Pozycja materiału w rankingach:
Człowiek, zgodnie z tym jak zaprogramowała nas matka natura, powinien żyć około 120-140 lat. Jednak tak nie jest. Dziś skracamy ten wiek głównie poprzez wprowadzane do organizmu różnych związków chemicznych, których neutralizacja oraz przemiany są powodem generowania coraz większej liczby reaktywnych cząsteczek niszczących powoli nasze komórki. Czy każdy z nas wie, czym są wolne rodniki!?
Zacznijmy, więc od tego, czym są wspomniane ów wolne rodniki, nazywane często reaktywnymi formami tlenu (RFT). Sam przez ostatni rok studiów Biologii Eksperymentalnej miałem z nimi dużo do czynienia chociażby na jednym z przedmiotów, którego nazwa mówi sama za siebie: Biologia Wolnych Rodników. Tak więc mówiąc prostym językiem bez wnikania w szczegóły, są to cząsteczki lub atomy – najczęściej tlenu, które posiadają na ostatniej powłoce – orbicie jeden niesparowany elektron. W przypadku reaktywnej formy tlenu znika nam jeden z tych wspomnianych dwóch elektronów. W związku z brakiem równowagi, a jak wiadomo w przyrodzie wszystko dąży do jej utrzymania, cząsteczki te będąc bardzo reaktywnymi odzyskują swoją zgubę zabierając elektron z innej sąsiedniej napotkanej makromolekuły bądź atomu. Są to np. białka, lipidy błonowe, cukry czy DNA. Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.44)
Wiek: 27 | Miejscowość: Rzeszów | Kraj: Polska
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Arkadiusz Urbanowicz 19.07.2009 18:34
Nie ma to jak szklaneczka wina z malin do obiadu http://nalewki-polskie.blogspot.com/search/label/wino%20z%20malin
Janusz Pytlowany 23.05.2009 14:42
Hmm trafiłem tutaj z blogu strony poświęconej firmie Flavon, gdzie zarzucono stronniczość w tym tekście... przeczytałem ze zrozumieniem, oraz opinie poniżej które rzeczywiście wiele wyjaśniające i dodają (padł ten sam argument dotyczący zdania "tabletkom bym ...") - no ale ktoś chyba nie czyta całości.... i z całym sumieniem mogę napisać, że tekst jest bdb i ma proste i jasne przesłanie, zdrowie, negatywny wpływ tlenu oraz jak żyć zdrowo...
Mam nadzieje, że autor może napisze kolejny post na temat samych środków farmakologicznych...
pozdrawiam.
Basia Drosophilka 18.05.2009 22:55
Cieszę się, że odżywianie zaczyna pełnić coraz ważniejszą rolę w naszym życiu. Antyoksydanty to temat rzeka a tu ciekawy artykuł. Oryginalnie i prosto ;p aż milo poczytać. ;p
Krystian Brożyna 18.05.2009 20:36
Jak dla mnie artykuł jest świetny.... jeszcze dodatki w komentarzach rozwiewają dodatkowe wątpliwości ... przeraża mnie myśl że co bym nie brał do ręki to mnie w pewnym sensie "zabija" ... cóż albo to albo głód i "woda mineralna" he he :]
Kamil Fudali 18.05.2009 01:26
jak i dla każdego :) polecam dużo wody mineralnej niegazowanej ...wspomaga bardzo wydalanie toksyn... :)
Artur Wojnowski 17.05.2009 23:39
Ze swojego doświadczenia ze zwykłą solą wiem jak ciężko jest się żywić nie przekraczając tych wystarczających 1-2 g dziennie. A przecież " normalny człowiek" zjada jej dzień w dzień kilkanaście razy więcej !!! Nawet odstawiając zupełnie solniczkę. W gotowych produktach.
Co do codex a. to mam tylko nadzieję, że nie grozi zupełny absurd czyli delegalizacja niektórych "naturalnych produktów", o czym krzyczą przeciwnicy. To wydaje mi się za bardzo niedorzeczne. Ale szczegółów nie znam...
