Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > Wolne rodniki przyczyną wielu chorób

Zdrowie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Wolne rodniki przyczyną wielu chorób

2009-05-17 09:09, aktualizacja: 2009-05-17 09:09:02

Człowiek, zgodnie z tym jak zaprogramowała nas matka natura, powinien żyć około 120-140 lat. Jednak tak nie jest. Dziś skracamy ten wiek głównie poprzez wprowadzane do organizmu różnych związków chemicznych, których neutralizacja oraz przemiany są powodem generowania coraz większej liczby reaktywnych cząsteczek niszczących powoli nasze komórki. Czy każdy z nas wie, czym są wolne rodniki!?

Komórki live and death / Fot. Fudali KamilZacznijmy, więc od tego, czym są wspomniane ów wolne rodniki, nazywane często reaktywnymi formami tlenu (RFT). Sam przez ostatni rok studiów Biologii Eksperymentalnej miałem z nimi dużo do czynienia chociażby na jednym z przedmiotów, którego nazwa mówi sama za siebie: Biologia Wolnych Rodników. Tak więc mówiąc prostym językiem bez wnikania w szczegóły, są to cząsteczki lub atomy – najczęściej tlenu, które posiadają na ostatniej powłoce – orbicie jeden niesparowany elektron. W przypadku reaktywnej formy tlenu znika nam jeden z tych wspomnianych dwóch elektronów. W związku z brakiem równowagi, a jak wiadomo w przyrodzie wszystko dąży do jej utrzymania, cząsteczki te będąc bardzo reaktywnymi odzyskują swoją zgubę zabierając elektron z innej sąsiedniej napotkanej makromolekuły bądź atomu. Są to np. białka, lipidy błonowe, cukry czy DNA.

Reakcja ta ma charakter kaskadowy gdyż pobranie elektronu z pobliskiego białka, będącego powiedzmy ważnym enzymem, nie dość, że go inaktywuje to na dodatek sprawia, że i ono posiada w konsekwencji niesparowany elektron. W związku z tym cały cykl się powtarza do momentu napotkania pierwszego antyoksydantu. W komórkach jest nim przede wszystkim Peroksydaza Glutationowa, koenzym Q10 czy witaminy E, C będące również silnymi antyutleniaczami.

Najlepszym scenariuszem, jest opcja, gdy reaktywna cząsteczka od razu zostanie inaktywowana przez antyoksydant. Jednak wzrost zanieczyszczenia powietrza, wszelkie związki chemiczne, które wprowadzamy do organizmu wraz z pożywieniem, spaliny, papierosy (1 wdech to tylko 10 do potęgi 14 wolnych rodników), niezdrowy tryb życia oraz promieniowanie UV, sprawia, że z dnia na dzień liczba wolnych rodników w naszym organizmie wzrasta.

Promieniowanie UV jest jednym z czynników powodujących powstawanie jednego z najgroźniejszych dla naszego organizmu rodnika hudroksylowego (HO). Liczne badania eksperymentalne potwierdzają, że rodnik hydroksylowy jest główną, reaktywną formę tlenu odpowiedzialną za powstawanie większości oksydacyjnych uszkodzeń w DNA. Rodnik ten, reagując z zasadami azotowymi wchodzącymi w skład kwasów nukleinowych (DNA), prowadzi do powstania zmodyfikowanych oksydacyjnie zasad i nukleotydów. Uszkadzania zasad azotowych, są konsekwencją powstania szeregu pochodnych czego skutkiem są mutacje. Natomiast reakcja z cząsteczką deoksyrybozy (cukru budującego nić DNA) prowadzi do powstania pojedynczych i podwójnych pęknięć naszej matrycy genetycznej. Powstawanie takich uszkodzeń prowadzi również do zaburzeń struktury chromatyny, a to w konsekwencji może zaburzać procesy naprawy, replikacji i transkrypcji, zarówno w komórkach normalnych, jak i nowotworowych.
Sortuj komentarze:

Paweł Bednarczyk

Paweł Bednarczyk 17.05.2009 12:02

+ za ciekawe info :)

Artur Wojnowski

Artur Wojnowski 17.05.2009 12:27

Naprawdę sporo informacji. Szkoda, że różnica między określonymi składnikami pobieranymi z suplementów a z wartościowej żywności została skwitowana krótkim i nic nie tłumaczącym " jednak tabletkom bym nie ufał ". Może o tym następny artykuł..?

Kamil Fudali

Kamil Fudali 17.05.2009 14:20

Hmm może masz rację, z tabletkami jest tak, że co by nie zawierały z reguły ich wchłanialność jest na poziomie 5-15% (bliżej 5), np witaminy które zażywamy "garściami" nie są tak naprawdę tym czym chcemy. Syntetyczny środek jest dla naszego organizmu wręcz "obcym patogenem", wchłaniają się do organizmu z wielką trudnością z czego dla wielu osób nie dają nic - dodatkowo przechodzą w naszym organizmie z wyprodukowanej formy organicznej w nieorganiczną czyli krystaliczną, a w takiej postaci nasze witaminki nie są w ogóle przyswajane. Witaminy muszą posiadać składnik białkowy - ma to miejsce w przypadku naturalnego ich źródła - co nie jest możliwe w syntezie mechanicznej, aczkolwiek stosuje się różne zabiegi. - Ogólnie co tu dużo mówić, koncerny wydają na to miliony i nie jest w interesie firm aby proklamować tą wiedzę.

