Facebook Google+ Twitter

Wokół Cypru. Czy to początek konfliktu niemiecko-rosyjskiego?

Jak wiadomo ten konflikt już dwa razy podpalił Europę pożarem druzgoczącej wojny. Czy w okresie, gdy wymiera pokolenie pamiętające drugą światową nadchodzi trzecia? Przesadzam? Oby!

Prezydenci Cypru i Rosji, 2008 http://www.kremlin.ru/transcripts/2124 / Fot. www.kremlin.ruRzecz jasna jak każdy mogę się mylić. Rzecz jasna można przypomnieć o dobrych stosunkach łączących osobiście panią kanclerz Merkel z prezydentem i premierem Federacji Rosyjskiej. Oczywiście jest możliwe, że napięcie w Europie, jakie wywołała sprawa aktywów cypryjskich banków minie wskutek zakulisowego dogadania się przywódców oraz finansistów z UE i FR. Sama sprawa jest znana wszystkim PT Czytelnikom tego portalu interesującym się bieżącymi wydarzeniami na świecie, nie będę jej zatem tutaj przedstawiał. Ograniczę się do omówienia jej tła i przedstawienia wniosków, a jedno i drugie moim skromnym zdaniem, podpartym niejaką wiedzą o współczesnej UE i Rosji, wygląda groźnie.

„Niemcy chcą nas zniszczyć! Rosjo ratuj!”



Takie zdanie (tym razem na transparentach cypryjskich demonstrantów) nie pada w dziejach najnowszych naszego kontynentu po raz pierwszy. W lipcu 1914 wznosili je Serbowie. We wrześniu 1938 Czesi. Kiedy w 1999 Serbowie znów tak wołali Rosja była zupełnie bezsilna. Od tego czasu upłynęło wiele wody w Wołdze, a prozachodnie w latach dziewięćdziesiątych nastroje ogromnej większości rosyjskiego społeczeństwa odwróciły się o 180 stopni. Rosja odzyskuje swoją mocarstwową pozycję, a jednocześnie w stosunku do niej prowadzi się na Zachodzie politykę odbieraną powszechnie nad rzeką Moskwą jako nie kończące się pasmo prowokacji i upokorzeń. Prowokacji i upokorzeń, na które trzeba w końcu odpowiedzieć. Putin powoli przestaje wytrzymywać nacisk tej sytuacji. O tym jednak szerzej nieco dalej.

Cypryjski kryzys finansowy ma jednak dwie strony. Sprawa zamrożonych (w ostatecznym rachunku przeznaczonych do skonfiskowania?) funduszy rosyjskich w tamtejszych bankach to jedna strona, a drugą jest sytuacja w samej UE. Pisząc o tym wczoraj dziennikarze najpoczytniejszej niemieckiej gazety codziennej „Die Welt” podkreślili, że w ich kraju nastąpiła poparta przez rząd pani Merkel mobilizacja przeciw unii gwarancji wkładów bankowych („Mobilmachung gegen europäische Einlagensicherung”). Co więcej, podkreśla się, że „już nikt nie powinien liczyć na pomoc ze strony krajów trzecich bez własnego wkładu finansowego i gotowości do poniesienia strat” (jak to ujął niemiecki bankier Georg Fahrenschon).
http://www.welt.de/wirtschaft/article114747314/Russland-verurteilt-Zypern-Rettung-als-Diebstahl.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

No a jak wielkie było poparcie swego czasu dla takiego np. Vargasa, mimo że Jankesi ochrzcili go dyktatorem, okazało się na pogrzebie w ówczesnej stolicy Rio de Janeiro. Ostatecznie był pierwszym prezydentem Brazylii, który oświadczył, że z biedą i nędzą we własnym kraju nie zawrze pokoju i dotrzymał słowa.

