Pozycja materiału w rankingach:
Pozornie prozaiczne czynności z biegiem czasu stają się kultowe i cenne kulturowo, dokumentujmy teraźniejszość ku mądrości i uciesze przyszłych pokoleń.
Kiedy miałem 11 lat wpadła mi w ręce pewna książka. Jak wiele innych książek w domu, była szkolną nagrodą za dobre wyniki w nauce. Ta konkretnie była nagrodą mojego starszego brata. Byliśmy dobrymi uczniami, choć z prostej, rolniczej rodziny. Rodzice nie mieli możliwości zdobycia wykształcenia. Ojciec zakończył naukę 1 września 1939 roku z czterema klasami podstawówki, mama miała niewiele lepiej tuż po wojnie, kiedy czerwony komornik zabierał z obórki ostatnią krowinę.Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.97)
Wiek: 44 | Miejscowość: Białaszewo | Kraj: Polska
O mnie: zawieszony między różnymi światami...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michal Szymanski 03.03.2009 13:21
Tradycję trzeba kultywować i podlewać :) Plus
Bartłomiej Graczak 01.03.2009 22:28
Naprawdę dobry tekst. Rozłożyło mnie zdanie: "Oczywiście, wytrawni budowlańcy nie mogli już wyjść o własnych siłach. " :D Gratuluję lekkości pióra. :) +
Jerzy Dołęga 01.03.2009 21:38
Niestety mam przykrą wiadomość, dziś spłonęła Karczma Bartla. Szkoda, sympatyczne miejsce.
Jerzy Dołęga 01.03.2009 20:55
żeby tylko trolle, nad Biebrzą w bagnach to całymi stadami biegają strzygi, upiory, bagnoszczepy i rozmaite dziwadła...:):)
Jadwiga Kowalczyk 01.03.2009 19:37
"Zalewka" i inne obyczaje budowlańców - warte opisania. Ale kto teraz buduje dom tak tradycyjnie? :)
Łukasz Wolski 01.03.2009 18:34
A trolle też na tym Podlasiu, czyś jedyna?
Małgorzata Małkińska 01.03.2009 14:46
Plus oczywiście. Za przybliżenie zwyczajów podlaskich:) Fajny tekst.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)