Można znaleźć też trochę informacji na stronie chociażby Profesora Rory Collinstutaj University of Oxford

link~hps/biog_rc.shtml

przeglądając jego publikacjach jak np ta: link~hps/pubs/Lancet%20360;23-33.pdf

Pokazuje tutaj jak podawanie syntetycznych suplementów (witamina C, E, Czy karoten) zwiększa 4 czy 5 krotnie dane schorzenia.

Materiałów na ten temat jest dużo, warto szukać tylko w publikacjach naukowych - niestety wszystko to literatura anglojęzyczna - szczególnie na portalu link skupiającym wszystkie publikacje świata

Pozdrawiam

Kamil Fudali

Kamil Fudali 17.05.2009 14:27

oo znalazłem materiał z TV polecam tutaj - potwierdza badania które podałem wyżej :)

link

Artur Wojnowski

Artur Wojnowski 17.05.2009 14:55

Wielkie dzięki za linki.
Ciekawy jestem też Twojego zdania na temat Codex Alimentarius, szczególnie wobec planowanych podobno zakazów i nakazów.

Kamil Fudali

Kamil Fudali 17.05.2009 14:58

ooo miałem na temat rożnych norm wykład w Hiszpanii gdy tam chwile studiowałem z prof bodajże z Norwegii albo Belgii .. muszę teraz wyjść na Uczelnie (praca badawcza niestety trwa i w niedziele), napiszę coś jak wrócę.

Anna Góralska

Anna Góralska 17.05.2009 18:12

Plus za interesujący artykuł

Kamil Fudali

Kamil Fudali 17.05.2009 21:10

Hejka... Dopiero wróciłem

Codex A. hmm jakie jaka jest moja opinia na temat całej tej sprawy to pewnie nie trudno się domyślić. Oczywiście negatywna. Jednak podchodząc do wszystkiego z pewnym marginesem, realności i wszystkich tych faktów sądzę, że wszystko to jest trochę przereklamowane - obie strony napędzają siebie nawzajem, jeśli chodzi o rozgłos.

Jeśli chodzi o planowane standardy to fakt, może to niepokoić... i skłaniał bym się ku wersji gorszej, że standardy, pomimo że w ostatnich latach były dość ostro narzucane producentom, mogą teraz powędrować w drugą stronę jak to wszyscy mówią "ze względu na nasze zdrowie"

Ludzi na świecie nadal przybywa w ogromnym tempie, jest to adekwatne do zapotrzebowania na pokarm a to z nów na nowe "lepsze" technologie. Firmy jak się uprą wsadzą swoje miliony tu i tam mogą osiągnąć swoje dodatkowe kilka gromów pestycydów czy antybiotyków więcej, powołując się na to, iż dawka ta nie jest szkodliwa dla człowieka.

W analizach takich zapomina się o jednym. że to dawka racji/porcji żywnościowej. Każdy z nas zna powiedzenie "Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną" - przekształcane często do formy prostszej "nic nie jest ... wszystko jest.... wszystko zależy od dawki".... do czego zmierzam?

Chodzi tutaj o to, że nasze nawyki żywieniowe zawężają się, często jemy to samo i dużych ilościach. Dlatego, ok niech i będzie, że dana dawka antybiotyku czy pestycydu jest w normie, ale ja teraz jesz w kółko to samo powodujesz w organizmie akumulację tego związku przekraczając XX razy te super bezpieczne normy.

Pamiętam jak wspomniany profesor na wykładzie w Walencji przedstawił przedstawiał przypadki ludzi padających ofiarą hormonów podawanych zwierzętom za pośrednictwem czegoś w rodzaju chipu. Dana świnia czy krowa dostaje regularnie dawkę hormonu z tego urządzenia. Po wysłaniu zwierzęcia na rzeź, pewne fragmenty mięsa trafiają do obiegu. Właśnie do tego fragmentu był przymocowany chip i sprężenie, któro w pozostałych partiach było OK, w tym fragmencie było skumulowane XXX krotnie.

Ehh chyba troszeczkę się rozpisałem podążając w innym kierunku, ale w temacie... jestem na nie codex a. Na szczęście jeszcze nie ma on wartości prawnej, jako "nakazy" no ale szkoda, ze WTO itp odwołują się właśnie do niego.... Wszystko to biznes i w mojej opinie jesteśmy tylko trybikiem napędzającym ta maszynę...

Kamil Fudali

Kamil Fudali 17.05.2009 21:13

sorki za literówki i styl :p ale troszkę jestem zmęczony :)

Artur Wojnowski

Artur Wojnowski 17.05.2009 23:39

Ze swojego doświadczenia ze zwykłą solą wiem jak ciężko jest się żywić nie przekraczając tych wystarczających 1-2 g dziennie. A przecież " normalny człowiek" zjada jej dzień w dzień kilkanaście razy więcej !!! Nawet odstawiając zupełnie solniczkę. W gotowych produktach.

Co do codex a. to mam tylko nadzieję, że nie grozi zupełny absurd czyli delegalizacja niektórych "naturalnych produktów", o czym krzyczą przeciwnicy. To wydaje mi się za bardzo niedorzeczne. Ale szczegółów nie znam...

Co do dawek, całkowicie się zgadzam, wydaje się, że będąc skazanym na "ulepszoną" żywność, jedyną metodą "walki" będzie po prostu jadanie niezbędnego minimum licząc na to, że organizm wydali wszystkie toksyny. Co zresztą i przy zdrowej żywności jest optymalne :)
Tylko, jakby tu powiedzieć ... dla mnie dość trudne w realizacji :)

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.