Facebook Google+ Twitter

Wolontariat sposobem na likwidację przemocy w szkołach

Połowa uczniów pada ofiarą przemocy w szkołach. W 2/3 przypadków rodzice nie orientują się, co się dzieje z ich dziećmi poza domem - to wyniki najnowszych badań przeprowadzonych w ramach IV edycji programu społecznego "Szkoła bez przemocy". Odpowiedzią na te problemy jest wolontariat i sport.

logo / Fot. Szkoła bez przemocyPodczas dzisiejszego spotkania, zorganizowanego w ramach IV edycji programu, przedstawiono raport z ogólnopolskich badań rodziców, przeprowadzonych metodą CATI (wywiad telefoniczny) w sierpniu 2009. - Do tej pory badaliśmy uczniów i nauczycieli. Tym razem postanowiliśmy porównać otrzymane wyniki z tym, co wiedzą rodzice - mówił prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.

Jak pokazują wyniki, tylko 1/3 rodziców wie, że ich dziecko pada ofiarą przemocy. Pozostali, jak również spory odsetek nauczycieli, żyją w błogiej nieświadomości. Dlaczego? Uczniowie nie informują swoich opiekunów o przypadkach agresji wobec nich, obawiając się nieskutecznej reakcji. Często dopiero ślady cielesne uświadamiają o powszechności tego zjawiska. - Rodzice wspólnie ze szkołą powinni zastanowić się nad samą przemocą, a nie nad konkretnym przypadkiem - proponuje prof. Czapiński. Podczas gdy rodzice dosyć trafnie oceniają przynależność swoich dzieci do klubów sportowych, przeceniają ich aktywność w kołach zainteresowań. Rozbieżności w badaniach dotyczą także ogólnej oceny szkół. Dorośli deklarują znacznie wyższe zadowolenie z placówek oświatowych niż sami uczniowie. Nadmierny optymizm rodziców nie pozwala dostrzec istotnych problemów.

- Wnioski wydają się pesymistyczne. Niepokojący jest indywidualizm dzieci. Nie potrafią one działać w grupie, są pasywne, co jest niedalekie od egoizmu - zauważa Michał Olszański, dziennikarz telewizyjny i radiowy. Właśnie takim niepożądanym zachowaniom należy przeciwdziałać. Odpowiedzią na agresję jest koncepcja IV edycji programu "Szkoła bez przemocy". Szeroko pojęty wolontariat ma przyświecać działaniom w szkołach. Konkurs na projekty wolontaryjne, Tydzień Wolontariatu zakończony Galą oraz warsztaty dla nauczycieli to tylko niektóre propozycje organizatorów. Ponadto w kwietniu 2010 r. odbędzie się Europejski Kongres Przeciwdziałania Przemocy Szkolnej, a wśród gości znaleźli się m.in. Bob van der Meer oraz Dan Olweus, profesor psychologii na uniwersytecie w Bergen (Norwegia).

- W tym roku szkolnym stawiamy na wolontariat. Chcemy zachęcić młodzież do bezinteresownych działań na rzecz innych. Chcielibyśmy kształtować dobre społeczne zachowania uczniów - powiedział Jarosław Herrmann, koordynator programu "Szkoła bez przemocy". - Sport jest konstruktywnym wykorzystaniem wolnego czasu - dodaje. O tym przekonali się uczniowie Szkoły Podstawowej nr 220 w Warszawie, którzy wzięli udział w mini zawodach w pchnięciu kulą. Młodzież mogła zmierzyć się z samym mistrzem olimpijskim, Tomaszem Majewskim, który został ambasadorem IV edycji programu. Majewski wielokrotnie podkreślał, iż sport organizuje czas, uczy samych dobrych rzeczy, takich jak pewność siebie, zdrowe współzawodnictwo, szacunek dla rywali. - Wszystkie działania mające przeciwdziałać przemocy są bardzo potrzebne - podsumowuje mistrz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.09.2009 07:45

P. Agnieszko, kolejny dobry artykuł;) dobra kontynuacja tematu, tak ważnego.

P. Zdzisławie historia szkoły opisana przez Pana, "Piękna Historia" :)
a przecież takie szkoły nadal Są i pedagodzy wyjątkowi tym "trudem codziennym" Są!!!
Tyle że dziś to tematy nie medialne, dziś na łamach gazet zło, okrucieństwo, mordy, kradzieże... to ludzie "kupują":(


...chyba jednak coś na tym w24 napisze.

Już jesień,jesień tak piękna jest:)
Jesiennie Pozdrawiam spod Wierchów:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłbym za tym by buraków, którzy wyżywają się na innych wywalać ze szkoły. Takie osoby powinny być usuwane z grona uczniów bo przeszkadzają żyć i zatruwają atmosferę.

Szkoła bez buraków!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa jestem bardzo - skąd mieliby się rekrutować wolontariusze do walki z przemocą w szkołach. Spośród gron pedagogicznych?, rodziców?, okolicznych mieszkańców?. czy może ze straży miejskiej, lub policji. A może z samych uczniów? Temat nasilającej się agresji w szkołach powraca jak bumerang i obawiam się, że znowu na tym się ta nowa akcja zakończy. Że uprawianie sportu przez młodzież integruje - o tym już wiedzieli starożytni i pan Herrmann nie odkrywa Ameryki. Sęk w tym, by owe działania za pomocą sportu były realizowane p e r m a n e n t n i e, a nie tylko przy okazji jakiejś dorywczej akcji. Tymczasem sale gimnastyczne w szkołach udostępniane są przez dyrekcje tych placówek do uprawiania sportu i rekreacji osobom z zewnątrz - w celu podreperowania szkolnego budżetu, czyli za pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.