Facebook Google+ Twitter

Wolność Tomku w swoim Sopocie

Sopot to miasto wolności, szkoda że nie dla jego mieszkańców. Sopot dla sopocian staje się coraz popularniejszym hasłem.

Sopocianie dobrze wiedzieli kogo wybierają do władz miejskich. Kurort pojawił się w mediach całej Europy za sprawą prezydencji. Tłumy urlopowiczów zjechały by choć na chwilę zobaczyć kolumnę samochodów z europejskimi VIP-ami.

Rozkopane miasto i tak już dawno straciło "przepustowość", korki pojawiają się nie tylko w godzinach szczytu. Wszyscy czekają na finalizację drogowych remontów w nadziei poprawienia komunikacji samochodowej. Miejmy nadzieję, że wraz z poprawą komunikacji sopocianie nie zostaną obciążeni ekstrapodatkiem od luksusu, wszak przejezdne ulice to dzisiaj postrzega się jak luksus.
Właśnie zza uchylonego okna dobiegają mnie dźwięki jakiegoś muzykowania na plenerowej imprezie.

Organizatorzy z pewnością otrzymali zezwolenie od włodarzy, i korzystając z wolności podkręcają regulator wzmacniacza. Dlaczego mnie, i innych mieszkańców, nawet oddalonych osiedli, nikt nie spytał czy głośna muzyka w godzinach wieczornych nie ogranicza przypadkiem naszej wolności i prawa do spokoju i odpoczynku? Mam to szczęście, że mieszkam w kurorcie i prezydent wraz ze swoimi urzędnikami dbają abym za friko mógł uczestniczyć w tych wakacyjnych atrakcjach.

Wprawdzie uczestniczę, jak i kilka tysięcy współmieszkańców, wbrew swojej woli, ale powinienem się cieszyć, że nikt nie puka do moich drzwi i nie każe zapłacić za słuchanie tej muzycznej chałtury. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w Sopocie najważniejszy jest wczasowicz, ale przy tym cierpią Sopocianie. Cierpliwość ich się kiedyś skończy. Ludzi zapomnieli już o tym, że ich wolność nie może ograniczać naszej wolności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

b
  • b
  • 29.09.2012 17:16

ależ Sopot żyje z tych balangowiczów

Komentarz został ukrytyrozwiń
ociec
  • ociec
  • 13.09.2012 19:16

hałas jest był i będzie dop czasu az młodziezy nie da się szansy na pracę i zarobek a balangowiczów nie pogoni z miasta

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adrian Jasiński
  • Adrian Jasiński
  • 11.08.2011 14:43

Droga Pani Lidio,

Bardzo mi przykro że ma Pani takie, a nie inne warunki mieszkaniowe. Budynki bezpośrednio sąsiadujące z ulicą Mante Cassino bezsprzecznie są narażone na hałas do późnych godzin nocnych. Może to okrutne, ale prawdziwe, że Monte Cassino głośną ulicą jest nie od dziś. Kupując mieszkania w tym rejonie, trzeba liczyć się z gorszą jakością zamieszkania. To jest tak jakby zamieszkała Pani w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska i miała pretensje że samoloty zbyt często latają i jest hałas. Nie chcę tu w żaden sposób
umniejszać Pani problemu, bo istotnie jest poważny, tak jak i wszystkich mieszkańców tej ulicy. Trzeba pamiętać, jednak że w każdym mieście taka ulica, miejsce czy plac jest i po prostu starać się w miarę możliwości minimalizować skutki. Problem hałasu w tym rejonie miasta i tego jak Policja i Straż Miejska wywiązują się, bądź też nie, ze swoich obowiązków to temat na długie rozważania i dyskusje. Tym więc postem zakończę udział w tej, moim zdaniem budującej ( mam nadzieję z obu stron ) dyskusji i wymiany poglądów. Cieszę się, że są jeszcze ludzie którzy, mimo odmiennych poglądów, są w stanie konstruktywnie i spokojnie rozmawiać na portalach internetowych. Dziękuję za dyskusję i jeszcze raz życzę cichszego i spokojniejszego życia w Naszym Mieście.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidia Pena
  • Lidia Pena
  • 21.07.2011 07:29