Zaś wracając do dzisiejszego święta nie zrozumie się tego, dlaczego chrześcijaństwo opanowało tak wielką część świata bez uwzględnienia postawy jego najwyższego przywódcy: dam się zabić, ale nie odstąpię od prawdy, którą wam ogłosiłem. Pozdrawiam wszystkich, którzy podzielają ten pogląd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Grzegorz Wasiluk
"O Węgrzech nie będę się wypowiadał, bo nie znam węgierskiego."

:)))
Korea, środkowa Afryka?
A czy zna Pan arabski?
Serdeczności wielkanocne. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doooobrze..., to dorzućmy jeszcze Wenezuelę, zwłaszcza gdy żył Hugo Rafael Chávez...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Czy można dzisiaj wskazać kraj na świecie, gdzie to zaufanie rośnie?" Rosja, W. Brytania. O Węgrzech nie będę się wypowiadał, bo nie znam węgierskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W Niemczech jest coraz mniej do zaufania do rządu, banków, kręgów gospodarczych, a także partii politycznych, zwłaszcza tych największych".
==================================================== r

Po pierwsze, wydaje mi się, że zjawisko spadku zaufania jest powszechne. Czy można dzisiaj wskazać kraj na świecie, gdzie to zaufanie rośnie?

Po drugie, kto jest odpowiedzialny za prawa gospodarcze i podatkowe, obowiązujące na Cyprze? Czy tylko rząd Cypru?

Po trzecie, jeżeli ktoś myśli, że banki powołano po to aby mu służyły do zarabiania, to... niech sobie myśli. Bezpieczny bank? Wolne żarty, no chyba, że komuś chodzi o bank ziemski...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie Rosji... Jeśli (to jest jednak wielki znak zapytania) Putinowi uda się scementować założony przezeń system sprawowania władzy, a Miedwiediewowi doprowadzić do pomyślnego zakończenia jego plany w dziedzinie przebudowy gospodarczej (a im obu zepchnąć tradycyjną rosyjską korupcję na margines) to... Oczywiście przy założeniu, że elity pieniądza i władzy w Europie Zachodniej nadal będą rozkładać podstawy właściwego gospodarowania oraz zdrowych stosunków społecznych... Te elity zostaną zmiecione w toku wydarzeń przypominających pierwszy etap wielkiej rewolucji we Francji. Prawdopodobnie przy jakiejś pomocy rosyjskiej.

Najpierw oczywiście będą musiały zaistnieć w Rosji takie warunki, że będzie można mówić: Patrzcie jak Rosja cały czas rozwija się gospodarczo, jak pomyślnie rozwiązuje swoje nawjiększe problemy i jak coraz bardziej nieliczni rosyjscy bezrobotni mają sto razy lepiej niż u nas. Jeśli do tego dojdzie w perspektywie jakichś dziesięciu lat (a jednocześnie zostanie z powodzeniem ukończona główna część pracy związanej z unowocześnieniem rosyjskich sił zbrojnych) wówczas Moskaw stanie się trzecim Rzymem, a Europa bądzie rosyjska. Rzecz jasna nie pozostanie to bez wpływu na układ sił na świecie.

Europa będzie rosyjska w podobny sposób jak basen śróduiemnomorski w V wieku n. e. stał się germański. Germanie zajmujący Cesartstwo zachodniorzymskie mocno różnili się od ich pierwszych watah, które wtargnęły tam w III wieku, rabując, mordując i uprowadzając w niewolę od Dunaju po Ateny i Mediolan. Germanie V wieku znajdowali się na o wiele wyższym poziomie kultury, higieny i organizacji pracy, a jednocześnie w porównaniu do skorumpowanego i zmanierowanego świata rządzonego przez bizantyjską biurokrację byli zdrowi moralnie. M. in. powszechnie znali łacinę. Nie znisczyli zajmowanych ziem, a na odwrót, utrzmywali ich wysoką kulturę techniczną. Wodociągi, kanalizacja, publczne łaźnie przestały działać w Rzymie dopiero po "wyzwoleniu" go przez hordy dzikich Azjatów pod wodzą Belizariusza i przyłączeniu do państwa wschodniorzymskiego. Analogie historyczne wydają mi się oczywiste, a policzek wymierzony Rosji na Cyprze może się okazać historycznym wydarzeniem, zwiększając wytrwałość rosyjskich elit w dążeniu do osiągnięcia wytczonych przez Putina celów.

