Facebook Google+ Twitter

Wolna majówka nie dla nich

Gdy inni wyjeżdżają z miasta – oni siedzą w pracy. Gdy reszta odpoczywa – pracują w pocie czoła... Dla wielu Polaków weekend majowy wcale nie był długi, tylko zajmujący i pełen roboty.

Spędzając majowy weekend w pracy, nietrudno poddać się znużeniu / Fot. http://flickr.com/photos/nearperfectmess/2144607606/Na samą myśl o czterodniowym weekendzie niektórzy zacierali ręce już na długo przed jego rozpoczęciem. Jeśli i to komuś nie wystarczyło, mógł z czterech wolnych dni zrobić dziewięć, wykorzystując trzy dni urlopu. Gdy do tego dodać fakt, że uczniowie niektórych szkół z powodu matur nie poszli do szkoły w poniedziałek i wtorek, można by stwierdzić, iż to prawdziwe wakacje w środku maja. Złośliwi nazywają je nawet „najdłuższym weekendem w Europie”. Czyli istna sielanka. Ale nie dla wszystkich.

- Pracowałyśmy w piątek i w niedzielę - wyjaśnia Dorota, sprzedawczyni w sklepie odzieżowym w jednym z centrów handlowych. Zarówno ona, jak i jej koleżanka Basia nie mogły skorzystać z uroków majowego weekendu, gdyż de facto wolne miały tylko 1 i 3 maja. W pozostałe dni, chcąc nie chcąc, musiały pracować. - Nawet godziny otwarcia były dokładnie takie same, ani minuty krócej - narzeka Dorota.

Również dla 22-letniego Rafała, informatyka, majowy weekend wbrew swej nazwie nie miał być długi. - 1 maja może gdzieś wyskoczę, 2 maja w pracy, i może 3 maja jakiś mały wyjazd - opisywał swoje plany pod koniec kwietnia. Kalendarz jest nieubłagany - dla wielu praca była co drugi dzień, w związku z czym nie wszyscy mogli pozwolić sobie na dłuższy niż jednodniowy wypad poza miasto.

Tak naprawdę, powodów do narzekań nie ma jednak tak wiele. Jeszcze rok temu Basia i Dorota miałyby prawdopodobnie zajęty cały weekend. Dopiero we wrześniu 2007 r. weszła w życie ustawa zakazująca handlu w 12 dni świątecznych. W efekcie 1 i 3 maja stały się dniami wolnymi od pracy dla wszystkich - z wyjątkiem pracowników stacji benzynowych, aptek oraz placówek oświaty i kultury. Jednak nawet wspomniana ustawa - która kilka miesięcy temu i tak wzbudziła wiele kontrowersji - nie gwarantuje, rzecz jasna, długiego weekendu dla wszystkich Polaków. Sprzedawcy nie mają wyboru - 2 i 4 maja muszą pojawić się w pracy. Zresztą trudno wyobrazić sobie, by mogło być inaczej, skoro wielu z nas właśnie w weekend majowy chętnie wybiera się na zakupy.

- Klientów było naprawdę mnóstwo - przyznaje Dorota i dodaje, że jest to pewne pocieszenie. A kto kupuje na potęgę? Oczywiście ci, którzy mają wolne, lecz nigdzie nie wyjechali. Tych jest, wbrew pozorom, całkiem sporo. Wprawdzie w niedzielne popołudnie ulice Poznania wyglądały zupełnie jakby miasta opustoszało, ale... wystarczyło zajrzeć do centrów handlowych. Przechadzało się po nich zdecydowanie więcej osób niż w zwykłe weekendy.

Sprzedawcy mieli więc ręce pełne roboty. Ale nie tylko oni. W majowy weekend pracują przecież co roku także kierowcy autobusów i taksówek, ochroniarze, dziennikarze (prasowi tylko w niedzielę, co jest dla nich chlebem powszednim, ale w TV, radiu i w serwisach internetowych - codziennie), policjanci, a nawet sprzątaczki. Długo by wymieniać. Choć niektórzy z nich mogą liczyć na pewną taryfę ulgową. Pani Iwona, sprzątaczka w poznańskim Starym Browarze, wróciła w niedzielę do pracy po kilku dniach wolnych. Pracodawcy dali zarówno jej, jak i jej koleżankom, dużą swobodę. - To, czy musiałyśmy przychodzić do pracy zależało właściwie tylko od tego, czy chciałyśmy wziąć na ten czas wolne - wyjaśnia.

Nietrudno zauważyć, że miniony weekend był dla niektórych, podobnie jak każdy inny, czasem wytężonej pracy, a nie odpoczynku. Warto o nich pamiętać i cenić ich pracę - chociażby dlatego, że medialny przekaz dotyczący wolnego majowego weekendu dla wielu z nich pozostanie na długie lata niczym innym, jak nierealną utopią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

a ja podobnie jak Maria Czubaszek -uprawiam turystykę bierną, czyli pozostaję w mieście i wreszcie mogę spokojnie tutaj pospacerować, bo połowa mieszkańców wyjechała na długi weekend :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też pracowałam całe 4 dni ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w ubieglym roku spedzilam weekend majowy w pracy - uroki korporacji. Ale juz sie zwolnilam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+), prawda

Komentarz został ukrytyrozwiń

w piątek byłem w pracy, wyszedłem na obiad do "zaprzyjaźnionego baru", a tu zamknięte... nie wszyscy co mogli to pracowali :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

pracuje ktoś, by odpoczywać mógł ktoś inny - samo życie :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.