Pan Adrian chyba zyje w innym miescie lub kraju mowiac o godzinach ciszy nocnej ( 22 giej ) ,lub interwencji policji i strazy miejskiej . Ta pierwsza nigdy nie przyjezdza a ta druga pracuje do 2 giej rano i ma w nosie wszelkie halasy i burdy. Ja mieszkam w poblizu kebabu przy Monciaku ,i tam ta dzialalnosc jest otwarta 24 godz na dobe i kazdy niedobitek z dyskoteki przychodzi tam na piwo i halas jest niezmierny non stop .Interweniowalam w Urzedzie Miejskim i jedyna odpowiedzia bylo ze ..."przeciez to jest Monciak wiec o co mi chodzi ???" Do tego dodac obsikane mury ,smrod z owego kebabu i popisy pijakow za zlotowke wlasnie o 4 rano,szczekajace psy pod Delikatesami w oczekiwaniu na wlascicieli robiacych zakupy ,mamy doskonaly przepis jak zrobic wariata z mieszkanca Sopotu ! Kiedys zaprosze pana Adriana ,jak to zreszta zrobilam z wlascielem kebaba i restauracji "Pod Strzecha",jak i rowniez staram sie zaprosic kogos z urzedu miasta ( zaproszenie nie zostalo przyjete ) do zamieszkania u mnie na miesiac lub chociazby na tydzien ,i jak stwierdza ze tak mozna zyc ,nie odezwe sie juz nawet slowem . PS. Przepisami o ciszy nocnej a takze ilosciami dopuszczalnych decybeli ,moze sobie pan wie najlepiej co zrobic !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidia Pena
  • Lidia Pena
  • 21.07.2011 07:29

Pan Adrian chyba zyje w innym miescie lub kraju mowiac o godzinach ciszy nocnej ( 22 giej ) ,lub interwencji policji i strazy miejskiej . Ta pierwsza nigdy nie przyjezdza a ta druga pracuje do 2 giej rano i ma w nosie wszelkie halasy i burdy. Ja mieszkam w poblizu kebabu przy Monciaku ,i tam ta dzialalnosc jest otwarta 24 godz na dobe i kazdy niedobitek z dyskoteki przychodzi tam na piwo i halas jest niezmierny non stop .Interweniowalam w Urzedzie Miejskim i jedyna odpowiedzia bylo ze ..."przeciez to jest Monciak wiec o co mi chodzi ???" Do tego dodac obsikane mury ,smrod z owego kebabu i popisy pijakow za zlotowke wlasnie o 4 rano,szczekajace psy pod Delikatesami w oczekiwaniu na wlascicieli robiacych zakupy ,mamy doskonaly przepis jak zrobic wariata z mieszkanca Sopotu ! Kiedys zaprosze pana Adriana ,jak to zreszta zrobilam z wlascielem kebaba i restauracji "Pod Strzecha",jak i rowniez staram sie zaprosic kogos z urzedu miasta ( zaproszenie nie zostalo przyjete ) do zamieszkania u mnie na miesiac lub chociazby na tydzien ,i jak stwierdza ze tak mozna zyc ,nie odezwe sie juz nawet slowem . PS. Przepisami o ciszy nocnej a takze ilosciami dopuszczalnych decybeli ,moze sobie pan wie najlepiej co zrobic !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adrianie, dziękuję bardzo za życzenia, przydadzą się, bo moje kontakty z organami mundurowymi nie owocują skuteczną interwencją niestety. Najwidoczniej ma Pan siłę przebicia :)

Zainteresowanym polecam dyskusję na temat tego artykułu na FB na tablicy przewodniczącego Rady Miasta Sopotu. Dyskusje w dwóch różnych miejscach uzupełniają się znacznie.

