Facebook Google+ Twitter

Wojskowy magazyn jak hipermarket

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-02-23 07:23

Armia pierwszy raz wyprzedaje nadmiar jedzenia. W samej Warszawie przygotowała 455 ton żywności - pisze "Życie Warszawy".

Po likwidacji armii poborowej wojsko nie potrzebuje już setek ton wiktu i dzieli się nim z cywilami. Wśród wyprzedawanej żywności jest salceson saperski, słonina konserwowa, chleb żytni i herbata liściasta.

Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych zapewnia, że żołnierze zawodowi jedzą te same produkty, co w przeszłości żołnierze służby zasadniczej. Zmieniły się jednak zasady żywienia. Żołnierze z poboru całą dobę spędzali w koszarach i musieli mieć zapewnione trzy posiłki.

Teraz żołnierzom zawodowym wyżywienie przysługuje tylko w określonych przypadkach, na przykład. na misjach zagranicznych, w czasie ćwiczeń poligonowych czy akcji zwalczania klęsk żywiołowych - pisze "Życie Warszawy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Słoninę konserwową pamiętam, była naprawdę pyszna, chleb w dużej puszce konserwowej też jadłem, chleb był mniej smaczny i wiele innych przetworów też pamiętam. To było normalne, jak w schronach była wymiana żywności na świeżą. To był 1976/77r. czy teraz są w ogóle schrony dla cywilów, w razie W? Kiedyś to była tajemnica wojskowa, teraz mogę o tym śmiało napisać. Wielu starych Wiarusów, pamięta czasy wojska za komuny. Kiedyś szły, za mundurem panny sznurem, a teraz gdzie polski mundur? w Iraku, Afganistanie, Libii i innych częściach świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.