniczoną anonimowością i swobodą w sieci posiadają swoje zbrojne ramię. Wojownicy cyberprzestrzeni nazywani swojsko hakerami zaatakowali, więc zdecydowanie i skutecznie strony rządowe wprawiając w popłoch władze i ośmieszając liczne, wysoko opłacane służby powołane do zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania państwa. Uderzając w newralgiczne miejsca obszaru sprawowania władzy wsparli mocno tym samym żywiołowe, uliczne protesty swoich kolegów internautów.

Pod silną presją „anonimowych” rząd premiera Donalda Tuska skapitulował kolejny raz od triumfalnego rozpoczęcia drugie kadencji. Ustępstwa wobec szantażu lekarzy i żądań płacowych służb mundurowych mocno nadszarpnęły już prestiż sprawującej władzę koalicji. Najbardziej dotkliwa jest jednak kolejna rejterada rządu w obliczu oskarżeń o ograniczenie praw obywatelskich, a szczególnie prawa do wolności w cyberprzestrzeni. Kładzie, bowiem cień na moralnej legitymacji władzy do powoływania się na etos „Solidarności”.

Nie ma wolności bez” Solidarności”! Ten okrzyk znaczył początek drogi odejścia od komunizmu w kierunku nielicencjonowanej demokracji.- Nie ma wolności bez odpowiedzialności – odpowiadał uważany dziś za łamiącego prawa człowieka dyktator. Po trzydziestu latach ci sami bojownicy o wolność, aktualnie trzymający władzę atakowani są przez młode pokolenie za zakładania obywatelom kagańca. Historia zatoczyła koło, potwierdzając stare porzekadło, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Trudno się dziwić dzisiejszej młodzieży, że z taką determinacja broni darmowego dostępu do przyjemności oferowanych w Internecie. Jest to w zasadzie jedyna sfera życia, gdzie młodzi ludzie mogą się odnaleźć po tym jak odebrano im prawo do stałej pracy i godziwego wynagrodzenia. Brak perspektyw na przyszłość mimo zdobytego wykształcenia, presja na emigrację zarobkową, bezwzględny wyzysk ze strony pazernych pracodawców – wszystko to stawia młodzież w opozycji do władzy i skłania do protestów, niekiedy drastycznych.

Sprawujący władzę muszą sobie zdawać sprawę, że chaos ogarniający świat, kontestowanie prawa do znaków towarowych, łamanie prawa do ochrony dóbr intelektualnych jest częścią tego samego sytemu społecznego, w którym wszechobecne, spekulacja i lichwa rujnują życie milionów ludzi spychając ich na społeczny margines. I taka jest niestety druga, wstydliwie skrywana strona pyszniącego się złotym blaskiem medalu. Już czas porzucić asekurancką metodę doraźnych napraw i szukać lepszego, kompleksowego rozwiązania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Zabójca Bogów
  • Zabójca Bogów
  • 04.02.2012 15:06

Za ten stan rzeczy odpowiada Bóg który zaprojektował wszechświat i wszystkie w nim zdarzenia łącznie z zamachem Smoleńskim (he,he,he) --za te i inne zbrodnie (jak holocaust czy drogą wódkie) należy mu dać Kare Smierci !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tam z kolei wszystkim się marzy feudalizm... Ale taki oparty na gotówce, a nie na urodzeniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przytoczony przez Pana cytat jest może nośny propagandowo, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.Te same sprzeczności wstrząsają dziś takimi państwami jak Francja i Wielka Brytania a przecież tam nigdy nie rządzili bolszewicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Włodzimierz Dajcz - traktuje jako zło konieczne, bo przecież to są ludzie wychowani w socjalizmie...

Znalazłem kiedyś taką świetną charakterystykę naszej sytuacji politycznej:

"w Polsce będzie lepiej dopiero jak wymrze aktualne pokolenie rządzących, ponieważ w głębi serca wszyscy oni są tak naprawdę bolszewikami"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
kolos
  • kolos
  • 02.02.2012 10:21

Może autor nie zauważył ale od czasów hippisów "zdarzył się"po drodze jeszcze kilka zjawisk subkultury młodzieżowej niekoniecznie związanych z postawą społecznej kontestacji.
Co jeszcze umknęło autorowi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potrzebna jest na ten temat szeroka dyskusja publiczna, w której obie strony konfliktu interesów przedstawiłyby konkretne argumenty.Niestety społeczne konsultacje władza traktuje jako zło konieczne i usiłuje zastąpić je jakąś namiastką. Zupełnie jak nieboszczki komuny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Istnieje owszem pęd do darmochy, ale pobierać coś za darmo niezależnie od ceny ma chęć jakaś 1/10 ludzi. Reszta dużo chętniej kupowała by muzykę i filmy legalnie gdyby tylko firmy zaproponowały sensowne ceny i pasującą klientom formę sprzedaży.
Czemu np upierają się one przy sprzedaży muzyki i filmów na płytach skoro większość ludzi używa przeróżnych odtwarzaczy mp3 oraz posiada nagrywarkę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic dodać, nic ująć Panie Grzegorzu.Ma Pan rację, ale nie da się zaprzeczyć, że istnieje pęd do darmochy.Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnich czasach rozwierają się nożyce pomiędzy.Rządzący skupiają się na obronie interesów wielkiego biznesu i globalnej finansjery narażając się na protesty społeczne, które będą narastać aż rozsadzą ten system oparty na wyzysku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze nie tylko młodzież, bo większość myślących indywidualnie dorosłych też jest przeciwko ACTA i podobnym.
Po drugie prawa autorskie to tylko przykrywka dla umowy która ma wprowadzić totalną kontrolę nad ludźmi i siłą wymusić na nich kupowanie drogich "markowych" towarów z powodu wyrzucenia z rynku tanich "podróbek" - co jest z gruntu nieuczciwe, bo i jedne i drugie produkowane są w Chinach w sąsiadujących ze sobą obiektach i praktycznie niczym z wyjątkiem metki (i ceny) się nie różnią.

Koncerny już dawno przestały produkować to czego ludzie by oczekiwali, a zamiast tego produkują to co im wygodnie jednocześnie żądając za to gotówki jakby to był towar pierwszej jakości, a nie tandeta rozlatująca się zaraz po gwarancji albo i w trakcie.

I przeciwko temu zakłamaniu ogólnie jest protest, a nie w imię brania wszystkiego za darmo.
KAŻDA osoba z którą rozmawiałem najchętniej nie pobierała by muzyki i filmów z internetu gdyby one były w przyzwoitej cenie i gdyby można było większość kupić online, a nie koniecznie na płytach.
Ludzie nie chcą mieć płyt, chcą mieć muzykę na komputerze, a koncerny zamiast po prostu masowo otwierać internetową sprzedaż na czym zarobiły by fortunę wolą wymóc na ludziach kupowanie płytek, bo nie chce im się zmieniać sposobu rozumowania.
To samo dotyczy ubrań, samochodów, rożnego rodzaju sprzętów i tak dalej. Ludzie po prostu mają dosyć wydawania wielkich pieniędzy na byle co i spełniania zachcianek producentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co za bzdury :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.