O wpływach z podatków rzemieślników i restauratorów nie dyskutuję, bo nie mam ani czasu ani ochoty na analizy sprawozdań finansowych, mam nadzieję że Pan sięgnął do danych źródłowych a nie opiera swojej opinii na materiałach propagandowych :)

Co do szkół, myślałem że jestem osobą rozpoznawalną w Sopocie, w końcu moje nazwisko nie jest zbyt powszechne, więc wyjaśnię, moja wiedza pochodzi z pierwszych rąk :) i nie jest oparta na ogólnym wrażeniu podczas oględzin...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adrian Jasiński
  • Adrian Jasiński
  • 19.07.2011 17:29

Jeszcze jedno. Nie wątpię że mieszkając przy kolejce miejskiej, jak i ul. Niepodległości nie ma Pan świętego spokoju i tu współczuje szczerze. Jestem jednak pewny że obecne regulacje prawne pozwalają proceder zbyt głośnych koncertów ukrócić, bo są na to paragrafy. Jak Pan sam stwierdził jest to domena nieodpowiedzialnych organizatorów ( osobiście znam paru takich ;D). Będąc zaangażowany w kilka projektów w Sopocie jestem głęboko zainteresowany tym jak zmienia się sezonowość miasta. Istotnie i to muszę przyznać, sezon wydłużył się od tego roku o ok. 1- 1,5 miesiąca, lecz na prawdę, mimo szczerych chęci, nie jestem w stanie dostrzec gdzie Pan widział sezon przez 9 czy 10 miesięcy, bo nawet w najpopularniejszych kurortach Turcji nie trwa on tyle. Jeśli chodzi o Ergo Arenę, jej wynajęcie jest bardzo drogą przyjemnością i być może, tych "kiepskich" organizatorów nie stać na jej wynajem. Mam dla Pana jedną krzepiącą informację. Z własnego doświadczenia wiem że prędzej czy później dla takich agencji organizacji imprez, które próbują "cwaniakować" w realizacji swoich zleceń nie ma miejsca w Sopocie. To przez dużą konkurencje na Trójmiejskim rynku agencji eventowych.

Pozdrawiam i życzę jak najwięcej spokoju w domu i nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adrian Jasiński
  • Adrian Jasiński
  • 19.07.2011 17:10

Żeby było jasne, zgadzam się w zupełności z faktem że organizatorzy koncertów, szczególnie odbywających się blisko domów mieszkalnych powinni przestrzegać przepisów prawa, zarówno jeśli chodzi o ilość decybeli, która w sąsiedztwie domów mieszkalnych nie może przekraczać określonych w przepisach norm, jak i ciszy nocnej od 22:00. Zarówno w przypadku łamania jednego, jak i drugiego przepisu, można zawiadomić odpowiednie organy (straż miejską lub policję). Sam wielokrotnie tak robiłem i za każdym razem skutkowało.
Co do kwestii modernizacji szkół. Proszę o dokładniejsze zapoznanie się z tematem, ponieważ jak podkreślałem oczywiście remonty zostały wykonane z pieniędzy UE, ale również z pieniędzy miasta. Proporcja wydatków na tą inwestycje, jak w większości tego typu przypadków nie była równa, ale to jest kwestia systemu finansowania. Nie wiem jakie ma Pan doświadczenia z wyposażeniem tych placówek, więc trudno mi polemizować, lecz miałem okazję ostatnio odwiedzić kilka sopockich szkół publicznych i ich wyposażenie nie było wcale złe. Wiadomo że daleko polskim szkołom do chociażby tych Brytyjskich, ale na prawdę nie mamy się czego wstydzić. Nie wiem również skąd posiada Pan informacje, jakoby większość przedsiębiorców branży turystycznej nie mieszkała i nie uiszczała podatków w Sopocie. Mam dokładnie odwrotne informacje. Większość przedsiębiorców branży przynajmniej tej gastronomicznej (której jest w Sopocie najwięcej) siedzibę swoich firm ma właśnie w Sopocie. Wystarczy też spojrzeć na ostatnie rankingi i jako miasto Sopot jest w pierwszej piątce miast, z największą ilością założonych i prowadzonych działalności gospodarczych. Z całym szacunkiem dla pojedynczych rzemieślników podatek od ich dochodów, jest dużo mniejszy, ponieważ najzwyczajniej w świecie mają mniejsze obroty od gastronomii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa Adamowicz
  • Ewa Adamowicz
  • 19.07.2011 12:50

