Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28399 miejsce

Wolny jak ptak, czyli słów kilka o freelancerach

Niejeden niespokojny duch, obdarzony potencjałem artystycznym, na pewno z nieukrywanym niepokojem myśli o swojej przyszłości zawodowej. Ograniczenie kreatywności przez pracodawcę na pewno nie będzie ułatwiać mu życia. Chyba, że zostanie freelancerem.

Coraz popularniejszy na polskim rynku, dający wiele możliwości rozwoju, a imię jego - freelancer. To określenie człowieka o dość specyficznych predyspozycjach, średniowiecznego wojownika najemnego, dziś nazwane ładnie z angielskiego, po raz pierwszy zostało użyte w powieści szkockiego pisarza Waltera Scotta "Ivanhoe". Współcześnie, przynajmniej teoretycznie, obie profesje nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, ale w praktyce oba miana można przyrównać. Freelancer bowiem jest nikim innym, jak tzw. "wolnym strzelcem", człowiekiem "do wynajęcia". Warto jednak przyjrzeć się zarówno zaletom, jak i wadom tego zawodu. Wszak zawsze istnieją dwie strony medalu.
 / Fot. Elżbieta "Rudy" Rubiec
Z pewnością największą zaletą freelancingu jest niekontrolowany czas pracy, który możemy narzucić sobie sami, w myśl zasady "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem". Z rozkładu dnia wypada zatem poranne wstawanie, wyznaczone czynności w miejscu pracy, czy narzekania szefa na zbyt długie przerwy kawowe, śniadaniowe i wykonanie swoich zadań w czasie "od -
do". Z racji tego, że większość swojej pracy freelancer wykonuje we własnym mieszkaniu, czy w terenie, pozbawiony jest atmosfery panującej w normalnej pracy, w tym kontaktu z ludźmi, co w konsekwencji może doprowadzić do poważnego osamotnienia - jeśli oczywiście osoba ta zamyka się jedynie we własnym świecie nie szukając znajomości z innymi. Nie jest to jednak regułą. Nie każdy może być freelancerem - że potrzeba silnego charakteru.

Jako "wolny strzelec" najlepiej sprawdzają się dziennikarze, fotograficy, graficy, copywriterzy - czyli osoby zajmujące się m.in. tłumaczeniem, korektą; architekci, malarze, projektanci, programiści - więc zawody o wysokim współczynniku kreatywności, artyzmu i niezależności. Jako samozatrudnieni nie podlegają służbowym godzinom pracy, decydują się na zarabianie na własny rachunek, co jest nie tylko swobodą i wolnością, ale też ryzykiem nieregularnego zarobku lub jego braku.

Pierwszym i chyba najważniejszym czynnikiem do osiągnięcia sukcesu w tej dziedzinie jest samodyscyplina i samokontrola, umiejętność oddzielenia spraw ważnych od ważniejszych - obowiązków domowych od pracowniczych. Bywa to problemem, gdyż w domu czas płynie inaczej, ale jeśli dobrze go zorganizujemy - kariera gwarantowana. Warto dodać, że zleceniodawcę przeważnie nie interesuje, w jaki sposób freelancer działa, lecz jakie efekty jego praca przyniesie dla konkretnej firmy czy projektu. Wypadki losowe zatem muszą być bardzo przekonujące, jeśli nie zdążymy wykonać zlecenia w ściśle określonym terminie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

czasem freelancer zarabia dużo więcej niż gdyby pracował w normalnej firmie - i co najważniejsze sam sobie jest szefem i sam dobiera zlecenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Mi jak najbardziej odpowiada praca freelancera. Niezależność, inwencja twórcza - niestety brak stabilizacji również

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.