Facebook Google+ Twitter

Wolntariusze podczas WOŚP

120 tys. wolontariuszy zbierało 10 stycznia pieniądze na szczytny cel. Chodząc po ulicach trafiało się na różnych ludzi, niektórzy wrzucali 100 zł, a inni otwarcie krytykowali działalność WOŚP oraz osobę Jurka Owsiaka.

W jednym z 1500 sztabów staliśmy w kolejce dzień przed finałem, czekając na odbiór puszek oraz identyfikatorów. Po półgodzinnym czekaniu przyszła nasza kolej. Puszka, identyfikator i już po chwili mogliśmy iść do domów.

Ja wraz z osobą mi towarzyszącą zaczęliśmy zbierać o godzinie 9. Postanowiliśmy, że wybierzemy się pod kościół. Stojąc w kościelnym przedsionku czekaliśmy na koniec mszy. Księża nie patrzyli na nas jak na ludzi, którzy robią coś, co innym pomaga. Ludzie zaczęli wychodzić z kościoła. Chętnie wrzucali przeróżne kwoty. Od groszy po banknoty o wartości 50 zł. Po chwili radości, że zebraliśmy już trochę pieniędzy... Pewnej pani nie spodobała się nasza obecność w kościelnym przedsionku. Nie chcieliśmy sprawiać problemów i wyszliśmy z kościoła, żeby resztę zbiórki dokończyć na zewnątrz. Ludzie znów wrzucali nam pieniądze aż w końcu wszyscy wyszli.

Postanowiliśmy wsiąść w autobus i przejechać się w inny rejon Warszawy. Po chwili na przystanku spotykamy pewną starszą panią. Zapytana czy zechcę wspomóc orkiestrę wyraziła swoje zdanie o Owsiaku. Mówiła, że jest to człowiek, który nas wykorzystuje. Pochwaliła nas za posiadanie dobrej woli jednak zaznaczyła, iż jesteśmy wykorzystywani. Nawiązała także, do organizowanego przez Owsiaka, "Przystanku Woodstock". Mówiła, że były tam zgony, są narkotyki i alkohol, ludzie leżą pijani w błocie. Wspomniała też, że Jerzy Owsiak obrażał Boga. Sprawa wiary jest bardzo osobista, jedni wierzą, drudzy nie. Obrażanie też nie jest w porządku jednak krytykowanie za niewiarę również. Po krótkiej dyskusji ruszamy dalej. Tym razem stanęliśmy na stacji metra.

Puszka koleżanki została już zapełniona. Wracamy do sztabu żeby wymienić ją na nową, pustą. Z uśmiechem na twarzach została przyjęta wiadomość, że nie kończymy zbierania ale wymieniamy jedną z puszek. Potem postanowiliśmy wybrać się do centrum.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czy ja pojadę na woodstock? Raczej nie, nie mój typ muzyki, nie moje klimaty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jesteście chetni do pomocy, za to brava.
Czy w podziękowaniu za wolontariat pojedziesz na "Przystanek Woodstock".
To dla was.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.