Pozycja materiału w rankingach:
Nagrodzony na festiwalu w Cannes film „Gomorra” w reżyserii Matteo Garrone to ekranizacja słynnej powieści o kamorze, neapolitańskiej zorganizowanej grupie przestępczej, pióra Roberto Saviano. Obraz od niedawna możemy zobaczyć na ekranach polskich kin.
Włoski dramat to opowieść o kilku, z pozoru, nie mających nic ze sobą wspólnego bohaterach. Są w różnym wieku, mają różne zajęcia nie łączy ich nic poza jednym – mieszkają na neapolitańskich przedmieściach. A to miejsce gdzie rządzi kamorra.
Dobrze, że taki film powstał. Książka w XXI wieku nie dociera do wszystkich, dlatego świadomość takiego zjawiska powinna być rozpowszechniana na wszelkie możliwe sposoby. Nagroda w Cannes dla „Gomorry” to tylko potwierdzenie rangi produkcji, której tematyka jest niezwykle poważna dla całej współczesnej Europy, a w szczególności Włoch. Kraj ten od lat walczy z zorganizowanymi grupami przestępczymi, a taki obraz może jej tylko pomóc.
Obraz Matteo Garrone wprowadza ciekawe rozwiązania montażowe. Kamera jest wśród bohaterów, nie baczy na przeszkody. Nie ma sztucznego światła. Piękno tej sztuczki montażystów polega na prostocie, mamy bowiem wrażenie, że obraz, który widzimy jest tylko nasz, a do tego obiektyw kamery jest niewidzialny. Wrażenie oglądania relacji niewidzialnego świadka wydarzeń pasuje, tworzy niepowtarzalny klimat, a do tego potęguje odczuwane przez nas emocje – tak jakby, ktoś zaraz miał nas nakryć i… zabić.
Efekt ten nie pozwala także na silniejsze odczuwanie emocji bohaterów. Są oni dla nas obcy, nie współczujemy im ani nie kibicujemy. Ta wprowadzona celowo obojętność w końcowym rezultacie ułatwia nam ocenę postaci, ich zachowań i psychiki. Brawo!
Oczywiście ten fakt, nie ujmuje nic z treści, naprawdę pozytywnego odbioru filmu. Obraz jest pewnego rodzaju studium psychologicznym bohaterów i socjologicznym społeczeństwa. Z łatwością możemy przyglądać się, badać i oceniać ich zachowania.
Artykuły
(133)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 24 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mateusz Malczak 24.01.2009 02:24
dla mnie obje te recenzję są po prostu inne:) ta jest w takim stylu w jakim autor piszę inne swoje recenzje czyli jest subiektywna opinią na temat obejrzanego filmu.
Recenzja red. Trubalskiego była inna odnosi się bardziej do książki, napisana jest w ciekawy sposób co na pewno sprawia, że się ja z ciekawością czyta, ma w sobie parę ciekawostek, natomiast samej opinii autora o obrazie jest w niej stosunkowo niewiele.
niemniej jednak obje mają taki sam przekaz, że film warto obejrzeć a ja powiem, że książkę warto przeczytać może nawet bardziej niż obejrzeć film:)
Klara Maj 20.01.2009 22:57
jest tu kilka sformułowań albo oklepanych, albo mijających się z prawdą, np. czy to jest kino gangsterksie? to jest raczej paradokument o rzeczywistości, nic nie kreuje a tylko pokazuje.
albo rażą mnie takie pompatyczne frazesy w stylu:"tematyka jest niezwykle poważna dla całej współczesnej Europy".
nie ma tu lekkości, nowości. jest powiedzmy poprawnie, i jakbym nie czytała poprzedniej recenzji oraz samej ksiązki to pewnie bym się nie czepiała a tak to:D
Marek Szymaniak 20.01.2009 20:58
poproszę więc o solidną krytykę merytoryczną, bo tylko z takiej sposób wyciągnąć pozytywne wnioski na przyszłość...
pozdrawiam :)
Marek Szymaniak 20.01.2009 20:40
widać daleko mi jeszcze do red. Trubalskiego... żałuje
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)