Facebook Google+ Twitter

Wokół Euro na wesoło

Turniej jeszcze się nie zaczął, a już jest wesoło. Choć zapewne nie wszystkim. Litewscy piłkarze usłyszeli w Pradze nie swój hymn, a hiszpańskie dziewczyny martwią się, że ich mężczyźni nie zechcą się z nimi kochać podczas mistrzostw.

W Czechach stwierdzono, że Litwa i Łotwa to jedno i to samo. Wtorkowe spotkanie towarzyskie w Pradze umówiono więc z piłkarskimi władzami Litwy, ale w programie meczowym przedstawiono drużynę łotewską. Piłkarze gości zorientowali się, że coś nie gra, gdy usłyszeli przed spotkaniem hymn Łotwy. Wytrąciło ich to z równowagi na tyle, że przegrali mecz 0:2 po dwóch bramkach Jana Kollera.

Być może w notatnikach sztabu Leo Beenhakkera znalazła się już uwaga, by 8 czerwca spróbować podmienić nagranie z hymnem niemieckim na, przykładowo, austriacki.

Leo Beenhakker polubił hazard. Grał już w piłkarzyki z Lechem Kaczyńskim (niestety nie wiemy, o co się założyli), zaś kadrę na Euro 2008 - przynajmniej zdaniem Jana Tomaszewskiego - po prostu wylosował / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Lech_Kaczynski_2008_01_17_%285%29.jpg

Wylosowane koszulki


Niewykluczone zresztą, że nie będzie to konieczne. Jak donosi Onet.pl, Niemcy zostali już wystarczająco zaskoczeni samym składem
kadry reprezentacji Polski. „Polska reprezentacja kryje w sobie wiele zagadek. Do domu pojadą zawodnicy, którzy przed miesiącem byli pewniakami. To, co rodzi się w głowie holenderskiego szkoleniowca jest wielką niewiadomą”, napisał dziennik "Bild". W sumie – nic dziwnego, bo skąd nasi rywale mają wiedzieć, kim jest Zahorski, a kim Pazdan. Za to Matusiaka już od pół roku mieli rozpracowanego. Może więc w tym szaleństwie jest metoda?

Innego zdania jest Jan Tomaszewski. 23-osobowa reprezentacja to w jego oczach, poza wyjściową jedenastką i Pawłem Golańskim, „same koszulki”. Dodatkowo jest to „najgorsza kadra w historii”. I tu mały paradoks, bo drużyna Janasa to był „Dudek, Krzynówek i dziewięć koszulek”, a potem już nawet 10, skoro Dudek na MŚ 2006 ostatecznie nie pojechał. Mimo to, kadra Janasa podobno była lepsza. Może im więcej koszulek, tym lepiej? Jeśli tak, to mamy kiepskie perspektywy. Koszulki, jak na razie, ledwo zremisowały z Macedonią.

Warto dodać, że Tomaszewski dostrzegł u trenera Beenhakkera zapędy hazardowe. Podobno Leo po prostu wylosował kadrę. Jeśli faktycznie tak było, na Euro nie mamy się czego obawiać. W końcu wylosować Smolarka, Boruca i Żurawskiego spośród tysięcy polskich piłkarzy, a do tego dorzucić zawodnika rodem z Brazylii, to nie lada sztuka. Zupełnie jak trafić szóstkę w totolotku. Nasz selekcjoner musi więc być prawdziwym szczęściarzem.

Ciężki los kobiety


Radosław Matusiak może i ma żal, że nie jedzie na Euro, ale przynajmniej nie jest osamotniony. Wraz z nim Beenhakker odstrzelił bowiem dwóch piłkarzy, a wcześniej jeszcze kilku. Jak poczułby się napastnik Wisły Kraków, gdyby odpadł jako jedyny, usłyszawszy: - Jesteś z całej ekipy najgorszy, więc nie pojedziesz? Taką czarną owcą w zespole Włoch okazał się Riccardo Montolivo, na co dzień kapitan Fiorentiny. Trener Donadoni zabrał na zgrupowanie 24 graczy, musiał więc z jednego zrezygnować. Padło na Montolivo. Gdy wrócił do domu, narzeczona wolała zapewne gdzieś się ukryć.

Dziewczyny i żony piłkarzy w ogóle mają ciężko. W drużynach prowadzonych przez Luiza Felipe Scolariego na czas turnieju panuje zakaz uprawiania seksu. Portugalscy piłkarze muszą więc, podobnie jak dwa i cztery lata temu, rozładowywać napięcie na boisku, a ich partnerki – co najwyżej dopingując na trybunach. Inna sprawa, że to działa – w 2002 r. Brazylijczycy, prowadzeni oczywiście przez Scolariego, sięgnęli przecież po mistrzostwo świata. Coś za coś.

Jeszcze gorzej mają żony kibiców. Okazuje się bowiem, że aż połowa europejskich fanów piłki nożnej woli oglądać mecze (szczególnie swojej drużyny narodowej) niż kochać się z partnerką. Co ciekawe, wskaźniki różnią się znacząco w zależności od kraju – najwięcej fanatyków piłki (a nie seksu) jest w Hiszpanii - 72 proc. Zdesperowanym Hiszpankom nie pozostaje zatem nic innego, jak liczyć po cichu, że drużyna Luisa Aragonesa znowu „zagra jak nigdy, przegra jak zawsze” i prędko odpadnie z mistrzostw. W innym przypadku, może im być bardzo trudno odciągnąć swoich mężczyzn od telewizorów i zaprowadzić do łóżka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobre podsumowanie kilku artykułów pojawiających się ostatnio w internecie nt. Euro 2008. Oczywiście plus za krótki felieton sportowy:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.