Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56767 miejsce

Wolontariusze zaskakują kibiców ze Wschodu

Mistrzostwa Europy 2012 to także czas wytężonej pracy wolontariuszy. Projekt "EUROpejski kibic" zainicjowany przez europosła Pawła Zalewskiego to działalność wolontariuszy, znających język ukraiński i rosyjski.

W czasie Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie działają tysiące wolontariuszy. Pomagają kibicom w poruszaniu się po miastach, w których odbywają się mecze. Wyjątkową formą wolontariatu jest projekt „EUROpejski kibic” zainicjowany przez europosła Pawła Zalewskiego. Okazuje się, że jego wolontariusze budzą zachwyt kibiców ze Wschodu.

„EUROpejski kibic” to projekt zrzeszający pięćdziesięciu wolontariuszy biegle mówiących w języku ukraińskim lub rosyjskim. - Nasza akcja powstała z myślą o naszych wschodnich sąsiadach, ponieważ z naszych informacji wynikało, że zapotrzebowanie na wolontariuszy ze znajomością tych języków jest spore. Oczywiście, większość kibiców może spokojnie dogadać się po angielsku, ale wiadomo, że zawsze miło kiedy ktoś zwraca się do nas w naszym ojczystym języku – wyjaśnia ideę pomysłu Ola Borycka, jedna z wolontariuszek. W tej chwili, gdy Euro 2012 zbliża się ku finałowi, można śmiało powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę.

Wolontariusze pomagają kibicom jak mogą. I nie trzeba ich ze świecą szukać, bo ich rzucające się w oczy żółte koszulki ułatwiają namierzenie ich. – Nasze koszulki z napisami "Jak mogę pomóc? Mówię po rosyjsku/ukraińsku?", pisanymi cyrylicą sprawiają, że ludzie od razu wiedzą, że mogą zwrócić się do nas z dowolnym pytaniem i otrzymają pomoc – mówi Ola.

Ekipę wolontariuszy można spotkać wszędzie tam, gdzie są potrzebni – na dworcach, w strefie kibica, przy Stadionie Narodowym, przy stacji metra Centrum i na Starym Mieście. – Pomagamy kibicom w kupnie biletu autobusowego; wskazujemy, gdzie w Warszawie znajdą sklepy czołowych światowych projektantów; jakie restauracje warto odwiedzić, a także integrujemy się z nimi przy okazji happeningów – opowiada Ola.

- Zainteresowanie jest naprawdę spore. Kibice niezmiernie cieszą się, że mogą porozmawiać z nami po rosyjsku. Nie spotkały mnie żadne przykrości ze strony kibiców rosyjskich. Wręcz przeciwnie jest bardzo przyjacielski kontakt z kibicami. Wiele osób myśli, że wszystkie jesteśmy Ukrainkami i że nie mówimy po polsku. Polacy są też bardzo pozytywnie zaskoczeni, kiedy odpowiadamy im w naszym języku – wyjaśnia z uśmiechem Ola.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Górol
  • Górol
  • 30.06.2012 16:57

Widziałem Was na moście z tą wielką płachtą z łapkami kibiców. Wspaniały widok. Wyraźnie widać, że macie z tego wielki FUN. Dzięki, że tak promujecie stolicę. :)
Brawo dla Pawła Zalewskiego i drużyny!

Komentarz został ukrytyrozwiń
wasia
  • wasia
  • 28.06.2012 16:30

Naszych wielkich ukraińskich i rosyjskich przyjaciół interesują sklepy z trunkami i burdele. To nie tancjory-to jebaki ! Oczywiście dziękujemy, przepraszamy i zapraszamy ! Kuszać budziesz i jobać budziesz charaszo !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Monika
  • Monika
  • 28.06.2012 11:44

Dobry tekst! Fajnie, że informujesz nas o projekcie, który nie był promowany w mediach. Nie miałam pojęcia, że jest taka akcja, ale bardzo, że powstała i że o niej napisałaś :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 27.06.2012 15:56

---WOLONTARIUSZE-- dziękujemy !!! Zrobiliście kawał dobrej roboty .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.