Przepraszam za pomyłkę w kliknięciu:( Zgadzam się w 100 % z Pana wypowiedzią. W tej chwili sezon trwa cały rok, od środy do niedzieli. Stonki turystycznej może mniej, ale studentów i elementów, rządnych imprezy 24/7 pełna chata. Wcale nie jest to uciążliwość sezonowa. Miasto zmniejszyło poczet swoich mieszkańców od 10 lat o prawie połowę z ok. 70 tys. do ok. 35 tys. Starsi wymierają, młodzi uciekają, bo tu fajnie na bibkę przyjechać, ale nie mieszkać, czy dzieci wychowywać... Niedługo, to miasto duchów będzie..., bo żyć się w tym UZDROWISKU nie da...może poza kilkoma ocalałymi, cichymi i kameralnymi, kuracyjnymi zakątkami. Do niewielkiego Sopotu powinni przyjeżdżać Kuracjusze i zwolennicy aktywnego wypoczynku nad morzem, a nie tylko Imprezowicze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adrianie, nie neguję że Sopot główne dochody czerpie z przyjezdnych, ale dzięki temu i my, stali mieszkańcy, mamy drożej (wystarczy porównać ceny artykułów pierwszej potrzeby, albo opłaty za mieszkania). Proporcja w bilansie dochodów miasta nie może być inna, gdyż wielu rzemieślników (którzy podatkami zasilali kasę miasta), ze względu na - jak to się określało - uciążliwość dla środowisko, musiała zwinąć swoje interesy lub wyprowadzić z miasta. Proszę podać, jaki procent właścicieli kawiarni, pubów i całego biznesu turystycznego mieszka w Sopocie i tu płaci podatki?
Ile czasu trwa sezon w Sopocie? 2-3 miesiące. Tyle czasu swojego spokoju i ja bym oddał dla dobra ukochanego miasta. Ale pod warunkiem, że w pozostałe 9-10 miesięcy rzeczywiście byłby spokój, cisza, jak na kurort przystało.
Panie Adrianie, mieszkam jakieś 40 metrów od torowiska i tyleż samo od al. Niepodległości. Zapewniam Pana, że oba pasy transportowe przez cały rok dostarczają mi wystarczająco dużo wrażeń słuchowych. Jeżeli odgłos pociągu towarowego nie jest w stanie zagłuszyć muzyki płynącej z tarasów odległych o dobrych kilkaset metrów to coś jest nie tak. Nie neguję zasadności organizowania koncertów, neguję pomysłowość ich organizatorów w zakłócaniu mi spokoju. Przecież wzmacniacze nie muszą być nastawione na cały regulator. Czyżby głośna muzyka nie była uciążliwa dla środowiska? Czyżby sopockie koncerty były organizowane dla głuchych i niedosłyszących?
Grube pieniądze miasto wsadziło w budowę z Gdańskiem hali widowiskowej. Niech teraz ta hala zarabia na miejskie inwestycje, te potrzebne dla mieszkańców. Hala jako obiekt zamknięty nie wypuści tyle hałaśliwiej muzyki poza swoją kubaturę, nie będzie tam zakłócać spokoju sopocianom.
A szkoły, o których Pan wspomina, owszem docieplono, ale za unijne pieniądze, a ich wyposażenie pozostawię bez komentarza, wystarczy porównać ze szkołami w ościennych gminach, nawet tych biednych, wiejskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.