Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39165 miejsce

Wolność za list. Maraton ludzkich serc

Tegoroczny Maraton Pisania Listów dobiega końca. W tym roku listy można było napisać w 170 miastach w Polsce i w ponad 30 krajach na całym świecie.

 / Fot. Dawid SerafinEmin Abdullayev i Adnan Hajizad - dwaj blogerzy, którzy zostali skazani w sfingowanym procesie na dwa i pół roku więzienia za korzystanie z prawa do wolności słowa. Dimitrij Krajuchin - redaktor naczelny niezależnej agencji informacyjnej „CentrRus”, z powodu działalności jaką prowadzi, kilkakrotnie grożono mu śmiercią. Rita Mahato - straszono ją śmiercią, gwałtem i porwaniem za jej prace na rzecz kobiet. Co łączy te osoby? Między innymi w ich obronie można było napisać listy podczas tegorocznego Maratonu Pisania Listów.

 / Fot. Dawid SerafinIdea pisania listów narodziła się w Polsce. Początkowo miała ona charakter lokalny zyskując z czasem popularność na całym świecie. - W tym roku piszemy w 170 miastach w Polsce i 38 krajach na świecie - mówi Andrzej Jaroszkiewicz, rzecznik Amnesty International.

Tegoroczny maraton jest jubileuszowym - to już po raz dziesiąty można było napisać list w obronie osób, których prawa są łamane. Z tego powodu można było pisać w niezwykłych miejscach i ze szczególnymi ludźmi. Maraton Pisania Listów w tym roku zawitał po raz pierwszy na wody Morza Bałtyckiego. Listy można było pisać na pokładzie promu z Gdyni do Karlskrony. Do tegorocznej akcji przyłączyło się wiele placówek edukacyjnych. Uczniowie z tarnowskiego liceum im. Mickiewicza napisali 1 300 listów.

Ludzie listy piszą / Fot. Dawid SerafinW Warszawie podczas akcji obecna była Tatiana Tyszkiewicz, jedna z bohaterek tegorocznego maratonu, skazana na ograniczenie wolności za udział w pokojowej demonstracji na Białorusi. W Krakowie maraton otworzył eurodeputowany Bogusław Sonik, który w przemówieniu nawiązał do swojego uwięzienia.

Podczas tegorocznego maratonu Amnesy International broni ludzi, którzy walczą na rzecz obrony praw człowieka. - Co roku osoby są specjalnie dobierane i każdy maraton ma motyw przewodni, jeśli można tak powiedzieć. Rok temu pisaliśmy listy w obronie osób zajmujących się walką o prawa kobiet - wyjaśnia Ewa Pawełczyk, koordynator akcji w Krakowie.

 / Fot. Dawid SerafinListy, któEwa Pawełczyk i Rafał Sanecki, koordynatorzy akcji w Krakowie. / Fot. Dawid Serafinre są najbardziej tradycyjną formą protestu mają szczególną moc. Ręcznie pisane są indywidualnym dowodem niezgody na łamanie praw człowieka. - Nie wiemy, jakie są reakcje osób, które dostają te listy, znamy za to opowieści osób, w obronie których były one pisane. Np. jeden z naczelników więzienia wezwał osobę i zapytał się skąd ma tyle znajomych na całym świecie, bo ciągle dostaje listy w jej sprawie - mówi Ewa Pawełczyk.

- To niesamowite uczucie, kiedy nagle się dowiadujesz, że Jestina Mukoko, która była uznana za zaginioną, po zeszłorocznej akcji się odnalazła. Nagle dociera do ciebie, że taki jeden twój list w połączeniu z innymi ma taką niesamowitą moc mówi - Rafał Sanecki z Krakowa.

Wszystkie listy, które zostały napisane podczas weekendu w najbliższym tygodniu zostaną wysłane do adresatów.

* Podczas pisania artykułu nie była znana autorowi oficjalna liczba napisanych listów. Oficjalnie zakończenie i podanie wyników ma nastąpić dziś o godz. 12, ale w wielu miejscach akcja trwać będzie do wieczora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.12.2009 14:42

Dawid pisze:)
"Listy, które są najbardziej tradycyjną formą protestu mają szczególną moc"
...tak Mają:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.