Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11309 miejsce

Wojtek Wieteska portretuje powstańców. "Czy wiemy jak wygląda ich spojrzenie dzisiaj?"

Od lat jego twórczość dotyka tematyki grupy. W niebanalny sposób prezentuje jej różnorodność, skupiając się na jednostce i jej indywidualności. Po subkulturach, grupach zawodowych i społecznych czas na powstańców. To ostatnia szansa na taki zapis.

 / Fot. Wojtek WieteskaWojtek Wieteska pierwszy raz zetknął się z uczestnikami powstania ponad dziesięć lat temu. - W 2000 roku byłem współautorem kampanii społecznej "Bohaterowie naszej wolności" dla MKiDN. Wtedy po raz pierwszy sfotografowałem 17 powstańców. Kampania składała się z billboardów, ogłoszeń do prasy, wystawy w bibliotece Zamku Królewskiego i katalogu. Od tego czasu ten temat był obecny w moich myślach: marzyło mi się sfotografowanie wielu Powstańców. Na początku stycznia 2013 roku poprosiłem o spotkanie u Pana Jana Ołdakowskiego, dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego. Okazało się, że pomysł się podoba, a w trakcie kolejnych spotkań został jeszcze poszerzony – mówi Wiadomościom24.pl Wojtek Wieteska.

 / Fot. Materiały Wojtka WieteskiNa finalny efekt inicjatywy będziemy musieli poczekać do następnego roku i jubileuszowych obchodów 70-lecia wybuchu Powstania Warszawskiego. Głównym celem fotografa jest wydobycie za pomocą fotografii godności wpisanej w twarze powstańców. Projekt dotyka też kwestii przemijania i pamięci w ogóle w szczególnym kontekście jakim jest powstanie. - Przecież każdy z nas widział chociaż jedno zdjęcie z tamtych czasów i tych młodych ludzi. A dzisiaj czy wiemy jak wygląda ich spojrzenie? Na to pytanie chcemy odpowiedzieć – komentuje artysta.

Do współpracy, Wojtek Wieteska zaprosił młodych fotografów, z którymi od początku roku działa jako kolektyw.
-Fotografuję wraz ze swoją grupą WWPHOTO, w składzie: Anna Orłowska, Maciej Niesłony, Jakub Karwowski i Łukasz Sokół. To są młodzi i bardzo utalentowani fotografowie - mówi. Wieteska zwraca uwagę, że dzięki temu zabiegowi, w projekcie krzyżują się różne pokolenia, co doskonale wpisuje się w program działania Muzeum Powstania Warszawskiego. - Oczywiście w samym MPW jest liczna grupa uroczych wolontariuszek i pracowników stałych, bez których nic byśmy nie zrobili. To ich doskonała organizacja i logistyka sprawia, że projekt jest na dobrej drodze – dodaje Wieteska.

Fotografowie będą pracować w duetach, merytoryczne wsparcie zapewnią im pracownicy muzeum, natomiast sam Wieteska będzie sprawował pieczę nad jakością i formalnymi aspektami całego przedsięwzięcia. Wszystkie zdjęcia fotograf zaaranżuje w specjalny sposób, ale za każdym razem sytuacja zostanie odtworzona w tych samych warunkach. Jak mówi inicjator projektu. - Każda twarz jest inna, bo każde życie jest inne. Dlatego portrety fotograficzne są nieskończenie ciekawe do oglądania.

Inicjatywa pokazuje, że na co dzień żyjemy wśród świadków prawdziwej historii. Takie fotografie to materialne świadectwo ich poświęcenia i bohaterskiej walki. Wieteska chciałby sfotografować wszystkich powstańców, jednak istnieje wiele nieprzewidzianych okoliczności, które mogą to uniemożliwić. - Nawet pogoda może być przeszkodą: przy 40-stopniowych upałach nie wszyscy są w stanie przyjść do MPW. Ale powstańcy bardzo dobrze zareagowali na nasz pomysł. Podoba im się nasza praca – wyjaśnia Wojtek Wieteska.

Artysta choć pochodzi z Warszawy, wychowywał się w Berlinie i Paryżu. To w stolicy Francji poznawał historię sztuki jako student paryskiej Sorbony i miał pierwszą styczność z fotografią. Historię porzucił na rzecz sztuki operatorskiej w Łodzi. W jego twórczości widać ślady amerykańskiej i francuskiej szkoły fotografii reporterskiej. Wiele podróżował, a jego prace podziwiano zarówno w Polsce, jak i za granicą, m.in. „Jestem z Polski" w galerii Atlas Sztuki czy podczas „2. Europaischer monat der Fotografie“ w Galerii Lumas, w Berlinie. Wykłada w szkole filmowej w Łodzi. Jest twórcą wielu kampanii reklamowych i społecznych.

Życie w różnych miejscach nie pozostało bez wpływu na jego twórczość. Sam przyznaje, że dzięki temu jest bardziej wyczulony na różnorodność i jednocześnie na pojedynczość. - A w twarzy drugiego człowieka oczy są ponad wszelkimi granicami – dodaje artysta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wielki ukłon za takie ujęcie tematu, a wybrane zwiastuny-zdjęcia powalają na kolana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo jestem ciekaw efektów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.