Zresztą leży to w rosyjskim charakterze narodowym, że w warunkach systematycznego upokarzania ich kraju przez zagranicę narody Rosji jednoczą się wokół silnego przywódcy i zapalają się gniewem, który wygasa dopiero po powaleniu przeciwnika. Zaś co do Niemców... Rosja była już kiedyś w znacznej mierze niemiecka, a obecnie naród niemiecki staje się coraz słabszy wewnętrznie i na pewno wielu ludzi marzy tam o przywróceniu jako takiego porządku, jaki istniał w RFN jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku. Jeśli Rosjanie skutecznie zaprowadzą dobry porządek u siebie, to...

Chyba napisałem już dość, aby ludzie myślący schematycznie, a mianowicie iż Lenin i Stalin to byli Rosjanie itp. rozstrzelali mnie teraz jedynkami itp.

To, co się stało na Cyprze

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako nie specjaliście, tak politycznemu, jak i ekonomicznemu, przychodzą do głowy, nie podparte nauką podejrzenia. Powiem Wam, że takim podejrzeniem jest usiłowanie zawładnięcia Europą (a może i całym światem) przez grupę ludzi operujących w sferach bankowości. Skłania mnie do takiego poglądu kryzys - niemal światowy. Gdzie by nie zajrzał - obojętnie pod czyją kapotę - wszędzie zobaczymy puste kieszenie, a także niedobory podszewki i albo łaty. Banki natomiast śrubują odsetki kredytowe - wzwyż, a oprocentowanie lokat w niż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opisujesz realny problem cypryjski. Rzeczywiście jest on rozwiązywany w diametralnie inny sposób niż casus grecki. I jeden i drugi nie rozwiązuje zasadniczego problemu. Nie ma takiej woli i nie jest to możliwe bez zasadniczej reformy całej UE - której dzisiejsze elity przez medialne malwersacje niszczą idee realnych dla społeczeńst Europy celów. Idea, że finansjera i banki mogą cokolwiek budować to rzeczywiste przyjęcie, że to ogon rządzi. Warto więc powrócić do normalności, stwierdzić jednoznacznie że świadczą jedyni usługi. Póki nie nastąpi powszechne zrozumienie, że zabijana jest w ten sposòb demokracja, wolny rynek i wolność to nie należy się spodziewać rozwiązań pozytywnych. Wciąż za błędy nie będą odpowiadać ci, którzy je prokurują. Zachwianie tradycyjnie pojętych systemów wartości prawnych, ekonomicznych i społecznych powoduje, że korzyści z tych zmian osiąga w rzrczywistości coraz mniejsza część społeczeństwa, lecz koszty ponosi tylko ono. Jest to coraz bardziej dostrzegane (nie tylko w Niemczech, Angli). Co do wątku rosyjskigo - pozostanę sceptyczny. Świat dziś, to już nie Europa. Stajemy się jego merginesem gospodarczym, i ... rynkiem lokalnym. Europejski konflikt nie przyniesie korzyści żadnej ze stron konfliktu - tych wymienionych w artykule. Oczywiście byłyby strony w świecie które by zyskały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest to dążenie do wciągnięcia innych krajów we własne nieszczężcie w nadziei, że od tego stanie się mniej dotkliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teoria spiskowa mówiąca o wciągnięciu jak najwięcej państw do strefy euro przez Niemców nie jest pozbawiona sensu.Ostatnio wyraźnie widzimy jak Merkel "skacze" przy Tusku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.