Co do dawek, całkowicie się zgadzam, wydaje się, że będąc skazanym na "ulepszoną" żywność, jedyną metodą "walki" będzie po prostu jadanie niezbędnego minimum licząc na to, że organizm wydali wszystkie toksyny. Co zresztą i przy zdrowej żywności jest optymalne :)
Tylko, jakby tu powiedzieć ... dla mnie dość trudne w realizacji :)
Kamil Fudali 17.05.2009 21:13
sorki za literówki i styl :p ale troszkę jestem zmęczony :)
Kamil Fudali 17.05.2009 21:10
Hejka... Dopiero wróciłem
Codex A. hmm jakie jaka jest moja opinia na temat całej tej sprawy to pewnie nie trudno się domyślić. Oczywiście negatywna. Jednak podchodząc do wszystkiego z pewnym marginesem, realności i wszystkich tych faktów sądzę, że wszystko to jest trochę przereklamowane - obie strony napędzają siebie nawzajem, jeśli chodzi o rozgłos.
Jeśli chodzi o planowane standardy to fakt, może to niepokoić... i skłaniał bym się ku wersji gorszej, że standardy, pomimo że w ostatnich latach były dość ostro narzucane producentom, mogą teraz powędrować w drugą stronę jak to wszyscy mówią "ze względu na nasze zdrowie"
Ludzi na świecie nadal przybywa w ogromnym tempie, jest to adekwatne do zapotrzebowania na pokarm a to z nów na nowe "lepsze" technologie. Firmy jak się uprą wsadzą swoje miliony tu i tam mogą osiągnąć swoje dodatkowe kilka gromów pestycydów czy antybiotyków więcej, powołując się na to, iż dawka ta nie jest szkodliwa dla człowieka.
W analizach takich zapomina się o jednym. że to dawka racji/porcji żywnościowej. Każdy z nas zna powiedzenie "Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną" - przekształcane często do formy prostszej "nic nie jest ... wszystko jest.... wszystko zależy od dawki".... do czego zmierzam?
Chodzi tutaj o to, że nasze nawyki żywieniowe zawężają się, często jemy to samo i dużych ilościach. Dlatego, ok niech i będzie, że dana dawka antybiotyku czy pestycydu jest w normie, ale ja teraz jesz w kółko to samo powodujesz w organizmie akumulację tego związku przekraczając XX razy te super bezpieczne normy.
Pamiętam jak wspomniany profesor na wykładzie w Walencji przedstawił przedstawiał przypadki ludzi padających ofiarą hormonów podawanych zwierzętom za pośrednictwem czegoś w rodzaju chipu. Dana świnia czy krowa dostaje regularnie dawkę hormonu z tego urządzenia. Po wysłaniu zwierzęcia na rzeź, pewne fragmenty mięsa trafiają do obiegu. Właśnie do tego fragmentu był przymocowany chip i sprężenie, któro w pozostałych partiach było OK, w tym fragmencie było skumulowane XXX krotnie.
Ehh chyba troszeczkę się rozpisałem podążając w innym kierunku, ale w temacie... jestem na nie codex a. Na szczęście jeszcze nie ma on wartości prawnej, jako "nakazy" no ale szkoda, ze WTO itp odwołują się właśnie do niego.... Wszystko to biznes i w mojej opinie jesteśmy tylko trybikiem napędzającym ta maszynę...
Kamil Fudali 17.05.2009 14:58
ooo miałem na temat rożnych norm wykład w Hiszpanii gdy tam chwile studiowałem z prof bodajże z Norwegii albo Belgii .. muszę teraz wyjść na Uczelnie (praca badawcza niestety trwa i w niedziele), napiszę coś jak wrócę.
Chłopak szuka dziewczyny w czerwonej sukience. Kibicują mu tysiące
(odsłon: +1602)